Miedź i Nowak sięgają po Adu Kwame i Bożicia, czyli nowe porządki w defensywie

Autor wpisu: 25 czerwca 2017 13:56

Dominik Nowak układa powoli Miedź Legnica po swojej myśli. I nieustannie jest to myśl o Lotto Ekstraklasie. W poniedziałek badania medyczne przejdzie Frank Adu Kwame, jeden z najlepszych obrońców pierwszej ligi.

Adu Kwame to jeden z kluczowych i najważniejszych piłkarzy Wigier Dominika Nowaka w poprzednim sezonie. Jednak już od jakiegoś czasu wiadomo, że w Suwałkach grać dalej nie będzie, bo Wigry ogłosiły listę piłkarzy, z którymi będą musiały się rozstać – po prostu dlatego, że nie są w stanie rywalizować, jeśli chodzi o wysokość kontraktów z klubami Lotto Ekstraklasy czy bogatszej grupy z Nice 1. Ligi.
Jednym z tych piłkarzy jest właśnie Adu Kwame. – Nie chcę uczestniczyć w procesie rozbioru Wigier – mówił u nas niedawno trener Nowak. No, ale skoro Adu Kwame z Suwałk pewnie i tak by odszedł, to nowy trener Miedzi skorzystał z okazji. I ściąga ghańskiego obrońcę do Legnicy. Warto przypomnieć, że w w waszym głosowaniu na najlepszego obrońcę sezonu (TUTAJ) Adu Kwame przegrał tylko z Mateuszem Wieteską, Krystianem Getingerem i Bartoszem Kopaczem, a więc piłkarzami zdecydowanie się wyróżniającymi.

Adu Kwame to trzeci piłkarz, który ma wzmocnić defensywę Miedzi Dominika Nowaka. Wcześniej pozyskano już Pawła Zielińskiego ze Śląska Wrocław, a teraz do zespołu obok Adu Kwame dołącza jeszcze Tomislav Bożić z Wisły Płock. Obaj mają ekstraklasowe doświadczenie. Zieliński przez dwa sezony był jednym z podstawowych piłkarzy Śląska (głównie za czasów Tadeusza Pawłowskiego), Bożić ma za sobą w polskiej ekstraklasie dwa sezony w Górniku Łęczna i ostatni w Wiśle – w sumie już koło 80 meczów, a wcześniej przecież jeszcze kilka sezonów w chorwackiej ekstraklasie. Zresztą Kwame kilkadziesiąt meczów w polskiej ekstraklasie też zaliczył – jeszcze w barwach Podbeskidzia.

Patrząc na kadrę Miedzi, widać, że w Legnicy właściciel klubu Andrzej Dadełło i prezes Martyna Pajączek dalej będą próbowali ziścić sen o ekstraklasie. Oprócz pozyskania wspomnianych defensorów, przedłużono kontrakty m.in. z Pawłem Kapsą (przez większą część sezonu absolutnie kluczowa postać Miedzi, dopiero w ostatnich meczach trener Ryszard Tarasiewicz dokonał w bramce roszady), a przede wszystkim ze słowackim napastnikiem 23-letnim, obiecującym Jakubem Vojtušem. Vojtuš po tym jak na leczeniu kontuzji stracił jesień, wiosną wrócił i błysnął formą. Na dobrą sprawę grał na pełnych obrotach tylko dwa miesiące, ale strzelił przez ten czas siedem goli.

Oczywiście, z Miedzią pożegnał się Petteri Forsell, który trafił do Cracovii – ale po chimerycznym i, jak się okazało w końcówce sezonu, nieodpowiedzialnym Finie trudno w sumie płakać. Gdyby nie jego totalny „zjazd” na koniec wiosny, Miedzianka byłaby teraz w Lotto Ekstraklasie. Teraz Forsellem zajmie się Michał Probierz, a on cackał się nie będzie.
Jeśli kogoś szkoda, to zdecydowanie Tomasza Midzierskiego, który w Miedzi grał przez cztery sezony, dając jej defensywie wiele jakości. Klub jednak porządkując sprawy po nieudanym sezonie (tak trzeba spojrzeć na brak awansu) zdecydował się z Miedzierskim nie przedłużać kontraktu.

 

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli