NICE 1. LIGA – 20. KOLEJKA: Kat Małkowski, Smółka na wojnie, passa Wigier, rozregulowany Forsell i facet z magnesem w rękach

Autor wpisu: 6 marca 2017 09:54

Pierwsza liga wróciła z przytupem, szczególnie biorąc pod uwagę hit w Chojnicach, gdzie wciąż unosi się duch Macieja Bartoszka. Ale nie tylko tam się działo. Ogólnie pierwsza tegoroczna kolejka przyniosła piękne gole, trochę kontrowersji, kilka niespodzianek, parę ciekawych zdań i mnóstwo emocji.

Krótki dialog po meczu w Chojnicach (już późnym sobotnim wieczorem), jaki zamieniliśmy z dyrektorem sportowym Chojniczanki Maciejem Chrzanowskim:
– Jak nastroje, zadowoleni?
– Nie bardzo. Niby wyciągnęliśmy z 0:2, ale to był mecz do wygrania
– No i gdyby nie bramkarz GieKSy, pewnie byście wygrali.
– Niesamowite. Facet ma magnes z rękach…

To chyba najlepszy komplement, jaki poleciał pod adresem Mateusza Abramowicza po hicie w Chojnicach. Najlepszy, bo spontaniczny. Zresztą spodziewalibyście się po 30 minutach tego spotkania, że bohaterem zostanie bramkarz gości? Przy 2:0 dla GieKSy wszystko wskazywało na to, że za chwilę nastąpi ciąg dalszy strzelania i skończy się na egzekucji dotychczasowego lidera. No, ale Chojniczanka nie bez przyczyny jest w tym sezonie rewelacją Nice 1. ligi. I jak na rewelację przystało, rewelacyjnie ruszyła w pościg.

Abramowicz mówi, że każdy oddał zdrowie. Ale on poza tym dodał jeszcze niesamowite umiejętności. Szacun za ten występ.

***
W pierwszej lidze, oprócz sędziów popełniających mniej błędów, przydałaby się też technology „goal line”. Im szybciej, tym lepiej, choć prezes Nice 1. Ligi Martyna Pajączek na razie odnosi się do tego z dystansem. W samych tylko Chojnicach trzy razy technologia przydałaby się bardzo w bardzo trudnych do oceny sytuacjach. To jedna z nich:

Tu akurat sędzia gola nie uznał, ale we wcześniejszej sytuacji pod drugą bramką gwizdnął gola dla Katowic. Zresztą bramka na 1:2 też padła mniej więcej w takich okolicznościach:

***
To był dziesiąty mecz w tym sezonie Chojniczanki u siebie bez porażki. No, ale skoro unosi się nad twierdzą Chojnice duch Macieja Bartoszka, to nic dziwnego…

***
Do ścisłej czołówki znów dołączyły Wigry, które chyba na dobre wyleczyły z marzeń o szybkim powrocie do ekstraklasy Podbeskidzie. Zasłużone 2:0 może nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem, ale już obaj strzelcy goli – jak najbardziej. Cverna i Adu Kwame – nie dość, że obrońcy, to jeszcze we wtorkowym meczu z Arką w PP (0:3) byli wśród… najsłabszych na boisku. Ale jak widać, Dominik Nowak wciąż widzi w nich potencjał. No i teraz mu się za to odwdzięczyli.
Bardzo byliśmy też ciekawi, czy Nowak znów postawi na Damiana Podleśnego, który słabo zadebiutował z Arką, czy do bramki wróci może Hieronim Zoch. Wygrał wariant drugi. Coś nam się zdaje, że na kolejną szansę Podleśny trochę sobie jednak poczeka.
Ale najważniejsze, że było to czwarte ligowe z rzędu zwycięstwo Wigier. W tych czterech spotkaniach zespół z Suwałk zdobył 12 bramek! Ktoś jeszcze pamięta tę nieszczęsną serię 10 spotkań bez zwycięstwa z jesieni?

***
Jak Kocian po porażce w Suwałkach: „Presja wyniku zrobiła swoje”.
Nie chcemy być złośliwi, ale zostało jeszcze 14 spotkań i za każdym razem ta presja będzie coraz większa. No i za chwilę pojawią się pytania, po co był ten cały zimowy zaciąg (10 nowych piłkarzy), skoro wcale nie jest lepiej. No bo w pierwszym meczu roku nie było.

***
Z niecierpliwością czekaliśmy na to, co po porażce z Wisłą Puławy powie Tomasz Kafarski. Nie dlatego, że lubimy się znęcać nad trenerem Druteksu-Bytovii, ale pamiętaliśmy, co mówił nam jesienią, gdy z tą samą Wisłą przegrał w Puławach 1:2: – O ile porażka z Podbeskidziem była niesmaczna, o tyle ta jest w ogóle nie do przegryzienia. Musiałbym użyć niecenzuralnych słów, by to określić.
Jak było tym razem? Bez ognia, jakby Kafarski pomału zaczął przyzwyczajać się do tego, że jego drużyna traci w tym sezonie punkty w meczach, w których teoretycznie tracić ich nie ma prawa. Za to wejście smoka do ligi zaliczył nowy szkoleniowiec Wisły Adam Buczek.

***
Z innych trenerskich debiutów: przeciętnie Dariusz Banasik – Zagłębie rzutem na taśmę uratowało punkt u siebie ze Stomilem (1:1); słabo Marcin Broniszewski – 0:4 z Sandecją mówi samo za siebie. Pierwsze koty za płoty, liczymy, że będzie już tylko lepiej, bo obu panom szczerze kibicujemy.

***
Punkt Zagłębiu uratował Sebastian Dudek. Dudek już po raz szósty w tym sezonie wykonywał karnego. Dotychczas pomylił się tylko raz – w meczu z Katowicami. Teraz było bezbłędnie.

***
Podróż sentymentalną zaliczył Zbigniew Smółka. Nieopodal domu, do Kluczborka, gdzie zresztą niedawno pracował. Tyle że ta podróż to była wyprawa na wojnę. Zresztą Smółka wcale tego nie ukrywał – oba zespoły są w takiej sytuacji, że o ligowy byt muszą toczyć bitwę. Z tej z Kluczborkiem zwycięsko wyszła Stal, co daje jej duży oddech, a MKS raczej już pogrąża w otchłani.
Niemniej wynik mimo wszystko w cieniu tego, co po meczu powiedział trener Kluczborka Tomasz Asensky: Tracimy bramkę w okolicznościach nie do końca przekonujących… Ktoś tam w kuluarach przestrzega przed krytykowaniem arbitrów, którzy tak naprawdę nie ponoszą żadnych konsekwencji. Dziś sędzia z trzech zagrań ręką rywala nie gwiżdże ani jednego karnego. A po zapasach w polu karnym – w obie strony są takie sytuacje w trakcie meczu co najmniej po trzy, cztery – podejmuje taką decyzję, że dyktuje dla rywali karnego. Nie wiem, czy do końca odpowiedzialnie. Nie wiem, czym się sugeruje. W drugą stronę bramkarz rywali nie trafia ręką w piłkę tylko w głowę Ganowicza i się przewraca, ratując swój błąd, a dla nas nie ma karnego…
My nad problemem sędziowania w pierwszej lidze pochylamy się w TYM tekście…

***
Kapitalny mecz zagrała Olimpia, chyba najlepszy w tym sezonie. No i pokonała piekielnie mocną Miedź. Udany debiut zaliczył Daniel Feruga, którego bardzo chciał mieć w zespole Jacek Paszulewicz.

Co ciekawe, Forsellowi po raz drugi z rzędu zdarzyło się zmarnować karnego. Tu na swoje szczęście pośpieszył z dobitką. Zresztą gole z tego spotkania poniżej:

***
Kiedy Miedź ostatnio straciła w meczu dwie bramki? 17 września z Katowicami. Czego tym razem zabrakło? Zdaniem Ryszarda Tarasiewicza: pazerności i zdecydowania. – Jeśli już mieliśmy przegrać jakiś mecz, to dobrze się stało, że właśnie w tym czasie – dorzucił szkoleniowiec Miedzi.
Czyżbyśmy mieli zakładać, że była to ostatnia porażka legniczan tej wiosny?

***
Sandecja, bijąc bezlitośnie Pogoń, potwierdziła wysokie aspiracje, ale o to, czy walczą tam o ekstraklasę, nie pytajcie, bo i tak wam nie powiedzą.
Maciej Małkowski, strzelec hat tricka: – Chcieliśmy dobrze zacząć i zaczęliśmy. Teraz możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość. Celem jest każdy kolejny mecz. Nie wybiegamy daleko w przyszłość, na pewno ciężko pracujemy i mały krokami chcemy wygrywać każde kolejne spotkanie. A to na pewno da nam dobre miejsce w tabeli…
Od konkretów, jak widać, aż się zaroiło. Dobrze, że Małkowski lepiej gra, niż gada. A tak poza tym, to słuchając tego wszystkiego, przypomniał się fragment naszej niedawnej rozmowy z trenerem Radosławem Mroczkowskim:
O co będziecie wiosną grali?
Temat rzeka. Wszyscy w kółko zadają mi to standardowe pytanie.
I co pan na nie odpowiada?
Że będziemy grać o jak najlepszy wynik. Na pewno zrobimy wszystko, by wycisnąć maksa z tego, na co stać ten zespół.
Mówi pan, że to standardowe pytanie, ale sam też udziela na nie równie standardowej odpowiedzi.
No bo tak jest (śmiech).
Padło hasło: walczymy o awans?
Żadnych deklaracji, przynajmniej ode mnie, nie będzie. Przed nami 17 spotkań, każde tak samo istotne, bo za każde można zdobyć tyle samo punktów. A na co się to przełoży, dopiero zobaczymy.
Jak widać, oni tam w tym Nowym Sączu wszyscy mają tak samo…

***
Cytat kolejki:
Mnie remisy w tej lidze w ogóle nie interesują. Są tak złudne, że wydaje się, iż wszystko jest fajne, a punkt jest tylko jeden – Adam Łopatko po… remisie Stomilu w Sosnowcu.

Wyniki 20. kolejki:
Górnik Zabrze – GKS Tychy 1:0
Wolsztyński 42′
Sandecja Nowy Sącz – Pogoń Siedlce 4:0
Małkowski 21′, 57′, 61′, Dudzic 68′
Drutex-Bytovia – Wisła Puławy 0:1
Patejuk 72′
Zagłębie Sosnowiec – Stomil Olsztyn 1:1
Dudek 90′ (karny) – Lech 69′
Olimpia Grudziądz – Miedź Legnica 2:1
Angielski 19′, Michalik 39′ – Forsell 90′
MKS Kluczbork – Stal Mielec 0:1
Radulj 58′ (karny)
Chojniczanka – GKS Katowice 2:2
Biernat 42′, Rybski 69 – Prokić 17′, Biernat 25 (sam.)
Chrobry Głogów – Znicz Pruszków 1:1
Danielak 28′ – Machalski 24′
Wigry Suwałki – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0
Cverna 69′, Adu Kwame 76′

PEŁNA TABELA PIERWSZEJ LIGI TUTAJ

  • Staszek Anioł

    „W pierwszej lidze, oprócz sędziów popełniających mniej błędów,
    przydałaby się też technology »goal line«”.
    Mam nadzieję, że to jakiś żart. Przydałaby się pewnie raz na 20–30 meczów także w klasie C, tylko jakie to ma znaczenie, skoro nikogo nie byłoby na to stać?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli