Pierwszoligowcy! Bardzo serdecznie życzymy Wam…

Autor wpisu: 24 grudnia 2017 10:54

Pierwsza liga to nasze oczko w głowie – dobrze o tym wiecie. Nie może więc zabraknąć i naszych życzeń pod choinkę dla pierwszoligowców! Serdecznie i świątecznie życzymy Wam więc:

Chojniczance – hmm, utrzymania!
Pamiętacie, co było rok temu? Radosław Mroczkowski z uporem maniaka powtarzał, że interesuje go osiągnięcie progu utrzymania w pierwszej lidze. Powtarzał bodaj do… kwietnia. No i się utrzymał – na pozycji lidera. No to życzymy i Chojniczance. Utrzymajcie się!

Odrze – nosa prezesa
Karol Wójcik latem podjął decyzję niepopularną i ryzykowną. Zmienił trenera, który awansował do pierwszej ligi, na trenera, który miał dać krok do przodu. Nie pomylił się. Tylko w taki sposób można… robić krok do przodu!

Rakowowi – rzecz jasna Częstochowy
Częstochowa to takie dziwne miasto, które nie traktuje Rakowa jako dobro własne. Nie wiadomo dlaczego. Żużel – dobry, futbol – niby co, zły? Raków imponuje organizacją, pomysłem, ideą. Częstochowo, obudź się – to tylko dla miejskiego dobra!

Miedzi – fazy realizacji
No, już półtora roku mija, jak pani prezes Martyna Pajączek mówiła nam, że Miedź od dawna gotowa jest na ekstraklasę, tylko chyba inni robią coś lepiej. Czas najwyższy, by to Miedź zrobiła „coś lepiej”. Panowie piłkarze, weźcie się w garść! Teraz już naprawdę nie możecie odpuścić. Choć nam będzie przykro trochę, gdy Nice 1. Liga straci taką panią prezes!

Stali – realizacji marzeń
Cóż, Mielec i trener Zbigniew Smółka wciąż przypominają hasło o tym, że każdemu wolno marzyć. No, wolno, wolno. Jak najbardziej. Tym sensowniej, gdy ma się silną „paczkę”, wsparcie i wizję. Stal w ekstraklasie? Wielu powie: jeszcze chwila. My mówimy: walczcie!

Chrobremu – stabilizacji
Już Ireneusz Mamrot wieszczył, że Chrobry w tym sezonie może być groźny. I jest. Czego brakuje? Właśnie – stabilizacji, bo Chrobry mecze świetne przeplata ze słabymi. No to życzymy: grajcie tylko te świetne!

Katowicom – uśmiechu Mandrysza
Przez ostatnie miesiące Piotr Mandrysz nie uśmiechał się za wiele. Nie najlepszy czas ze zwolnieniem w Zagłębiu, nie najlepszy czas z początkiem w Katowicach. Ale jest! Pojawił się uśmiech na twarzy trenera, bo GieKSie im bliżej końca roku, tym częściej zdarzyło się wygrywać istotne mecze. Tak trzymać.

Zagłębiu – wytchnienia z trenerem
Największa bolączka Zagłębia to zbyt częste zmiany trenera. Taka diagnoza, dość oczywista. Dlatego świątecznie – życzymy, by Dariusz Dudek dotrwał do końca sezonu. A nawet, jeśli nie będzie awansu, i dłużej. Ma pomysł, koncepcję, wie, co robić. Czasu dla trenera, panie prezesie, czasu!

Puszczy – dalszego lekceważenia przez rywali
Choć po tym, co pokazał ten beniaminek jesienią, będzie o to pewnie trudno. – Nie traktowali nas do końca poważnie? No to się sparzyli – śmiał się w rozmowie z nami jakiś czas temu trener Tomasz Tułacz. Puszcza to kolejne wielkie zaskoczenie in plus w tym sezonie w pierwszej lidze. Jeśli ktoś miał jeszcze latem ochotę drwić z tej drużyny, to po kilku kolejkach zapewne mu przeszło. Ale gdyby chciał i wiosną, to zapewne Tułacz i jego piłkarze nie będą mieli nic przeciwko temu.

Wigrom – transferowych wypałów
Wigry latem przeszły ogromną zmianę kadrową. Ale, choć obawy były spore, nie „posypały się” z tego powodu. Kluczem – trener, który potrafił je poskładać na nowo, no i transfery. Gdyby nie one, Artur Skowronek nie miałby przecież czego składać! Większość decyzji personalnych okazała się na szczęście strzałem w dziesiątkę. Sokołowski, Jurkowski, Klimala, Kościelny, a nade wszystko Budziłek, Iorga, Pyłypczuk pociągnęli drużynę aż miło. Zimą życzymy ciągu dalszego.

Druteksovi-Bytovii – by nie było powtórki z rozrywki
O ile rozrywką można nazwać tę lekką traumę, jaką ubiegłej wiosny przeżyli ludzie z Bytowa. Zamiast bić się o awans, co było w planach, okazało się, że trzeba będzie do końca drżeć o utrzymanie i walczyć o nie w barażach. Podobno nic dwa razy się nie zdarza, a w Druteksie-Bytovii po tamtym koszmarnym sezonie wyciągnięto odpowiednie wnioski. No to życzymy, by to powiedzenie się sprawdziło.

Podbeskidziu – gry na miarę stadionu
Mało kto wie, ale to Podbeskidzie ma szansę na największą publikę w pierwszej lidze. Całkiem spore miasto, całkiem spory i ładny stadion. Nic, tylko… wygrywać! No to wygrywajcie!

Pogoni – skutecznego Banasika
Mówią, że nie powinno się wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. A Dariusz Banasik właśnie wszedł. A skoro tak, no to życzymy, by pod jego wodzą zespół punktował co najmniej tak skutecznie jak za pierwszym razem, kiedy to był rewelacją rundy jesiennej.

Tychom – uszczelnienia
Ryszard Tarasiewicz przychodził do GKS Tychy ze swoim koronnym hasłem: nie lubię tracić bramek. Ale jego Tychy traciły. Zima to jednak czas Tarasia – jako piłkarz przywykł do ciężkiej pracy w górach, więc wie, że można. A uszczelnione Tychy mogą być groźne.

Stomilowi – powrotu do normalności
Dużo rzeczy od dłuższego czasu stoi w tym Stomilu na głowie, więc dobrze by było, by wreszcie wróciło na swoje miejsce. Bo Olsztyn potrzebuje piłki na dobrym, przynajmniej pierwszoligowym poziomie. Tak samo jak polska piłka potrzebuje Stomilu. Co najmniej w pierwszej lidze.

Olimpii – nowej bandy z Grudziądza
Tamtej bandy, z poprzedniego sezonu, już nie ma – to oczywistość. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wiosną zrodziła się nowa, prawda? Tym bardziej że Jacek Paszulewicz doskonale wie „jak to się robi”. Czekamy więc na bandę z Grudziądza w wersji 2.0.

Górnikowi – Grzegorza Bonina
Ile znaczy Bonin dla Łęcznej, nie trzeba chyba przypominać. Trudno przypuszczać, by bez jednego z najlepszych i najwartościowszych piłkarzy w tej lidze Górnik poradził sobie wiosną w walce o utrzymanie. A zakusy na Bonina są podobno poważne – szczególnie ze strony Zagłębia Sosnowiec. Na razie piłkarz mówi, że nigdzie nie ma zamiaru się ruszać, ale kto go tam wie, co będzie po Nowym Roku… Tym bardziej, że jak wiemy, są oferty nie do odrzucenia. Tak czy inaczej Górnikowi życzymy, by Bonin w swoim postanowieniu pozostał konsekwentny.

Ruchowi – by niemożliwe stało się możliwe
Wiceprezes Niebieskich Jan Chrapek zdradził kilka dni temu: – W 2020 roku Ruch będzie miał sto lat, chcemy uczcić ten jubileusz grą w pucharach.
Patrząc na sytuacje klubu zarówno sportową, jak i finansowo-organizacyjną, można tylko z lekkim pobłażaniem grzecznie przytaknąć. Ale to w końcu czas świątecznych życzeń, więc Ruchowi życzymy, by to co niemożliwe, stało się możliwe.

Inne artykuły o: I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli