W Siedlcach nie wytrzymali ciśnienia – Łopatko zwolniony, dyżurny kandydat przejmuje zespół

Autor wpisu: 26 września 2017 20:06

Tego się nie spodziewaliśmy, ale my, to my – najwyraźniej nie spodziewał się również Adam Łopatko, który dziś przestał być trenerem Pogoni. Klub z Siedlec to czwarty pierwszoligowiec, który w tym sezonie zmienia szkoleniowca.

– Na razie nie chcę tego komentować, muszę ochłonąć – przyznał Łopatko w krótkiej rozmowie z nami.
Wyniki Pogoni może nie są jakieś nadzwyczajne, ale też nie można powiedzieć, by zespół Łopatki prezentował się dotychczas jakoś tragicznie i jedynym wyjściem z sytuacji była zmiana trenera. Tym bardziej że były szkoleniowiec Stomilu trafił do Siedlec latem z zadaniem budowy solidnego pierwszoligowego klubu i wydawało się, że spokojnie będzie sobie w stanie z tym poradzić. Przynajmniej rok temu w arcytrudnych warunkach w Olsztynie udowodnił, że wie, o co w tym wszystkim chodzi. No, ale najwyraźniej oczekiwania w Siedlcach są inne.

W niedzielę Pogoń przegrała u siebie z Ruchem 1:3 – była to jej piąta ligowa porażka w tym sezonie. Łopatko na konferencji przyznał, że za to, co zagrali jego piłkarze, za błędy, jakie popełnili, powinno być im wstyd. – Włączyła się nam ułańska fantazja, na którą na razie nas nie stać. Na razie to ten zespół stać tylko na konsekwencje – mówił. Ale z pewnością nie przeczuwał, że będzie to jego ostatnia konferencja w roli trenera tego zespołu.

Pogoń uchodzi za klub bardzo wygodny dla szkoleniowców. Z jednej strony warunki – jak na pierwszą ligę – super. I organizacyjnie, i finansowo. Z drugiej, nie ma jakiejś wielkiej presji, nikt nie oczekuje walki o awans. Ale to chyba trochę mylne i być może zgubne przekonanie, bo z czterech ostatnich trenerów prowadzących tę drużynę, aż trzech zostało zwolnionych (Marcin Sasal, Marcin Broniszewski i teraz Łopatko – tylko Dariusz Banasik odszedł na własną prośbę, zamieniając Siedlce na Sosnowiec). I za każdym razem pierwszego trenera zastępował ten sam facet, „dyżurny kandydat”, czyli Bartosz Tarachulski. Nie inaczej jest tym razem. Przypadek? Może tak, może nie… Ale skoro od lat robi w tych Siedlcach za „dyżurnego kandydata na zastępcę pierwszego trenera”, to może niech dadzą mu wreszcie poprowadzić zespół nie na chwilę, ale na dłużej. Niech pokaże, co umie i na co go stać. No i niech weźmie na siebie za to wszystko odpowiedzialność.

Inne artykuły o: I Liga | Pogoń Siedlce

  • Jan Kowalski

    „…Wyniki Pogoni może nie są jakieś nadzwyczajne, ale też nie można
    powiedzieć, by zespół Łopatki prezentował się dotychczas jakoś
    tragicznie i jedynym wyjściem z sytuacji była zmiana trenera. Tym
    bardziej że były szkoleniowiec Stomilu trafił do Siedlec latem z
    zadaniem budowy solidnego pierwszoligowego klubu i wydawało się, że
    spokojnie będzie sobie w stanie z tym poradzić. Przynajmniej rok temu w
    arcytrudnych warunkach w Olsztynie udowodnił, że wie, o co w tym
    wszystkim chodzi. No, ale najwyraźniej oczekiwania w Siedlcach są inne…”

    Po pierwsze: co Łopatko udowodnił w Olsztynie? Mając m.in. takich zawodników jak Ratajczak, Kun, Nishi, Wojowski, Żwir ledwo utrzymał ligę, a powinien bić się o pierwszą piątkę. O zawaleniu pro junior system już nie wspomnę.
    Po drugie: można i trzeba powiedzieć – zespół prezentował się beznadziejnie tragicznie, styl Łopatki to gra bez stylu. Żegnamy go bez żalu i całe szczęście, bo był to ostatni dzwonek na zwolnienie człowieka, który nawet z zawodnikami choć małej nici porozumienia nie potrafił znaleźć.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli