Paweł Abbott zdezerterował? Trener Stomilu wyjaśnia…

Autor wpisu: 27 października 2017 14:19

Dziwna sytuacja w Stomilu z Pawłem Abbottem. W tygodniu pojawiła się informacja, że napastnik do końca rundy już nie zagra, bo przebywa na zwolnieniu lekarskim. Tyle że nie wiadomo, co mu dokładnie jest, bo nikt w klubie nie ma z nim kontaktu.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze. A że z tymi, jak wiadomo, w Olsztynie od dłuższego czasu mają problemy, więc natychmiast zaczęły się spekulacje na temat tajemniczej absencji Abbotta i na podstawie tych spekulacji wyciąganie wniosków, że były piłkarz Arki ewakuuje się ze Stomilu, bo mu nie płacą. A poza tym po ostatnich porażkach drużyna niebezpiecznie pikuje w tabeli, więc wiele wskazuje na to, że to może być bardzo trudna wiosna dla Stomilu, w której Abbott nie chce brać udziału. To spekulacje. A fakty?

Od Abbotta faktycznie nic dowiedzieć się nie można, bo kontakt z nim się urwał. Natomiast pewną wiedzę na ten temat posiada Tomasz Asensky i zapewnia, że Paweł nie zdezerterował.
– Ma kontuzję. Dostarczył do klubu zwolnienie lekarskie do końca listopada i w tej rundzie już faktycznie nie zagra – mówi nam szkoleniowiec Stomilu.
– Co to za kontuzja?
– Podobno doznał urazu w grze rekreacyjnej z synem. Miał zabieg kości jarzmowej, czy policzkowej… Prawdę mówiąc, nie znam szczegółów, ale L4 dostarczył.

No to już przynajmniej jest jakaś oficjalna wersja tajemniczego zniknięcia Abbotta. Z drugiej strony, kibice Stomilu i tak za bardzo nie powinni się tym przejmować, bo pożytku z niego było w tej rundzie tyle, co nic. Siedem meczów, tylko jeden od 1. do 90. minuty (akurat ten, w którym Stomil jedyny raz przegrał u siebie – z Rakowem 0:3), zero goli, zero asyst… Krótko mówiąc, chyba nie ma za kim tęsknić. Zresztą szkoleniowiec Stomilu takie właśnie sprawia wrażenie, jakby za Abbottem tęsknić nie zamierzał.
Inna sprawa, że miało być zupełnie inaczej, bo Abbott – choć już w sile wieku (35 lat) – przychodził latem do Stomilu jako ten, który doskonale zna pierwszą ligę (nie tak dawno przecież walnie przyczynił się wywalczenia przez Arkę awansu do ekstraklasy), którego stać na strzelenie kilku (a może nawet kilkunastu) goli w rundzie i który z Tomaszem Zahorskim miał stworzyć duet najbardziej doświadczonych snajperów na zapleczu ekstraklasy. No, ale rzeczywistość wygląda tak, że ani on, ani Zahorski nie zdobyli ani jednej bramki…

Coś więc w tym Olsztynie nie mają ostatnio nosa do transferu napastników. Zimą pierwszoligowe boiska miał podbijać niejaki David Moli, ale zanim zdążył zadebiutować w pierwszej drużynie, rozsypał się i rozwiązano z nim kontrakt.
– Co mogłem zrobić, jak chłop przyjechał do nas bez kolana? Nie mam w oczach rentgena ani USG. Od strony piłkarskiej prezentował się naprawdę fajnie. Na jakim poziomie jest organizacja w klubie, na takim ocenia się zawodników przed transferem. Przecież wiadomo, że po mojej opinii jako trenera powinno się chłopaka położyć na dwa dni do szpitala, zrobić mu tam wszystkie badania – od morfologii po szczegółowe USG, i wtedy bylibyśmy mądrzejsi. Taki jest standard. Ale my mówimy o Stomilu – opowiadał nam swego czasu były szkoleniowiec olsztynian Adam Łopatko.
Teraz wyszło transferowe pudło z Abbottem, który – takie mamy przeczucie graniczące z pewnością – wiosną piłkarzem Stomilu już nie będzie.

Inne artykuły o: I Liga | Stomil Olsztyn

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli