Olimpia Grudziądz idzie na ekstraklasę, a przy okazji „wymiata” w Pro Junior System

Autor wpisu: 16 maja 2017 14:34

Trener Jacek Paszulewicz i jego Olimpia Grudziądz mają nie tylko jak najbardziej realną szansę na dość nieoczekiwaną promocję do ekstraklasy, ale także na zwycięstwo w klasyfikacji Pro Junior System dla Nice 1. Ligi. A to oznacza, prócz czystej satysfakcji, także pokaźny wpływ do klubowej kasy – 1,3 miliona złotych!

Olimpia Jacka Paszulewicza to najlepszy przykład, że jednak można łączyć walkę o najwyższe cele w lidze z umiejętnym wprowadzaniem do gry młodzieży, choć nie brak takich, którzy twierdzą, że to niemożliwe. W Grudziądzu pokazują, że jednak się da!

Przypomnijmy: Pro Junior System to projekt PZPN mający promować kluby, które udanie pracują z młodzieżą. Za minuty spędzone w meczach ligowych na boisku (a także za występy w drużynach narodowych) przez piłkarzy 21-letnich (decyduje rocznik) i młodszych nalicza się klubom punkty według specjalnego przelicznika. Suma punktów decyduje o miejscu w klasyfikacji Pro Junior System. Aby jego występy liczyły się na klubowe konto, młody piłkarz musi wystąpić w minimum 5 meczach ligowych oraz rozegrać minimum 270 minut (spełnione muszą być oba warunki; ma to chronić przed sztucznym „pompowaniem” punktacji).

Olimpia Grudziądz w tym sezonie gra tak dobrze, że na cztery kolejki przed końcem rozgrywek zajmuje w tabeli ligi drugą lokatę, ustępując jedynie innej rewelacji sezonu – Sandecji Nowy Sącz.
Równocześnie Olimpia prowadzi w klasyfikacji Pro Junior System z dość wyraźną przewagą – 8812 punktów wobec 7005 punktów drugiego GKS Tychy. Oczywiście, można powiedzieć, że dla klubu z Grudziądza na taki wynik zapracowali piłkarze tylko wypożyczeni z innych klubów: Karol Angielski (Piast), Jakub Wrąbel (Śląsk) czy Jakub Łukowski (Wisła Płock).
Ale po pierwsze – trzeba byłowypożyczenia przeprowadzić, a co ważniejsze wkomponować tych piłkarzy w drużynę, nie bać się na nich postawić i zrobić z nich liderów ekipy, która obrała kurs na ekstraklasę. Wszystko trenerowi Paszulewiczowi wyszło znakomicie. O tym, że potrafi pracować z młodymi, świadczy także fakt, że Olimpia ma najliczniejszą grupę piłkarzy regularnie punktujących w Pro Junior System, bo oprócz wymienionych są jeszcze: Damian Ciechanowski i Adrian Bielawski! Do tego dochodzi Lukas Klemenz, który 22 lata skończy we wrześniu i rocznikowo przez Pro Junior nie jest już brany po uwagę. Dochodzi rok od niego starszy Arkadiusz Kasperkiewicz. Olimpii w tym sezonie zdarzały się już takie mecze, w których połowa drużyny na boisku to byli młodzieżowcy świetnie rozumiejący się ze „starymi wygami Marcinami”, jak Woźniak, Smoliński i Kaczmarek.

Przewaga Olimpii nad resztą ligi byłaby jeszcze bardziej wyrazista, gdyby nie kontuzje Wrąbela (już jest zdrowy, ale póki co siedzi na ławce, bo trener Paszulewicz nie ma powodu do odsuwania 23-letniego Patryka Królczyka) i Angielskiego. Angielski, jak wiadomo, nie zagra już do końca sezonu.
Nawet jednak i w tej sytuacji Olimpia może być raczej pewna sięgnięcia po nagrodę główną w Pro Junior System – 1,3 miliona złotych, co finansowo jest zastrzykiem olbrzymim. Niedawno prezes Olimpii Jacek Bojarowski ujawnił w Cafe Futbol, że roczny budżet klubu to około 5,5 miliona złotych. Z Pro Junior Olimpia może więc ugrać i pewnie ugra blisko jedną czwartą swojego budżetu! A jeszcze inaczej licząc – to kwota (znów odwołując się do słów prezesa), która zapewni funkcjonowanie piłkarskiej akademii przez dwa lata na obecnym poziomie bez dokładania złotówki.

Nagrodę numer dwa, czyli 1,1 miliona złotych ma największe szanse zgarnąć GKS Tychy. I tu znów brawo, bo trener Jurij Szatałow dramatycznie walczy o pierwszoligowe życie dla Tychów, a jednak ufa umiejętnościom młodzieży. Regularnie grają i są mocnymi punktami zespołu nie tylko w Pro Junior Mateusz Grzybek i Paweł Florek, swoje punkty wnieśli także Daniel Mikołajewski (jesienią w Podbeskidziu) i Wojciech Szumilas. Ostatnio po kilka, kilkanaście minut zbiera także Dawid Błanik i on jeszcze ma szansę dołączyć do grona punktujących w Pro Junior.

Trzecie miejsce póki co dla Zagłębia Sosnowiec – 4694 punktów, czyli spora strata do Olimpii i Tychów, i szansa na 900 tysięcy nagrody. Dwaj podstawowi młodzieżowcy Zagłębia to Arkadiusz Najemski i Robert Bartczak, natomiast awans w Pro Junior dali piłkarze wprowadzani już przez Dariusza Banasika wiosną: Konrad Michalak (z Legii) i Sebastian Milewski (z Legionovii).

Blisko podium Stomil Olsztyn (Wiktor Biedrzycki, Krzysztof Szewczyk i Jakub Piotrowski) – 4273 punktów, Pogoń Siedlce (Grzegorz Tomasiewicz, Rafał Makowski, Piotr Kurbiel i Jakub Szrek) – 4180 oraz Chojniczanka (liczą się punkty tylko dwóch piłkarzy: Jacka Podgórskiego i Kamila Miazka) – 4170.
Dalej jest grupa zespołów, które są na podobnym poziomie ponad 3 tysięcy punktów, na które na ogół „pracuje” dwóch piłkarzy. Oczywiście, w pierwszej lidze istnieje obowiązek wystawiania młodzieżowca, więc z racji regulaminu wszystkie kluby weszły na poziom minimum 2000 punktów (na dole Drutex-Bytovia i Stal Mielec).

Inaczej jest w Lotto Ekstraklasie, gdzie aż siedem klubów w Pro Junior System nie nabiło sobie ani jednego punktu. W tym gronie m.in. Legia, ale także – co ciekawe – Ruch Chorzów. Młodzieżowcy z Chorzowa po prostu rocznikowo już nie łapią się do tej klasyfikacji.

sklep vitasport.pl
forBET

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli