Paweł Kapsa: Kluczbork może wygrać, Miedź musi

Autor wpisu: 25 lutego 2017 09:26

Miedź Legnica stawiana jest w roli jednego z faworytów do awansu. Zwłaszcza, że wiosną rozegra aż jedenaście meczów w roli gospodarza. Pierwszy z nich już w sobotę, a będzie to zaległe spotkanie z MKS Kluczbork. Faworyt wydaje się być tylko jeden, ale rywale jesienią pokazali, że potrafią odbierać punkty czołowym drużynom w lidze, o czym przekonała się także Miedź remisując 2:2. O tym, że nie będzie to tak łatwe spotkanie, jak niektórzy uważają, przekonuje nas Paweł Kapsa.

FUTBOLFEJS.PL: Długo, bo aż trzy miesiące musieliśmy czekać na kolejny mecz w pierwszej lidze. Przed pierwszym oficjalnym spotkaniem w tym roku, w którym waszym rywalem będzie MKS Kluczbork, nastroje w szatni są bojowe, czy bardziej to takie nerwowe wyczekiwanie z nutką niepewności?
PAWEŁ KAPSA: Myślę, że wszystkiego po trochu. Te pierwsze mecze są zawsze jakąś niespodzianką. Drużyny w większym bądź mniejszym stopniu wyglądają inaczej niż w poprzedniej rundzie. Formę po sparingach trudno dokładnie ocenić. Niby wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, ale liga zawsze weryfikuje jak jest naprawdę. Jeżeli chodzi o sam mecz, liczymy na trzy punkty, ale zdajemy sobie sprawę, że łatwo nie będzie.

Dużo w ostatnim czasie trenowaliście na naturalnej murawie, gdy piłkarze innych klubów musieli biegać po sztucznej. To będzie dla was duży atut na starcie rundy wiosennej?
Jak wiadomo cała liga rozgrywa swoje mecze na trawie i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że to szczęście, że w Polsce nie rozgrywa się meczów na sztucznych boiskach. Na pewno te treningi dają nam przewagę. Piłka inaczej zachowuje się na trawie a inaczej na sztucznej murawie. My jesteśmy przyzwyczajeni przez ostatnie tygodnie do trawy. Jesteśmy za to wszystkim osobom, które w tym pomogły, bardzo wdzięczni. To na pewno zaprocentuje.

Jeżeli chodzi o przewagi, jakie ma Miedź Legnica, nie można zapominać też o tych jedenastu meczach u siebie, jakie rozegracie w tej rundzie.
Cel pozostał ten sam i wszyscy wiemy jaki. Szansa na awans jest duża. Te jedenaście meczów mam nadzieję będzie naszym handicapem. Na początku gramy jednak normalnym systemem, dopiero w dalszej fazie sezonu będziemy cały czas rozgrywali spotkania w roli gospodarza. Póki co gramy i musimy zdobywać punkty w normalnym rytmie.

DOŁĄCZ DO ZABAWY. ZOSTAŃ MENEDŻEREM, ZAŁÓŻ DRUŻYNĘ, ZDOBYWAJ NAGRODY – VITASPORT FANTASY 1. LIGA

Trener Ryszard Tarasiewicz na konferencji prasowej przed meczem powiedział: „Oczekujemy dobrego początku”. Można otwarcie powiedzieć, że Miedź Legnica jest faworytem tego spotkania?
Tak. Nie ma co się oszukiwać. Miedź ma mocny zespół. Ta przewaga na papierze nie daje nam jednak trzech punktów i o tym trzeba pamiętać. Jesteśmy faworytem, mamy duży cel przed sobą, ale to wszystko należy potwierdzić na boisku. W pełni zgadzam się też z tym, o czym mówił na konferencji trener – żeby myśleć o końcowym sukcesie należy dobrze zacząć.

 

Kiedy rozmawialiśmy pod koniec listopada powiedziałeś mi „Straciliśmy punkty z Kluczborkiem, Stalą Mielec czy Zniczem Pruszków. I na pewno gdzieś po cichu ich żałujemy” (TUTAJ). Pracowaliście w okresie przygotowawczym nad tym, żeby Miedź Legnica była bardziej skoncentrowana w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami?
Każdy analizując jesień zdawał sobie sprawę, gdzie mogłaby być Miedź, gdyby tych punktów było więcej. A dokładniej mówiąc – gdyby nie straciła punktów z tymi drużynami z dolnej części tabeli. To było jednak jakiś czas temu, we wszystkich zespołach zaszły mniejsze bądź większe zmiany – w tym również u nas. Tak jak wspomniałem, jesteśmy faworytem, ale wynik jest sprawą otwartą. My musimy robić wszystko, żeby niwelować stratę do zespołów, które są przed nami. Najważniejsze żeby zdobyć teraz trzy punkty, choćby to miało być w tym pierwszym meczu kosztem stylu gry.

To niby tylko jeden mecz, ale wizerunkowo dla was ważny.
Zdajemy sobie sprawę, czego wszyscy od nas oczekują – że wygramy mecz i zbliżymy się do zespołów z miejsc premiujących awansem. Jednak z doświadczenia wiem, że takie mecze z zespołami które mają jakieś tam swoje problemy, nie są łatwe. Kluczbork może wygrać, my musimy – taka jest prawda. Bardzo liczę na trzy punkty i wiem, że będziemy się o nie bardzo starać. Ale też nie ma co przesadzać i płakać, gdyby się noga powinęła. Liga jest długa i punktów do zdobycia będzie dużo. Aczkolwiek odpukać – mam nadzieję, że do „powinięcia nogi” nie dojdzie.

Jesienią problemem Miedzi był brak wyrazistego napastnika…
(z uśmiechem) Muszę przyznać, że ta pozycja u nas jest jakaś… niefortunna. Sami się już z tego śmiejemy. Jakieś fatum, że kto tylko do nas przyjdzie, zaraz łapie kontuzje. Latem Jakub Vojtus, teraz z kolei Dejan Dermanović. To są te rzeczy, na które nie mamy wpływu, ale które zdarzają się w każdym klubie. Mamy na tyle szeroką kadrę i doświadczony zespół, że są inne możliwości i na pewno damy radę.

Ryszard Tarasiewicz w wywiadzie z nami (TUTAJ) przed rozpoczęciem waszego okresu przygotowawczego podkreślał nacisk, jaki kładzie na mocną organizację gry w defensywie i to, że nienawidzi gdy drużyna traci bramki. Zakładam, że sporo nad tym pracowaliście. Można zatem powiedzieć, że Paweł Kapsa będzie miał jeszcze mniej pracy w bramce niż jesienią?
Haha… Trener ma swój warsztat, wiadomo na czym się skupia i diametralnie tego nie zmieni. Pracowaliśmy jednak nad wszystkimi elementami – zarówno nad organizacją gry w w defensywnie, jak i ofensywnie. Niczego nie pomijaliśmy, jesteśmy dobrze przygotowani. Teraz czas przełożyć to wszystko na grę w lidze.

Rozmawiał Przemysła Rączka

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica | MKS Kluczbork

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli