W Ruchu liczą na to, że zanim liga wznowi rozgrywki, po 6 ujemnych punktach nie będzie śladu

Autor wpisu: 25 stycznia 2018 10:24

W Chorzowie zapowiadali, że odwołają się od decyzji Komisji ds. Licencji Klubów, która w połowie stycznia nałożyła na Ruch sankcję w postaci sześciu ujemnych punktów, i odwołanie złożyli. I liczą na to, że zanim pierwsza liga wznowi rozgrywki, po tej karze nie będzie śladu.

Cóż, nic do stracenia tam już nie mają. Zresztą trudno się ludziom z Ruchu dziwić, bo przecież gdy do tych ujemnych sześciu dołożyć jeszcze minus pięć, z którymi Niebiescy rozpoczęli ten sezon, wyjdzie na to, że sankcja za długi kosztowała zespół ponad połowę dorobku, jaki jesienią piłkarze zdołali ugrać na boiskach. Przy tak wyrównanej stawce i ścisku w tabeli, jakie są w tym sezonie, gdzie w ostatecznym rachunku każde oczko może być na wagę życia, trudno w ogóle myśleć o tym, że z taką karą da się skutecznie powalczyć o utrzymanie. Nie ma na to szans.

Ale jest światełko w tunelu. A nawet dwa. Pierwsze to takie, że komisja dała Ruchowi czas do końca lutego na spłatę wszystkich zaległości wynikających z kryterium F09 Podręcznika Licencyjnego. Jeśli klubowi się to uda, sankcja zostanie zmniejszona do minus jednego punktu, czyli zespół będzie mógł sobie dopisać do obecnego stanu posiadana pięć punktów. Prezes Janusz Paterman zapewnia, że wszystko zostanie spłacone w terminie i prawda jest taka, że Niebiescy w zasadzie nie mają wyjścia. Jeśli się z tego nie wywiążą, to tak, jakby jeszcze przed startem wiosennych rozgrywek skazali się na spadek. I w Chorzowie wszyscy doskonale zdają sobie z tego sprawę. A chodzi o kwotę ponad 2 mln złotych.
– Powiedziałem chłopakom, żeby nie patrzyli w to, co teraz można zobaczyć w tabeli. Wierzę, że poukładamy to wszystko, aczkolwiek czasu jest bardzo niewiele. Musimy do końca lutego zebrać ponad dwa miliony, a to niemało. Cały czas mam nadzieję, że obronimy te 6 punktów. Że zwycięży u wszystkich zdrowy rozsądek, że doceniona zostanie wola walki nas, ludzi, którzy robią co mogą, by ten klub wyprowadzić na prostą. Liczę, że wiosną starszyzna i młodzież na boisku pokaże, że stać ją, by grać z każdym jak równy z równym. Najważniejsze będą pierwsze mecze. Trzeba odpowiednio nastawić zespół psychicznie, przygotować go, w miarę spokojnie dograć ten sezon i myśleć o przyszłości – mówi Paterman, cytowany przez katowicki „Sport”.

Drugie światełko, jakie dostrzegli, jest takie, że liczą na to, iż uda się również przywrócić ten szósty zabrany punkt. W opinii Patermana, Ruch nie mógł do 30 listopada spłacić zaległości powstałych od marca do czerwca 2017 roku. – Przekonywaliśmy członków komisji i nadal uważamy, że zgodnie z prawem gospodarczym, prowadząc proces restrukturyzacji, nie mieliśmy możliwości spłaty tych zobowiązań w terminie. Uważamy, że ta okoliczność ma pierwszorzędne znaczenie dla sprawy – przekonuje prezes chorzowian. Członków Komisji ds. Licencji Klubów ta argumentacją nie przekonał, jednak niewykluczone, że przekona członków Komisji Odwoławczej (latem chociażby udało się to działaczom Stomilu Olsztyn – nie dostali licencji na grę w pierwszej lidze od Komisji Komisji ds. Licencji Klubów, ale członkowie Komisji Odwoławczej zmienili tę decyzję i Stomil jakby nigdy nic w lidze gra). Gdyby plan Ruchu się powiódł, wiosnę zespół rozpocznie w tabeli z takim dorobkiem punktowym, z jaki zakończył jesień, czyli z 15 oczkami. Strata do bezpiecznego miejsca to byłoby „tylko” 5 punktów. A nie 11. Różnica znacząca.

Tak czy inaczej, do startu wiosennej części rozgrywek (pierwszy weekend marca) wszystko powinno być już jasne.

Inne artykuły o: I Liga | Ruch Chorzów

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli