Raków dał sobie zabrać punkty. Tym razem – frajersko

Autor wpisu: 21 października 2017 16:27

Mówiąc szczerze, nie byłoby sprawiedliwie, gdybyśmy stąd wyjechali bez punktu – mówił po meczu Raków – Tychy (2:2) Ryszard Tarasiewicz. Sprawiedliwie czy nie, ale jednak wychodzi na to, że najpierw gospodarze wzięli, co swoje, a potem sami remis gościom podsunęli na tacy.

Wielki mecz to nie był, uczciwie to trzeba przyznać. Ale też padły w nim aż cztery gole. Wszystkie w taki sposób, w jaki nie tylko Tarasiewicz, ale generalnie trenerzy nie lubią. Bo po koszmarnych błędach w defensywie.
Z taką dbałością o szczegóły w organizacji, jaką wyznaje Tarasiewicz, tylko włosy rwać, jak dwa razy jego drużyna dała się nabrać na identyczne rozegranie stałych fragmentów gry przez Raków. Wolny, dośrodkowanie Rafała Figiela, wieżowiec Tomaš Petrašek nabiegający z 11. metra na piłkę i 1:0. Rożny, dośrodkowanie Rafała Figiela, wieżowiec Tomaš Petrašek nabiegający z 11. metra na piłkę i 2:1. Przewidywalne do bólu, a na Tychy skuteczne.
W dwóch meczach Tarasiewicza Tychy straciły trzy gole – wszystkie po stałych fragmentach. Ale „Taraś” był zaskakująco spokojny w ocenie. – Cieszy mnie, jak się organizujemy, gdy rywal ma piłkę. No, nie mówię o stałych fragmentach gry – tu nowy szkoleniowiec tyszan pozwolił sobie nawet na nutę humoru i uśmiechu.

Marek Papszun nie tragizował, choć podkreślił: – Jesteśmy rozczarowani. Mając taki wynik, powinniśmy wygrać.
Raków po drugim golu Petraška prowadził do 90. minuty. Ewidentnie jednak za bardzo się cofnął, pozwalając rywalom na bezkarne wrzutki w pole karne. Przy jednej z nich częstochowianie pogubili się na 5.-6. metrze przed swoją bramką całkowicie i gremialnie. Strącenie piłki głową, a zostawiony samemu sobie Marcin Radzewicz z bliska wbił na 2:2.
– Złość, złość, złość – Rafał Figiel był w przekazie po meczu o wiele bardziej wyrazisty od trenera Papszuna. – Popełniliśmy błąd, którego nie powinno być. Naharowaliśmy się, a teraz mamy remis, który w tej sytuacji wygląda jak porażka.

Raków w tydzień zagrał trzy mecze i tej kampanii do udanych nie może zaliczyć. Wywalczył w niej tylko dwa punkty. Podobna poprzednia seria meczów na koniec sierpnia skończyła się kompletem punktów i 9 zdobytymi golami.

Inne artykuły o: GKS Tychy | I Liga | Raków Częstochowa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli