Raków podbija stawkę. W razie czego prezes odda podwójnie

Autor wpisu: 17 lipca 2017 21:53

Myślicie, że to, co zrobił właściciel klubu przed startem poprzedniego sezonu, pomogło nam? Jeszcze bardziej podniosło ciśnienie. Obiecał przed sezonem, że jeśli nie wywalczymy awansu, zwróci wszystkim kibicom za karnety. Wiecie, jak to się z takim bagażem gra. Awans albo śmierć – opowiadał nam niedawno trener Rakowa Marek Papszun. No to teraz ma… powtórkę z rozrywki.

Właściciel Rakowa Michał Świerczewski idzie za ciosem. Skoro metoda podziałała wtedy, czemu nie miałaby podziałać teraz? Tym razem stawka jest… podwójna. Ale nie chodzi o awans do Lotto Ekstraklasy, bo na ten w Częstochowie dają sobie trzy lata, a o utrzymanie. Jeśli się nie uda, szef Rakowa zapowiada, że zwróci kibicom za karnety dwa razy tyle.

– Wierzymy, że nasza drużyna osiągnie postawiony przed nią cel, czyli utrzyma się w pierwszej lidze. Dlatego po zeszłorocznej akcji zdecydowaliśmy się dwukrotnie podbić stawkę. Głośny doping płynący z trybun bardzo pomaga naszym piłkarzom, dodatkowo zależy nam na jak największej frekwencji podczas wszystkich meczów rozgrywanych na Limanowskiego. Myślę, że ta akcja to kolejny argument przekonujący do zakupu abonamentu na rundę jesienną – stwierdził szef beniaminka.

Akcja ma z jednej strony „zmotywować” piłkarzy, z drugiej oczywiście zachęcić kibiców do liczniejszego oglądania spotkań Rakowa na żywo. W drugiej lidze – jak na tak duże miasto, jakim jest Częstochowa – było z tym różnie, by nie powiedzieć… tak sobie. Sprawy nie ułatwia „skansen”, na jakim mecze rozgrywa Raków. – Niestety, wygląda na to, że będziemy mieli najbrzydszy obiekt w pierwszej lidze – żalił się nam Papszun. Nie zazdrościmy. A biorąc pod uwagę to, że obiekt Rakowa pod tym względem przebija nawet ten Stomilu, to wręcz współczujemy.
Niemniej jakąś tam pociechą i bodźcem dla fanów do przychodzenia na mecze będzie też z pewnością atrakcyjność rywali. Na zapleczu ekstraklasy jest dużo większa niż w drugiej lidze. No i poziom też znacznie wyższy. A o resztę, czyli atrakcyjną grę i zadowalające wyniki muszą się już postarać piłkarze Papszuna.
– Wtedy dźwignęli ciężar, więc myślę, że i teraz przed niczym nie pękną – dodaje szkoleniowiec.

Inne artykuły o: I Liga | Raków Częstochowa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli