Miedź niepowstrzymana w śnieżnym hicie. Piątkowskiego gol za golem

Autor wpisu: 16 marca 2018 23:32

Miedź Legnica prze w tym roku nie bacząc na przeszkody. Rewelacyjny beniaminek z Opola? Pokonany. Zagłębie po 10 meczach bez porażki? Pokonane. Wigry Suwałki – najlepsza drużyna Nice 1. Ligi poprzednich 10 kolejek? Pokonane w piątkowy wieczór 2:0. Miedź w 2018 gra bez kompromisów (9 punktów, 7-1 w golach) i sprawia wrażenie drużyny, która determinację przekłada na skuteczność.

Zaraz, zaraz… Wigry – najlepsza drużyna Nice 1. Ligi ostatnich 10 kolejek? Tak, to prawda. Z taką statystyką suwalczanie przyjeżdżali do zaśnieżonej Legnicy. 21 punktów w 9 meczach (jeden nierozegrany – ze Stomilem Olsztyn) – to był dorobek Wigier w 10 kolejkach poprzedzających mecz z Miedzią. Żadnej porażki, aż 19 strzelonych goli – najwięcej w tym okresie w lidze. Czyli: mecz dwóch liderów, można powiedzieć.

I szkoda, wielka szkoda, że te mecz dwóch tak dysponowanych drużyn wypadł akurat na czas pogodowego szaleństwa. Ostatnie tchnienie zimy. Miedź Legnica jest zabezpieczona kapitalną infrastrukturą, dzięki której okazało się, że można grać w piłkę nawet w tak ekstremalnych warunkach, przy padającym śniegu. Ale też nie ma co ukrywać, że to śnieżne boisko miało ogromny wpływ na to, jak ten mecz wyglądał. Bo akurat trafiło na dwa zespoły, których domeną jest gra w piłkę i gra piłką. Aż się prosiło o gładką murawę ułatwiającą zadanie i jednym, i drugim. Byłaby uczta! Zamiast tego i jedni, i drudzy dostali kopny śnieg. A my smaczną, ale jednak tylko przekąskę.

Doświadczenie i cwaniactwo legniczan w tych warunkach zrobiło swoje. Suwalczanie świetnie weszli w ten mecz – przez pierwsze pół godziny jakby ogłuszyli rywali, mieli swoje akcje i swoje okazje. Prowadzili grę. Zabrakło… trawy. Jednego kopnięcia, innego poślizgu piłki, łatwiejszego utrzymania równowagi. Było blisko, ale Miedzianka to przetrwała.
A w drugiej połowie ukąsiła. W jedyny sposób, w jaki można było w tych warunkach – po stałych fragmentach gry. Najpierw Mateusz Piątkowski (75.), potem Kornel Osyra (84.) wykorzystali dobre wrzutki i pomyłki suwalskich defensorów. Piątkowski tym samym urasta do roli legnickiego herosa. Dwa gole z Odrą, gol z Zagłębiem, gol z Wigrami. Sprowadzony, by dać jakość pod bramką rywala i przewagę – i to właśnie daje. Na dziś to najlepszy transfer zimy w Nice 1. Lidze, choć oczywiście narzędzia do porównywania są nieprecyzyjne, bo wiemy, jak zaburzony jest terminarz tych pierwszych kolejek.
Wigry w drugiej połowie były jakieś słabsze, nie tak błyskotliwe jak w pierwszej półgodzinie, ale i tak jeszcze miały szanse bramkowe (najlepsze Laurentiu Iorga jeszcze przy 0:0, a potem Patryk Klimala). – Bardzo nam zależało na punktach w Legnicy – westchnął po meczu Damian Gąska.

No, ale na końcu to nie Wigry były bohaterem meczu. Na śnieżnym skuterze przejechała się tym razem Miedź włączając tryb dla reszty na razie nieosiągalny. Choć weryfikacja wciąż jeszcze przed ekipą Dominika Nowaka. Chwalimy ją bardzo, ale patrząc w tabelę na chłodno trzeba pamiętać, że na razie legniczanie nie zrobili niczego, czego nie byłyby w stanie zniwelować Chojniczanka czy Stal Mielec z uwagi na zaległe mecze. Czyli – chwilę można się pocieszyć, ale zalecana wciąż chłodna głowa!

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli