W czwartek w Podbeskidziu trenerów mieli aż nadto… Ze zwolnienia wrócił Kocian

Autor wpisu: 5 października 2017 14:05

Ciekawa i… dość kłopotliwa sytuacja miała miejsce w czwartek w Podbeskidziu. Jak napisał katowicki „Sport”, w klubie pojawił się dzisiaj Jan Kocian, który miał ważny kontrakt z drużyną z Bielska-Białej, a przypomnijmy, że drużynę prowadzi na co dzień Adam Nocoń. Kocian wrócił właśnie ze zwolnienia lekarskiego. Pat trwał jednak tylko kilka godzin.

Kocian przedstawił Podbeskidziu L-4 jeszcze przed startem sezonu pod koniec lipca (o całej sprawie pisaliśmy TUTAJ). Władze klubu były tym bardzo zaskoczone, o czym poinformowały w oświadczeniu:
„Szkoleniowiec opuścił zespół w tygodniu przed inauguracją rozgrywek ligowych i przesłał do klubu zaświadczenie lekarskie. O zamiarze udania się na zwolnienie lekarskie trener nie informował wcześniej swoich przełożonych i współpracowników.”
Kocian kontaktował się z klubem tylko za pośrednictwem kancelarii prawnej.
„Władze klubu nie wiedzą czy przedłożone zwolnienie lekarskie zostanie przedłużone i do kiedy naprawdę potrwa absencja trenera. Klub starał się spełnić wszelkie życzenia trenera w zakresie miejsca przygotowania drużyny do sezonu oraz w kwestii doboru nowych zawodników. W tym celu klub sfinansował obóz przygotowawczy na Słowacji w miejscu wskazanym przez trenera pomimo tego, iż przygotowania w Polsce byłyby dużo tańsze. Dodatkowo wszystkie transfery dokonane w letnim okienku transferowym były przeprowadzone w porozumieniu z trenerem i za jego pełną zgodą.

Przed przedłożeniem zwolnienia lekarskiego reprezentująca trenera kancelaria prawna zwróciła się do zarządu TS Podbeskidzie o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Jest to żądanie bezpodstawne, ponieważ klub wywiązywał się i nadal wywiązuje ze wszystkich swoich zobowiązań wynikających z kontraktu z trenerem Kocianem i spełniał wszelkie jego życzenia względem warunków pracy.”

Kością niezgody między trenerem a klubem miały być opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia i nieporozumienia z dyrektorem sportowym Andrzejem Rybarskim w sprawach transferowych – w obu sprawach klub zaprzeczał. Z kolei Kocian unikał odpowiedzi. Na zarzuty wydał własne oświadczenie:
„Pogorszenie mojego stanu zdrowia wywołane było przede wszystkim niewłaściwym działaniem ze strony zarządu klubu TS Podbeskidzie, które to działanie naruszało podstawowe prawa trenera zagwarantowane zarówno w powszechnie obowiązujących przepisach prawa, jak również przepisach Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jednocześnie po przebyciu specjalistycznych badań, potwierdzono, iż zmuszony jestem poddać się dalszej hospitalizacji, o czym natychmiastowo poinformowałem klub”.

Konflikt to jedno, ale drużyna potrzebowała trenera na „już”, bo startował nowy sezon. Na początku zespół poprowadził dotychczasowy asystent Kociana – Dariusz Fornalak, potem przejął go Adam Nocoń. Podbeskidzie zajmuje obecnie 6. miejsce w 1 lidze, ze stratą 5 punktów do lidera.
Dziś, po zakończeniu zwolnienia, Kocian pojawił się w klubie. Pat trwał jednak tylko kilka godzin – umowa trenera została rozwiązana i Nocoń został już oficjalnie pierwszym szkoleniowcem.

Inne artykuły o: I Liga | Podbeskidzie Bielsko-Biała

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli