Mikita szuka szczęścia w pierwszej lidze. Bezskutecznie. W Wigrach też go nie chcą

Autor wpisu: 10 sierpnia 2017 14:37

Zjazd, jaki zalicza ten chłopak, jest zastanawiający. Cztery lata temu wejście smoka w pierwszej drużynie Legii, która przecież na koniec sezonu sięgnęła po tytuł, okazał się tylko jednorazowym wybrykiem. Później było już tylko gorzej, do tego stopnia, że dziś nie ma dla niego miejsca nawet w pierwszej lidze. A chłopak ma dopiero 23 lata.

Ten Mikita to jakiś kosmita – chwalił go kiedyś Bogusław Leśnodorski. – Biegał z piłką jak między słupkami, wyglądało, jakby grał z juniorami. Kto wie czy ten chłopak nie pojedzie na zgrupowanie z pierwszym zespołem i nie oczaruje trenera Jana Urbana…
Pojechał, oczarował, ale było to dawno, dawno temu. Od ponad trzech lat próżno szukać śladu Mikity w ekstraklasie. Miał się odbudować na jej zapleczu, najpierw w Dolcanie, skąd potem trafił do Chojniczanki. Ale nic z tego. W poprzednim sezonie w drużynie, która do końca walczyła o awans do ekstraklasy, zagrał 15 razy (9 w wyjściowym składzie). Strzelił jednego gola. Jak na napastnika – dorobek mizerny. Nic dziwnego, że latem w Chojnicach uznano, że nie rokuje. Rozwiązano z nim kontrakt za porozumieniem stron, a piłkarz zaczął szukać szczęścia gdzie indziej.

O powrocie do ekstraklasy mowy nie było. Próbował załapać się w Zagłębiu Sosnowiec, gdzie trenerem jest Dariusz Banasik, pamiętający Mikitę z czasów gry w Legii. Mikita zagrał nawet w sparingu Zagłębia z Karpatami Lwów, ale niczym nie zachwycił. Znajomość z Banasikiem też nie pomogła. W Sosnowcu postawili na innych napastników (Alexander Christovao i Szymona Lewickiego). Teraz Mikita pojawił się na testach w Suwałkach.

– Bierzecie go? – pytamy trenera Wigier Artura Skowronka.
– Nie bierzemy. Był u nas od wtorku, umawialiśmy się, że decyzję podejmiemy do piątku, ale w zasadzie podjęliśmy ją już dziś. Widzieliśmy go w treningu indywidualnym, w gierce, miał testy medyczne – badaną tkankę i tak dalej. Decyzja jest na nie.
– To bardzo szybko wam poszło. W tak słabej formie jest chłopak?
– Szanuję Patryka, więc będzie bez szczegółów.

W zasadzie nie trzeba Skowronka ciągnąć za język, by dojść do wniosku, że w przypadku Mikity coś bardzo poszło nie tak. Ale tak to już jest, kiedy młody chłopak za szybko wmówi sobie, że jest gwiazdą. Czas chyba, by spojrzał w lustro i zadał sobie pytanie, czy piłka nożna to wciąż zawód dla niego.

Inne artykuły o: I Liga | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli