NICE 1. LIGA, 27. KOLEJKA: To była kolejka cudów – powiedzmy sobie otwarcie…

Autor wpisu: 23 kwietnia 2017 12:07

Tydzień temu Zagłębie było liderem, dziś jest już poza miejscem dającym awans. Zdziwieni? My wcale. To tylko jeden z tych cudów, do których zdążyliśmy się już w tym sezonie pierwszej ligi przyzwyczaić. Ta kolejka była takich cudów pełna. I na szczęście tym razem nie mieli z nimi nic, albo prawie nic, wspólnego sędziowie.

Trudno coś sensownego powiedzieć po czwartej porażce z rzędu. W trzech ostatnich meczach traciliśmy bramki bardzo szybko, dziś straciliśmy w samej końcówce. Boli tak samo – mówi zdruzgotany Marcin Broniszewski. Zdruzgotany, bo przecież do 89. minuty jego Pogoń wygrywała z Chojniczanką 1:0 i była na jak najlepszej drodze do przełamania (WIĘCEJ O MECZU TUTAJ). Nic z tego, choć jeszcze w piątej doliczonej minucie przy stanie 1:1 Marcin Burkhardt miał piłkę meczową, z której nie skorzystał. A jak wiadomo, takie rzeczy w sporcie lubią się mścić…

***
W Chojnicach mogą więc sobie odetchnąć, bo po ostatnich wydarzeniach i medialnej pyskówce Pawła Zawistowskiego z kibicami atmosfera zrobiła się wyjątkowo gęsta. Teraz co nieco się przejaśni. Niektórzy po wygranej w Siedlcach pękają z dumy:

Inni pochowali się i milczą.
A my po meczu podpytaliśmy w sztabie Chojniczanki, czy obyło się bez zawałów (patrząc na trenera Piotra Gruszkę na pomeczowej konferencji, pytanie jak najbardziej zasadne). „Było blisko, ale wszyscy żyją” – dostaliśmy odpowiedź.
No to teraz czas na mecz na szczycie: w najbliższej kolejce Chojniczanka – Sandecja.

***
Na chwilę jeszcze wrócimy do Pogoni, bo bardzo ciekawy dialog odbył się po meczu między trenerem Broniszewskim a jednym z dziennikarzy:
– Czwarta porażka z rzędu przyniesie jakieś reperkusje personalne?
– W stosunku do kogo?
– Na przykład zmian w sztabie szkoleniowym.
– A konkretnie?
– Czy pan utrzyma swoją posadę?
– To zarząd decyduje o tym. Ja mam świadomość, że po przegranych meczach los trenera jest niepewny. Jeśli zarząd podejmie decyzję, że mam odejść z klubu, to odchodzę.
– A pan jak to czuje? Atmosferę pan zna.
– Atmosferę znam, ale trudno mi powiedzieć, co siedzi w głowie zarządu klubu. Prawdopodobnie wszystko może się wydarzyć.

***
Wyjątkową konsekwencją w ostatnim tygodniu może pochwalić się Sandecja. Trzy mecze, 9 punktów, gole 3:0. Po 1:0 z Wigrami, Stalą i teraz z Chrobrym. To już co prawda nie jest ta Sandecja, która tłucze u siebie wszystkich z rozmachem godnym niemieckiego czołgu. Teraz jest skromniej, ale za to z jakim efektem! W Nowym Sączu utrzymali lidera:

Ale co dalej?
Lider? No można się pocieszyć tym… Nie chcę tu użyć niewłaściwego słowa, ale po prostu fajny moment. Patrzmy na to, żeby zamknąć ten pierwszy cel. Utrzymajmy się, a później jak będziemy punktować, to zobaczymy, co z tego wyniknie. Na razie możemy się kilka dni pocieszyć – Radosław Mroczkowski z żelazną konsekwencją wciąż walczy tylko o… utrzymanie.

***
Stomil nie da się ukrzyżować – obiecywał tydzień temu po porażce 0:4 ze Stalą Adam Łopatko. Patrząc na to zdjęcie, nie mamy wątpliwości, że tak się stanie:

Niemniej zespół z Olsztyna wciąż jest doświadczany przez los i nie ma lekko. W dzień poprzedzający mecz z Tychami zmarł Andrzej Biedrzycki – były świetny piłkarz tego klubu, wychowawca młodzieży, trener, a ostatnio kierownik i dobry duch drużyny. To były dla Stomilu bardzo ciężkie chwile, ale zespół je przetrwał. Przetrwał też napór walczącego o utrzymanie beniaminka, a dzięki golom Patryka Kuna wywiózł z Tychów cenny remis.
Chcieliśmy zagrać dla Andrzeja. Ciężko cokolwiek powiedzieć… Wiadomo, jak bardzo ta sytuacja siedziała nam w głowach. Walczyliśmy na maksimum swoich możliwości i tylko szkoda, że te moje bramki nie dały nam zwycięstwa – przyznał po meczu Kun.

***
Tydzień temu po remisie z Podbeskidziem z 1. miejsca cieszyli się w Sosnowcu. Dziś Zagłębie jest czwarte. Wystarczyła porażką z Olimpią. Porażka jak najbardziej ewidentna:

Wojciech Fabisiak w drugim kolejnym meczu obronił karnego (tydzień temu nie dał rady pokonać go Michał Janota z Podbeskidzia, teraz Marcin Kaczmarek), tylko marne to pocieszenie dla Zagłębia.
Wracamy do Sosnowca w bardzo złych nastrojach. Nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Bardzo słabo wyglądaliśmy w drugiej połowie. Trudno powiedzieć czym było to spowodowane. Być może wpływ na to miał pochopnie podyktowany rzut karny przez sędziego, akurat obroniony przez naszego bramkarza. Spodziewałem się, że po obronionej jedenastce nasz zespół dostanie wiatr w żagle, ruszy, zacznie grać i przechyli szale zwycięstwa na swoją korzyść. Tak się nie stało. Zostaliśmy zepchnięci do defensywy i konsekwencją tego były dwie stracone bramki – nie krył żalu trener Dariusz Banasik.

***
A Olimpia? Od października pozostaje niepokonana na własnym boisku. A w tabeli znów niemal na samym szczycie. Co na to Jacek Paszulewicz? – Niezależnie od tego, ile zdobędziemy punktów w następnych kolejkach, cała Polska powinna się już bać „bandy z Grudziądza”.

***
Pierwszy punkt, odkąd został samodzielnym trenerem Drutexu-Bytovii, czyli od 20 marca, zdobył Adrian Stawski. Niby coś się ruszyło (po czterech porażkach z rzędu), ale to wciąż tyle co podanie konającemu witaminy C. W przypadku drużyny, która rozpaczliwie potrzebuje punktów, by wydostać się z bagna, w jakim nieopacznie się znalazła, taki remis to jak porażka. W dodatku przecież Drutex-Bytovia grała z Kluczborkiem, gdzie w ubiegłym tygodniu wywiesili białą flagę i rozstali się z trenerem Asensky’m, a bramkę na 2:2 straciła w 90. minucie z karnego.
Po tym, jak opisał ten mecz trener z Bytowa, już chyba nie mamy wątpliwości, co się dzieje z jego zespołem:

***
W Mielcu wciąż leczą kaca:

A my dawno nie widzieliśmy tak wkurzonego Zbigniewa Smółki, jak po meczu Stali z Katowicami. Jego drużyna prowadziła do przerwy 2:0, od 20. minuty grała z przewagą zawodnika, by roztrwonić to wszystko w jakiś dziwnie frajerski sposób. – Na drugą połowę wyszli juniorzy, nie poznawałem swojej drużyny – mówił Smółka (WIĘCEJ TUTAJ i TUTAJ).
Inna sprawa, że GieKSa zaimponowała charakterem i determinacją. Naprawdę niewiele brakowało, by zrobiła w Mielcu swoją katowicką „remontadę”. I za to wielkie brawa.

***
Rzutem na taśmę szanse na awans przedłużyło sobie Podbeskidzie, bramkę na wagę zwycięstwa zdobywając w wyjazdowym meczu z Wisłą Puławy w 86. minucie.

Mecz jak mecz, ale to podsumowanie Jana Kociana! Na pewno lepsze niż gra jego piłkarzy:
Nie pamiętam dokładnie, który z wielkich trenerów mówił, że w piłce nie ma logiki, ale dziś to się potwierdziło. Na pewno nie weszliśmy w to spotkanie prawą nogą. Nie wychodziły nam zarówno ataki, gra pressingiem jak i gra w obronie, przez co rywale mieli dwie stuprocentowe sytuacje. W przerwie skorygowaliśmy naszą taktykę i ustawienie, przez co w drugiej połowie wyglądaliśmy już lepiej. Mimo to wciąż nie stwarzaliśmy sobie okazji do zdobycia gola, właściwie tylko raz poważnie zagroziliśmy Wiśle i właśnie wtedy udało się strzelić bramkę…

Faktycznie, za grosz logiki w tej piłce :) No i nie ma to jak szczerość…

***
CYTAT KOLEJKI:
Dopóki matematycznie wszystko jest jeszcze możliwe, w każdym meczu będziemy dawać z siebie maksimum – Dariusz Kubicki po porażce Znicza w Legnicy na pytanie, czy już się poddaje, czy jeszcze wierzy w utrzymanie.

Wyniki 27. kolejki:
Miedź Legnica – Znicz Pruszków 2:0
Vojtuš 10′, Garguła 57 ‚
Górnik Zabrze – Wigry Suwałki 0:0
Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów 1:0
Dudzic 42′
Pogoń Siedlce – Chojniczanka 1:2
Bajdur 60′ – Grzelak 89′, Rybski 90′
Stal Mielec – GKS Katowice 3:3
Sobczak 8′, Getinger 40′, Kolew 71′ – Foszmańczyk 48′ (karny), Prokić 63′, Lebedyński 83′
MKS Kluczbork – Drutex-Bytovia 2:2
Kwaśniewski 32′, Niziołek 90′ (karny) – Klichowicz 39′, Wilk 58′
GKS Tychy – Stomil Olsztyn 2:2
Grzeszczyk 7′ (karny), Tanżyna 49′ – Kun 29′ i 57′
Olimpia Grudziądz – Zagłębie Sosnowiec 3:1
Łukowski 34′, Woźniak 82′, Angielski 89′ – Nowak 30′
Wisła Puławy – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1
Podgórski 86′

TUTAJ PEŁNA TABELA PIERWSZEJ LIGI

sklep vitasport.pl
forBET

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli