Podbeskidzie atuty Chojniczanki zna. Nie wolno dać się napędzić liderom

Autor wpisu: 16 marca 2017 21:02

Kto przetestuje kierującą się do Lotto Ekstraklasy Chojniczankę w najbliższy weekend? Klub, który z tej ekstraklasy właśnie spadł i bardzo chciał wrócić, ale raczej… się nie uda – Podbeskidzie.

Chojniczanka rywali na początek tegorocznych rozgrywek ma od Sasa do Lasa. Rywal w walce o awans Katowice (2:2), potem broniący się przed spadkiem, ale solidny za Dariusza Kubickiego Znicz (3:3), a teraz drużyna środka tabeli, ale też zarazem i spadkowicz z ekstraklasy, czyli Podbeskidzie.
Do wyboru, do koloru. Trzy różne zespoły, o różnej mocy, różnej charakterystyce gry i mocno naznaczone przez trzy wyraziste osobowości trenerskie: Jerzego Brzęczka, Dariusza Kubickiego i Jana Kociana.

– Atuty Chojniczanki? Oj, znamy, znamy – komentuje dla nas ten ostatni, Słowak, który w sobotę będzie musiał z Podbeskidziem zajrzeć do „jaskini lwa” (transmisja w Polsacie Sport, sobota, 17.30). – To lider tej ligi, wyjątkowo mocny przede wszystkim u siebie. Mają dużo jakości, są skuteczni w ofensywie, groźni przy stałych fragmentach gry. Jak się im z przodu odpuści, to szczególnie Rybski czy Mikołajczak bywają nie do zatrzymania. Dlatego rywal, który się zamknie we własnym polu karnym, jest bez szans. Na nich trzeba się ustawić wyżej, nie dać się napędzić.

Podbeskidzie zaczęło ten rok od porażki Suwałkach 0:2, ale tydzień temu wygrało u siebie bardzo ważny mecz z Chrobrym 2:1. Jest w środku tabeli, ale punktów potrzebuje jak każdy w tej lidze – czyli jak tlenu. Jeśli nie będzie ich gromadzić, może się osunąć w strefę zagrożoną. Zaś zdobywając je zachowa przynajmniej pozory możliwości drapania się do szczytu tabeli. – Oczywiście, wygrana z Chrobrym była bardzo ważna, nie tylko z powodu punktów, ale dzięki niej, można powiedzieć, zrehabilitowaliśmy się za porażkę z Wigrami – mówi nam trener Kocian. – Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, kontrolowaliśmy prawie całe spotkanie. Dopiero w końcówce gol dla rywali trochę odebrał nam pewności. To była taka chwila nerwów na własne życzenie. Jeśli przeciwko Chojniczance będziemy też tak zdyscyplinowani taktycznie, możemy liczyć na dobry wynik.

Podbeskidzie w Chojnicach zagra osłabione, bo za kartki pauzują Damian Chmiel i Jozef Piaček – bardzo ważni piłkarze zespołu, jeden drugiej linii, drugi obrony. Jeśli dodamy do tego tych, którzy w zasadzie mają rundę z głowy przez kontuzje: Baran, Deja, Sokołowski i Kolar robi się z tego niezła „ekipa nie do użycia”.
Trenera Kociana cieszy jednak przede wszystkim dobra forma Nermina Haskicia, który w meczu z Chrobrym strzelił gola, ale nie tylko o to chodzi: – Cały mecz pomagał drużynie w zakładaniu wysokiego pressingu. Mógł się w tym podobać, bo nie każdy ofensywny piłkarz tak potrafi. To niewątpliwie nasz duży atut – zauważa Kocian.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli