Podbeskidzie wygrywa odpowiedzialnie. Ale straciło Sokołowskiego i młody talent, który… zagra dla rywali

Autor wpisu: 26 stycznia 2017 21:23

Zwycięstwem 4:1 z Frydek-Mistek zakończyło Podbeskidzie Bielsko-Biała udział w czesko-słowackim projekcie Zimni Tipsport Liga. Dobry wynik nieco poprawił obraz tygodnia, w którym Marek Sokołowski musiał poddać się operacji zerwanych więzadeł w kolanie, a bielszczanie stracił swego najbardziej utalentowanego piłkarza na rzecz… rywali.

Daniel Mikołajewski, bo o nim mowa, to wychowanek Podbeskidzia. Ma 17 lat, zagrał już 11 meczów w pierwszej lidze, trafił też do reprezentacji U-18. Właśnie kupiła go Lechia Gdańsk, podpisując kontrakt na 3,5 roku. Ale oczywiście młody chłopak nie ma szansy przebić się do gry drugiej linii wicelidera Lotto Ekstraklasy. Wiadomo, że Lechia wypożyczy go teraz do… pierwszej ligi. Tyle że prawdopodobnie nie do Podbeskidzia, a do Tychów. Oficjalnie nikt na razie tego nie potwierdził. – Nie chcieliśmy robić czegokolwiek przeciwko niemu. Skoro uznał, że oferta z ekstraklasy jest dla niego szansą rozwoju, trudno z tym dyskutować. Także z punktu widzenia trenera. Natomiast wiem też, że to dla niego za szybko, by w ekstraklasie grać – mówi nam trener Podbeskidzia Jan Kocian. Słowacki szkoleniowiec zaznacza, że Podbeskidzie chętnie skorzystałoby, jeśli Lechia zostawiłaby Mikołajewskiego jeszcze na pół roku w Bielsku-Białej, bo niezbyt podoba mu się sytuacja, w której młody piłkarz miałby wzmocnić rywali.

Kocian traci Mikołajewskiego, który dopiero wchodził do drużyny, ale traci także doświadczonego Marka Sokołowskiego. W tygodniu postawiono wreszcie ostateczną diagnozę w sprawie „ślimaczącego się” urazu kolana jednego z kluczowych piłkarzy Podbeskidzia (zagrał w 18 na 19 jesiennych meczów, większość po 90 minut). Dla 38-letniego piłkarza ta diagnoza zabrzmiała jak wyrok: zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie.
Sokołowski przeszedł zabieg rekonstrukcji więzadła w klinice lekarza kadry – Jacka Jaroszewskiego. Teraz czeka go minimum 4 miesiące rehabilitacji. – Jeszcze na początku stycznia mieliśmy nadzieję, że sytuacja nie będzie aż tak groźna. Wspólnie z Markiem zdecydowaliśmy, że nie będzie grał w sparingach na sztucznej murawie, bo to mogłoby powodować za duże przeciążenia, ale że będzie indywidualnie trenował. Sprawy potoczyły się jednak w złym kierunku. Teraz musimy mu pomóc w jak najszybszej rehabilitacji. Bardzo by chciał zdążyć przynajmniej na końcówkę sezonu. Nie ma nic gorszego dla piłkarza, jak kończyć rozgrywki poza grą – opowiada Kocian.
Zwraca też uwagę, że niepokoją też kontuzje dwóch innych piłkarzy. Martin Baran, który nie grał od końca września, naderwał Achillesa, a Adam Deja jeszcze nie wrócił do treningów po urazie przywodziciela.

Tyle wieści złych, tą dobrą jest wygrana 4:1 z Frydek-Mistek, 9. drużyną czeskiej Fotbalovej Narodni Ligi (odpowiednik polskiej pierwszej ligi), czyli rywalem na podobnym do Podbeskidzia poziomie. To pierwsze zwycięstwo Podbeskidzia w tym roku, po przegranych z Vitkovicami i Popradem. Wszystkie mecze rozegrane zostały w zimowych rozgrywkach Zimni Tipsport Liga. Podbeskidzie zajęło w swojej grupie 3. miejsce.
W meczu z Frydek-Mistek bielszczanie grali w ustawieniu 1-4-1-4-1, z Gumnym i Jarochem na bokach obrony, Hanzlem na „6”, Chmielem i Sierpiną na bokach drugiej linii, Sladkiem i Janotą w środku oraz Kolarem na pozycji „9”. Oczywiście w wyjściowym składzie, bo roszad w czasie gry było sporo. Tak czy owak to totalne przemieszanie piłkarzy „starych” i „nowych” w Podbeskidziu. Gole strzelili Kolar, Sladek, Podgórski i Lewicki.
– To był udany sparing, drużyna zachowywała się odpowiedzialnie. Chcieliśmy grać więcej z kontry na  szybkich Chmiela, Sierpinę i Kolara i to nam bardzo dobrze wyszło. Mieliśmy dużo szans bramkowych – komentuje Kocian. – Na razie nie trenujemy wielu schematów. Po pracy nad wydolnością przejdziemy do dynamiki i interwałów. Dopiero w dobrych warunkach w Turcji będziemy intensywnie ćwiczyć taktykę.

Inne artykuły o: I Liga | Podbeskidzie Bielsko-Biała

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli