Odpowiedź Miedzi na transfery najgroźniejszych rywali? Powrót Forsella!

Autor wpisu: 12 stycznia 2018 12:19

Potwierdziło się to, o czym informowaliśmy w ubiegłym tygodniu – Petteri Forsell wrócił do Miedzi. I to jest jak dotychczas największa transferowa bomba tej zimy na zapleczu ekstraklasy. W Legnicy wierzą, że tym razem nie skończy się niewypałem i Fin pomoże drużynie awansować do ekstraklasy.

Pół roku temu wydawało się, że akurat w Legnicy Forsell spalił za sobą wszystkie mosty. Okazuje się, że niekoniecznie… – To dobrze, że ten zawodnik wraca do naszej drużyny, bo w Legnicy ma coś do udowodnienia. Dobrze się tu czuł, byliśmy wobec niego fair, a teraz może się odpłacić. Miał do wyboru kilka klubów, a wybrał powrót do Miedzi. Przed nami bardzo trudna runda, dlatego potrzebujemy piłkarskiej jakości – mówi Andrzej Dadełło, właściciel klubu.

Tej jakości Forsellowi nie brakuje. Pod warunkiem, że jest w odpowiedniej dyspozycji fizycznej, z czym różnie u niego bywa. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu zapuścił się do tego stopnia, że z jednego z najlepszych piłkarzy na zapleczu ekstraklasy, zawodnika, który dzięki udanym występom w Miedzi wrócił do reprezentacji Finlandii, stał się graczem, dla którego brakowało miejsca w meczowej osiemnastce. – Przez tę jego obniżkę formy gramy tak, a nie inaczej. Zespół był budowany w oparciu o Forsella. To miał być lider Miedzi w tym sezonie. Gdyby wiosną był w takiej formie jak jesienią, przypuszczam, że bylibyśmy już w ekstraklasie. A jeśli lider ma zjazd taki, że się nie łapie nawet do meczowej osiemnastki, to człowiek zostaje z kosztami i marzeniami. I zastanawia się, co dalej. Na dziś chyba już nikt w Miedzi nie marzy o tym, by Forsell tu został – mówiła nam latem prezes klubu Martyna Pajączek.

Miedzi do awansu zabrakło punktu, ale akurat Fin nie miał na co narzekać, bo po rundzie wiosennej skorzystał z propozycji Cracovii i do nowego sezonu zaczął przygotowywać się z Pasami. I gdy wydawało się, że akurat on w ekstraklasie zagra, Jacka Zielińskiego na stanowisku trenera zamienił Michał Probierz. Gdy nowy szkoleniowiec Cracovii zobaczył, jak Forsell wygląda i prezentuje się na treningu, już na pierwszej konferencji ogłosił, że nic z transferu Fina nie będzie. Piłkarz znalazł sobie więc klub w Szwecji – Örebro SK, ale za wiele tam jesienią nie pograł. I zimą niespodziewanie pojawił się temat jego powrotu do Legnicy.

Z początku mocno sceptyczny temu pomysłowi był trener Dominik Nowak, mający zapewne w pamięci to, co działo się z Forsellem wiosną. Ale kiedy zobaczył, jak piłkarz prezentuje się obecnie, jak wygląda i w jakiej jest formie, radykalnie zmienił zdanie. To właśnie Nowak był najgorętszym zwolennikiem sprowadzenia Forsella do Miedzi. – Nigdy nie mów nigdy. Każdemu warto dać szansę, czasem nawet drugi raz. Nie skreślam żadnego piłkarza, szczególnie kogoś o tak dużych umiejętnościach. Jeśli będzie okazja rozważyć kandydaturę Forsella, to na pewno ją rozważymy – mówił nam tydzień temu. Dziś dodaje: – Dobrze zaprezentował się na testach. Wie, czego od niego oczekujemy i jest bardzo zdeterminowany…

Nie dziwimy się, bo przebaczenie u kibiców Miedzi „kupić” sobie będzie mógł tylko w jeden sposób – grając tak jak jesienią poprzedniego sezonu, kiedy był niekwestionowaną gwiazdą pierwszej ligi. Forsell w takiej właśnie formie, do tego Marquintos, Łobodziński, Garguła, Santana, Mystkowski… Możliwości ofensywne Miedź będzie miała ogromne.

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli