Rafał Makowski w Zagłębiu. Banasik ściąga starych znajomych

Autor wpisu: 1 sierpnia 2017 08:34

Ilu piłkarzy chcę wypożyczyć z Legii? Trzech: Sanogo, Makowskiego i jeszcze jakiegoś młodzieżowca – mówił nam Dariusz Banasik na początku przygotowań. Do Zagłębia trafiło już dwóch z tego tercetu. Najpierw ten „młodzieżowiec”, czyli Tomasz Nawotka, a teraz Rafał Makowski (nota bene tylko rok starszy od Nawotki).

Nawotka zagrał nawet w wyjściowym składzie w pierwszym meczu z Olimpią (0:1), więc wygląda na to, że Banasik bardzo poważnie traktuje wypożyczenie tego legionisty. Nie inaczej pewnie będzie w przypadku Makowskiego, którego trener Zagłębia zna bardzo dobrze ze współpracy w poprzednim sezonie w rundzie jesiennej w Pogoni Siedlce, gdzie Makowski był jednym z najlepszych piłkarzy rewelacyjnie spisującej się wówczas drużyny. Szło mu na tyle dobrze, że zimą postanowił wrócić do Legii i powalczyć o grę w pierwszej drużynie. Nie udało się. W tym sezonie wystąpił w barwach mistrzów Polski tylko w rewanżowym spotkaniu z Mariehamn, po czym zdecydowano, że… może iść na wypożyczenie.
– Na samym początku okresu przygotowawczego dostałem informację, że Zagłębie jest mną zainteresowane, ale stwierdziłem, że pojadę z Legią na obóz, powalczę o skład i dopiero zobaczę, jaka decyzja będzie dla mnie najlepsza. Transfer został przesunięty w czasie, ale cieszę się, że do niego doszło. Będę chciał pomóc Zagłębiu w walce o Lotto Ekstraklasę, gdyż ten klub zasługuje na to – mówi piłkarz.

Ten transfer, o którym mówi, to roczne wypożyczenie. Podobnie zresztą jak Nawotki.
– Mało kto wie, że Rafał był przymierzany w Legii do pierwszego składu przed Kopczyńskim i prawdę mówiąc, myślałem jakiś czas temu, że to on, a nie Michał, szybciej się przebije. Okazało się jednak, że trenerzy w Legii postawili na „Kopę” i pewnie nie żałują. A Makowski musi przede wszystkim grać, to młody chłopak, więc żal, by siedział na ławce lub biegał w rezerwach. To bardzo solidny i świetnie zapowiadający się piłkarz na pozycji sześć lub osiem. A w kadrze U-20 gra nawet na środku obrony. Dobre warunki fizyczne, uniwersalny, na pewno się nam przyda – tłumaczy nam Banasik.

Makowski to kolejny dobry znajomy trenera Zagłębia. Wcześniej do Sosnowca trafili Arkadiusz Jędrych, z którym Banasik pracował i w Zniczu, i potem w Pogoni Siedlce, Konrad Wrzesiński – też podopieczny w Pogoni, oraz Mateusz Cichocki, z którym szkoleniowiec zna się jeszcze z czasów legijnych.
Zagłębie ma już trzynastu nowych piłkarzy i niekoniecznie w temacie transferów powiedziało ostatnie słowo. Z Legii Banasik chciał wypożyczyć trzech, a tym trzecim miał być Sanogo. – Na razie Vamara potrzebny jest mistrzom Polski, więc nie ma możliwości, by przyszedł do nas na wypożyczenie, ale przecież okno transferowe zamyka się 31 sierpnia, do tego czasu Legia może kupić jeszcze ze dwóch, albo i trzech napastników i wtedy okaże się, że lepiej dla Sanogo, jeśli pójdzie gdzieś na wypożyczenie. Tak więc jego temat na razie w zawieszeniu – mówił nam niedawno. Do tego mecz z Olimpią Grudziądz z trybun oglądał Łukasz Surma. Polsatsport.pl twierdzi, że nieprzypadkowo, bo 40-letni weteran rozmawia z działaczami z Sosnowca i w najbliższym czasie ma dołączyć do ekipy Banasika.

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli