NICE 1. LIGA – 25. KOLEJKA: Budziłek dokazuje, Smółka jest dumny, Wieteska robi za talizman, a Łopatko urządza wstrząsy

Autor wpisu: 10 kwietnia 2017 12:03

Tu już zaczęła się walka na noże. Tym bardziej że połowa drużyn nie wie, czy walczy o awans, czy o utrzymanie, ale walczyć musi. Sytuacja Kluczborka jest już krytyczna, poza tym wszystko jeszcze może się zdarzyć. No i wreszcie wygrał lider, co oznacza, że… nadal jest liderem.

Kuracja przeczyszczająca w Sosnowcu (rozwiązanie kontraktów z Sebastianem Dudkiem i Krzysztofem Markowskim) poskutkowała. Nie wiadomo co prawda, czy jedynie doraźnie, czy już na stałe, ale piłkarze Zagłębia w pierwszej połowie w Kluczborku biegali po murawie, jakby faktycznie wzięli coś na przeczyszczenie. Efekt? Skończyło się 4:0, a mogło i wyżej.

***
To na pana wniosek rozwiązano kontrakty z Dudkiem i Markowskim? – zapytaliśmy Dariusza Banasika.
Na mój i władz klubu. To była wspólna decyzja. Ja absolutnie nie uciekam od odpowiedzialności za nią – przyznał szkoleniowiec Zagłębia (jutro u nas rozmowa z trenerem, w której więcej na ten temat).

No i tak patrząc na to zdjęcie, przyszło nam do głowy – pół żartem, pół serio – że Łukasz Matusiak jakby co, już wie, kto rządzi i czego nie warto…

***
– Spodziewałem się trudnego meczu, ale nie przypuszczałem, że będzie aż tak trudny – powiedział po spotkaniu w Mielcu trener lidera Piotr Gruszka. A mówiliśmy, że to będzie dla Chojniczanki najtrudniejsza przeprawa tej wiosny, więc trzeba było słuchać… No i taka była. Paradoksalnie, pierwsza w tym roku dla Chojniczanki zwycięska.
W barwach lidera podokazywał Łukasz Budziłek. Najpierw w bramce, zatrzymując wszystkie strzały piłkarzy Stali (to już 309 minut lidera bez straty gola – takiej serii w tym sezonie jeszcze nie miał), a potem przed kamerą, kiedy na zarzut, że w drugiej połowie w polu karnym Chojniczanki zarządzono obronę Częstochowy, stwierdził: – Nie mam nic przeciwko, bo z takimi wynikami za rok będę udzielał wywiadu innej stacji…

Budziłek się rozochocił, ale faktycznie w Chojnicach coraz bliżej ekstraklasy. – Zostało nam jeszcze dziewięć kroków do celu. Damy radę. To był dla nas najważniejszy mecz i tak jak napisaliście, najtrudniejszy – powiedział nam po spotkaniu dyrektor sportowy lidera Maciej Chrzanowski.

***
A co w Mielcu? Po pierwsze, urodziny klubowej legendy:

Po drugie, wielkie brawa za wspaniały mecz. Choć przegrany, to naprawdę na te brawa beniaminek zasłużył. – Żal mi moich piłkarzy. Tak po ludzku, bo widać, że bardzo chcieli wygrać i robili wszystko, by tak się stało. Wiadomo, że w sporcie potrzeba łutu szczęścia, a dziś mieliśmy zaczarowaną bramkę gości. Nic do niej nie chciało wpaść. Cóż, takie mecze też bywają. To jest sport. Ja jestem dumny z mojej drużyny – Zbigniew Smółka jak zwykle, wie, co powiedzieć.

A to zwycięska bramka, po której Paweł Zawistowski padł jak rażony gromem. Tak jak napisaliśmy po meczu – „Punkty okupione krwią”:

***
Co się dzieje z Miedzią? Wiosenny terminarz, w którym 11 z 16 meczów zagra u siebie, miał być największym atutem zespołu Ryszarda Tarasiewicza, ale jak tak dalej pójdzie, to wcale nie będzie. W tygodniu porażka w zaległym spotkaniu z Chrobrym (1:2 po stracie bramki w ostatniej minucie), teraz tylko remis 2:2 ze Stomilem, choć już po ośmiu minutach Miedzianka prowadziła 2:0 i ostatnie pół godziny grała w przewadze (czerwona kartka dla Jarosława Ratajczaka). Oba spotkania oczywiście u siebie.

***
A Stomil na wiosnę wciąż bez porażki (podobnie jak Chojniczanka). Zresztą sztukę odrabiania strat piłkarze Adama Łopatki opanowali chyba do perfekcji. W tej rundzie już trzy razy musieli gonić wynik i za każdym razem robili to skutecznie. Jakaś recepta? – Wstrząs w szatni najwyraźniej pomógł, bo na drugą połowę chłopaki wyszli jak po swoje – przyznał trener Łopatko.
To może by tak ten wstrząs zrobić też przed pierwszą połówką?

***
W Głogowie głośno odetchnęli i nawet dali sobie na stronie internetowej tytuł: „Odpaliło”. No tak, lepiej późno niż wcale. Po fatalnym starcie rundy wiosennej Chrobry w cztery dni wygrał dwa bardzo trudne wyjazdowe mecze – najpierw w Legnicy, a potem w Tychach. A oto ojciec chrzestny tego odpalenia – Mateusz Wieteska:

Tu jeszcze w barwach Legii, w której zagrał nawet w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund. Wieteska został na rundę wiosenną wypożyczony do Chrobrego, a Ireneusz Mamrot nie posiadał się z radości, mówiąc nam „Z tym Wieteską to się nam poszczęściło”. Ano się poszczęściło, niby to obrońca, a już strzelił dla Chrobrego trzy gole, w tym dwa piekielnie ważne – Miedzi i Tychom. Tak, to będzie głogowski talizman. Przynajmniej w tej rundzie.

***
Taki talizman już od dłuższego czasu mają w Suwałkach. Jeśli ktoś liczył na to, że wiosną Damian Kądzior spuści z tonu, to się przeliczył. Kądzior znów niesamowicie pcha Wigry w kierunku ekstraklasy. Nie wiemy, czy dopcha, ale to pchanie bardzo nam imponuje:

Po feralnym pucharowym mecz w Gdyni, w którym Wigrom zabrakło niewiele, by przebić się do finału Pucharu Polski, trener Dominik Nowak przyznał nam, że czeka go jedno z najtrudniejszych wyzwań w karierze. – Muszę tych chłopaków podnieść i to jak najszybciej. Oni w szatni wciąż siedzą i płaczą. Żaden nie nadaje się do treningu – mówił nam dzień po meczu, gdy drużyna była już w Suwałkach.
Wygląda na to, że mu się udało. Za co duże słowa uznania, bo można się tylko domyślać, co po tym wszystkim, co stało się w Gdyni, czuli jego piłkarze.

***
Coś „nie tak” zrobiło się z Pogonią. Drużyna, która miała świetny bilans u siebie, przegrywa nagle w Siedlcach w ciągu czterech dni dwa razy. Co więcej, traci w tych meczach bramki w następujących minutach: 3., 4., 6., 14., 30. i 34.
Nie wiemy co, ale najwyraźniej coś za późno się tam w tych Siedlcach odpala. Marcin Broniszewski musi to jak najszybciej naprawić, bo Pogoń niepokojąco zleciała w dół i za chwilę zacznie martwić się o utrzymanie.

***
CYTAT KOLEJKI:
Może nikt nie uwierzy, ale zagraliśmy jedno z najlepszych spotkań w tej rundzie – stwierdził po meczu z Sandecją trener Drutexu-Bytovii Adrian Stawski.
My akurat wierzymy, bo widzieliśmy skrót tego spotkania:

Nie zmienia to faktu, że sytuacja, w jakiej znalazła się jego drużyna, zaczyna być krytyczna. Drutex-Bytovia śrubuje bilans godny pożałowania i właśnie zaliczyła lądowanie na miejscu spadkowym. – Życie nas nie rozpieszcza – dodał Stawski, mając na myśli urazy, kartki i decyzje sędziów. Cóż, nikt nie mówił, że będzie rozpieszczać…

***
Na koniec trzeba jeszcze oddać honor Jerzemu Brzęczkowi. Śmialiśmy się z tych jego tłumaczeń, że marzec był pechowy, ale kwiecień będzie już lepszy, a tu proszę – dwa kwietniowe mecze, dwa wysokie wyjazdowe zwycięstwa i aż siedem strzelonych bramek. Poszalał szczególnie Grzegorz Goncerz,

z którym po wtorkowym meczu ze Zniczem ucięliśmy sobie pogawędkę – do obejrzenia TUTAJ.

Wyniki 25. kolejki:
Stal Mielec – Chojniczanka 0:1
Zawistowski 28′
Sandecja Nowy Sącz – Drutex-Bytovia 3:1
Kasprzak 58′, Słaby 69′, Dudzic 85′ – Poczobut 66′
Górnik Zabrze – Olimpia Grudziądz 2:1
Wolsztyński 2′, Angulo 4′ – Klemenz 47′
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Znicz Pruszków 2:0
Lewicki 41′, Janiszewski 84′ (sam.)
MKS Kluczbork – Zagłębie Sosnowiec 0:4
Budek 10′, Fidziukiewicz 16′, Michalak 35′, Łuczak 42′
Wisła Puławy – GKS Katowice 0:3
Kamiński 17′, Goncerz 27′, Lebedyński 67′
Pogoń Siedlce – Wigry Suwałki 1:2
Wójcik 9′ – Zapolnik 4′ (karny), Kądzior 14′
Miedź Legnica – Stomil Olsztyn 2:2
Bartczak 3′, Forsell 8′ – Wojowski 48′, Biedrzycki 51′
GKS Tychy – Chrobry Głogów 0:2
Wieteska 33′, Wojciechowski 54′

TUTAJ PEŁNA TABELA PIERWSZEJ LIGI

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli