Miał być awans, jest dymisja Brzęczka. GieKSa przegrywa ze zdegradowanym Kluczborkiem

Autor wpisu: 20 maja 2017 21:03

Wstyd? Jak diabli. „Murowany kandydat” do awansu kompletnie pokpił sprawę z Kluczborkiem. Po 17.minutach było 2:0 dla GieKSy, skończyło się 2:3. I to z drużyną, która tydzień temu spadła do 2. ligi. W Katowicach miał być awans, jest żałoba. Po meczu do dymisji podał się Jerzy Brzęczek.

Tak kończy się walka GieKSy o awans do ekstraklasy. Było dmuchanie balona niemal całą jesień i przerwę zimową. Wiosną, z meczu na na mecz, ciśnienie rosło, bo oczekiwania szły nieco innym torem niż rzeczywistość. GieKSa nie mogła odpalić. Pojedyncze zwycięstwa, nawet wysokie, jak 4:1 w Pruszkowie czy 3:0 w Puławach, w niczym nie rekompensowały strat punktów w spotkaniach z bezpośrednimi rywalami do awansu.
Były porażki z Zagłębiem, z Podbeskidziem, z Miedzią, a ostatnio z Sandecją i Górnikiem. Ale nawet po tym wszystkim GieKSa wciąż miała się o co bić. Może sytuacja nie była już tak komfortowa, nie wszystko zależało od zespołu z Katowic, ale patrząc na to, jak niemal wszyscy tracą w tym sezonie punkty, absolutnie nie można było przekreślać szans GKS na awans. Tym bardziej, że w tej kolejce na Bukową przyjechał zdegradowany już Kluczbork.

I co? I potwierdziło się, że tragiczne wyniki piłkarzy Brzęczka w tej rundzie w meczach u siebie to nie przypadek. Ten zespół zwyczajnie nie trzyma ciśnienia. Coś w głowach piłkarzy nie zagrało na odpowiednim poziomie również w meczu z drużyną, która poza honorem, już nie ma się o co bić. Niezrozumiałe jest to tym bardziej, że po 17. minutach było już 2:0 po golach Prokicia i Jóźwiaka, a gospodarze mecz mieli całkowicie pod kontrolą. Trzeba było tylko dotrwać bez strat do końca i można było myśleć o kolejnym spotkaniu. Zadanie jednak wszystkich w Katowicach przerosło.

GieKSa od kilku już sezonów głośno mówi o powrocie do ekstraklasy. Teraz był to absolutny priorytet. Po rundzie jesiennej to właśnie ten zespół uznawano za najpoważniejszego kandydata do zajęcia 1. miejsca. Klub z tradycjami, z dużego miasta, poukładany, z niezłym zespołem i przyzwoitym trenerem. Kibice przygotowali słynny transparent z napisem „Murowany kandydat”, była sielanka i oczekiwanie na triumf. Do czasu.

Brzęczek zakończył to honorowo, podając się do dymisji. Co na to działacze? – Jesteśmy bardzo rozczarowani ostatnimi wynikami zespołu. Dymisja trenera Jerzego Brzęczka została przez nas przyjęta. W najbliższym czasie poinformujemy, kto poprowadzi zespół w ostatnich dwóch meczach tego sezonu – poinformował menedżer klubu Dariusz Motała.

Inne artykuły o: GKS Katowice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli