Miała być gruba ryba, okazało się, że to niewypał. Stomil pogonił Moliego

Autor wpisu: 26 kwietnia 2017 11:37

Z grubej ryby nici. Stomil rozwiązał właśnie kontrakt z Davidem Molim. Nie wiecie, kto to? W Stomilu najwyraźniej też nie wiedzieli i trochę przestrzelili.

Moli miał być „grubą rybą”, jaką od początku zimowych przygotowań szukano w Olsztynie. Trener Adam Łopatko, pytany przez nas pod koniec okresu przygotowawczego, czemu Stomil testuje mnóstwo piłkarzy, ale nikogo jeszcze nie zatrudnił, odparł, że szuka grubych ryb a nie płotek. Wreszcie wybór padł na 22-letni Moliego. – Jak na naszą pierwszą ligę bardzo przyzwoity zawodnik. Typowy środkowy napastnik, taka dziewiątka. Rafałowi Kujawie i Tomkowi Zahorskiemu na pewno przyda się mocna konkurencja na tej pozycji – tłumaczył nam wtedy Łopatko.

Chłopak trafił do Olsztyna z Nuneaton Town FC (Vanarama National League North, szósty poziom rozgrywkowy w Anglii). Nic to, że w dwunastu spotkaniach jesienią nie zdobył żadnej bramki. To najwyraźniej nikomu w Stomilu nie przeszkadzało.  Za to być może atutem miało być mistrzostwo… Malediwów, jakie ma w CV, bądź klub – ten sam, z którego latem do Zagłębia Sosnowiec trafił Vamara Sanogo. Na tym jednak podobieństwa się skończyły. Sanogo się wypromował i po pół roku zapracował na transfer do Legii. Moli wystąpił w zaledwie jednym spotkaniu – i to drużyny rezerw, w którym… nie wykorzystał karnego.

Fakt, że musiał to być poważny transferowy niewypał, uzmysławia moment, w którym klub postanowił rozstać się z Molim. Akurat teraz, kiedy Stomil stracił swojego najlepszego napastnika (Rafał Kujawa zerwał więzadła i w tym sezonie już nie zagra), a drugi napastnik – Tomasz Zahorski – daleki jest od wysokiej formy. No to jak słaby musiał być ten Moli?
A nie lepiej było w to miejsce ściągnąć jakiegoś polskiego młodzieżowca?

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Stomil Olsztyn

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli