Dwa mocne strzały transferowe Odry na koniec okienka

Autor wpisu: 1 marca 2018 14:48

Mimo rewelacyjnej postawy w rundzie jesiennej i przezimowania na miejscu gwarantującym awans, niewielu traktuje Odrę Opole jako poważnego kandydata do gry w ekstraklasie. Spośród drużyn czołowej piątki zespół Mirosława Smyły uchodzi za takiego trochę ubogiego krewnego. Być może jednak dwa ostatnie transfery przeprowadzone „last minute” każą zweryfikować tę opinię.

Dotychczas Odra na polu transferów wykazywała się raczej wstrzemięźliwością. Szczególnie jeśli to, co działo się w tym temacie w Opolu, porównać z zakupami Stali, nie mówiąc już o Rakowie. Taka raczej kosmetyka, choć dwa nazwiska, które pojawiły się w tej drużynie na początku zimowych przygotowań, mogą (a wręcz powinny) być solidnym wzmocnieniem tej i tak mocnej już personalnie drużyny.
Mateusza Czyżyckiego, 20-letniego środkowego pomocnika, podobno stać na to, by wiosną być prawdziwym objawieniem pierwszej ligi. Przynajmniej ci, którzy widzieli go w akcji, nie mają co do tego wątpliwości, dodając, że nie bez przyczyny okrzyknięto chłopaka odkryciem drugiej ligi w minionym roku. Po Czyżyckiego zimą ustawiła się całkiem spora kolejka chętnych, włącznie z dwoma klubami ekstraklasy. Piłkarz wybrał jednak ofertę z Opola.
Do Odry przeniósł się również 25-letni Słowak Tomaš Mikinič – i to może być jeszcze ciekawszy transfer. Mikinič ma za sobą występy w słowackiej ekstraklasie oraz epizod w Lidze Europy. Zresztą już w pierwszym sparingu w barwach Odry zapracował na bardzo pozytywną opinię – zdobył dwie bramki, wypracował karnego. Nie mógł się go nachwalić trener Smyła, a w Opolu są przekonani, że to będzie transferowy strzał w dziesiątkę.

Jak się okazało, na tym jednak nie koniec, bo w ostatnim dniu okna do Odry dołączyło dwóch kolejnych graczy. Mocnych – jak na ten poziom rozgrywkowy. Obaj z klubów ekstraklasy.
Pierwszym jest Szymon Bonecki, 23-letni defensywny pomocnik ma na koncie 9 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale pierwszą ligę zna doskonale, bo w poprzednim sezonie był wypożyczony z Zagłębia Lubin do Chrobrego. W Głogowie, jeszcze pod okiem Ireneusza Mamrota, był absolutnie kluczowym piłkarzem. Szkoda, że jesień stracił z powodu urazu kolana, ale w Opolu liczą na to, że szybko się odbuduje i odpali. – Nie skłamię, jeśli powiem, że obserwowaliśmy go od dwóch lat, czyli na długo przed tym, gdy odniósł kontuzję. Wiedzieliśmy, że to bardzo fajny chłopak. Myśleliśmy o nim już po awansie do drugiej ligi. Wtedy pozyskanie go było niemożliwe. Po awansie do pierwszej ligi też był taki temat, ale nic z niego nie wyszło, aż nagle w końcówce tego okienka dostaliśmy sygnał z Lubina, że jest szansa go wypożyczyć – przyznaje prezes Odry Karol Wójcik. Bonecki został wypożyczony do końca tego sezonu.

Jeszcze ciekawszych ruchem wydaje się pozyskanie z Górnika Zabrze (również na zasadzie wypożyczenia) Davida Ledeckiego. 11 meczów w tym sezonie w ekstraklasie, ale jakoś wciąż w cieniu Igora Angulo. Natomiast w poprzednim sezonie Czech udowodnił, że w pierwszej lidze może być jedną z kluczowych postaci – 25 spotkań i 5 goli.
Od początku okienka wszyscy w klubie powtarzaliśmy, że chcemy wzmocnić rywalizację wśród napastników. Wybór padł na Ledeckiego. Z dwóch względów. Raz, że znamy jego historię i dorobek w pierwszej lidze. Na tym poziomie się sprawdził, okazał się wzmocnieniem Górnika. Dwa, to nasza dobra współpraca z klubem z Zabrza. Zawodnicy, którzy trafiają do nas stamtąd, zwykle okazują się wzmocnieniami. Oby tak samo było i w tym przypadku – dodaje szef Odry.

Patrząc na skład, którym dysponuje trener Smyła, na to, że nikt z kluczowych piłkarzy zimą z Opola nie odszedł, a przede wszystkim na jakość pracy, jaką tam w ostatnim czasie wykonano, absolutnie nie lekceważylibyśmy Odry w walce o awans. A że w tym całym transferowym zamieszaniu było o niej najciszej? Cóż, to akurat może być wiosną jej spory atut. A na co stać będzie ten zespół, przekonamy się już jutro. Na początek tego roku wyzwanie nie lada – mecz w Legnicy z Odrą.

Inne artykuły o: I Liga | Odra Opole

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli