Piotr Skiba (Stomil): Jesteśmy nieobliczalni i groźni. Należy nam się szacunek!

Autor wpisu: 11 marca 2017 10:47

Stomil Olsztyn na otwarcie roku był skazywany na dwie porażki. Wizyta w Sosnowcu, a potem w Katowicach – to nie brzmiało zachęcająco. A jednak – olsztynianie dwa razy urwali punkty faworytom. Ba, przy odrobinie szczęścia mogli nawet dwa razy wygrać! Duża zasługa w tym m.in. Piotra Skiby, który zarówno w meczu z Zagłębiem, jak i GieKSą popisał się kilkoma bardzo udanymi interwencjami.

FUTBOLFEJS.PL: Na koniec chwalimy, ale prawdą też jest, że po pierwszej połowie ciężko byłoby znaleźć osobę która powiedziałaby, że Stomil Olsztyn będzie w stanie wywieźć z Katowic ten jeden punkt.
PIOTR SKIBA: Przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem powalczenia o komplet punktów. Chociaż zapewne dla niektórych brzmi to śmiesznie, ale my naprawdę czujemy się mocni. I dlatego mamy niedosyt, tak samo jak w Sosnowcu. Szanujemy jednak ten punkt, bo jest zdobyty na ciężkim terenie. Pierwsza połowa na pewno zdecydowanie nam nie wyszła. W drugiej było już lepiej. Pokazaliśmy wszystkim, że potrafimy grać w piłkę, a nie tylko się bronić i wybijać piłkę. Mieliśmy nawet piłkę meczową, ale niestety nie udało się. Dwa razy się podnieśliśmy i za to chwała dla chłopaków. Przy odrobinie szczęścia mogło być jeszcze lepiej.

Dwa ciężkie wyjazdowe mecze z pretendentami do awansu za wami. Dopisaliście do swojego konta „tylko” czy „aż” dwa punkty?
Tak jak już wspomniałem – czujemy się mocni i zawsze wychodzimy na boisko gryźć trawę, aby zdobyć komplet punktów. Nie oglądamy się na przeciwników, z jakimi przychodzi nam rywalizować. Z całym szacunkiem dla Zagłębia Sosnowiec i GieKSy Katowice – wiem, że mają chęć awansu w tym sezonie – ale my nie jesteśmy kopciuszkiem w tej lidze. Z każdego punktu oczywiście się cieszymy, ale przy odrobinie szczęścia w tych dwóch meczach mogliśmy zdobyć ich sześć, a mamy tylko dwa. Z jednej strony jesteśmy zadowoleni, z drugiej czujemy niedosyt.

Wszyscy zadają sobie pytanie, kto był trudniejszym przeciwnikiem: Zagłębie Sosnowiec czy GKS Katowice?
To były dwa różne mecze. W Sosnowcu prowadziliśmy bardziej otwartą grę od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Z kolei w Katowicach w pierwszej połowie byliśmy całkowicie zdominowani przez GKS. Nawet nie wiem, jaki mieliśmy procent posiadania piłki – 15? Ze dwa razy wyszliśmy chyba za połówkę, z czego raz Rafał Kujawa oddał strzał rozpaczy z czterdziestu metrów. I to było na tyle.

Co można powiedzieć o drużynie Stomilu Olsztyn po tych dwóch spotkaniach?
Walczymy! Mamy jasny cel – utrzymać się. Chcemy jak najszybciej zdobyć jak najwięcej punktów, żeby później mieć czyste głowy i grać może o coś więcej. Mam nadzieję, jak każdy w Olsztynie, że doczekamy się w końcu też treningowego boiska. Wszystko idzie ku dobremu. Ponoć jakiś sponsor ma się pojawić, zaległości mają być spłacone (o kłopotach Stomilu pisaliśmy TUTAJ), wychodzimy małymi krokami na czysto i trochę zamieszamy w tej lidze. Jak pokazaliśmy, jesteśmy nieobliczalni. Nawet pretendenci do awansu muszą podchodzić do nas z szacunkiem, bo mamy groźny zespół.

Trener Adam Łopatko ostatnio ciągle podkreśla, że te remisy są bardzo złudne, bo jeden punkt w tabeli w istocie nie daje wiele. Jak do tego podchodzicie?
Nie lubimy remisów. Już ich jest za dużo. Zdarza się, że mamy tę sytuację meczową, ale jej nie strzelamy, bo np. bramkarz broni, tak jak w Katowicach, w fenomenalny sposób. Albo tak jak w Sosnowcu: dziewięćdziesiąta minuta, a my ręką w siatkówkę gramy. Jesteśmy takim nieobliczalnym zespołem, któremu brakuje kropki nad „i”. Z drugiej strony punkt do punktu i mam nadzieję, że to da utrzymanie.

Inne artykuły o: I Liga | Stomil Olsztyn

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli