Marek Papszun najlepszym trenerem jesieni w pierwszej lidze

Autor wpisu: 3 grudnia 2017 21:25

To absolutny top trenerów w pierwszej lidze tej jesieni. Wygrał Marek Papszun, ale i pozostali wykonali kawał świetnej roboty.

Jego Raków gra specyficznie, w zasadzie jako jedyny w tej lidze stosuje system 3-4-3, ale jesień pokazała, że jest to rozwiązanie piekielnie skuteczne i cholernie trudne dla rywali do rozszyfrowania. Z Rakowem gra się bardzo ciężko i powie wam to każdy, komu przyszło się z ekipą Papszuna mierzyć. Rewelacyjna postawa beniaminka, szczególnie od połowy września (od tego czasu przegrał tylko jedno spotkanie), zapewniła mu 3. miejsce na koniec piłkarskiej jesieni. – Zapracowaliśmy na to. Nikt nie dał nam tego za darmo – stwierdził po ostatnim meczu Papszun. I trudno nie przyznać mu racji.
Ciekawe, jak na to wszystko zareagują ci wszyscy, którzy wciąż krzywym okiem patrzą na Raków. Mamy oczywiście na myśli ludzi zasiadających we władzach Częstochowy. Bo to 3. miejsce to dla nich taki siarczysty policzek. Policzek, na który sobie zasłużyli. Władze miasta długo robiły wszystko, by w przypadku Rakowa tej jesieni najwięcej mówiło się nie o postawie zespołu Papszuna, ale o tym, że jest konflikt na linii klub – miasto i to taki, którego niczym węzeł gordyjski, nie da się rozwiązać. Trener i jego piłkarze radzili sobie w tej sytuacji, jak mogli, choć miasto robiło dużo, by rzucać im kłody pod nogi. I chyba trochę na przekór, w myśl zasady – im gorzej, tym lepiej – dla Rakowa zakończył się ten rok na tak wysokim miejscu. Czego w Częstochowie chyba nikt się nie spodziewał. Nawet Papszun. – Zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy jakąś wielką marką, nie mamy jakiegoś wielkiego budżetu, więc głoszenie teraz, że będziemy bić się o awans, byłoby zupełnie niepoważne. Do tego muszą być podstawy. I przez najbliższe dwa lata chcemy te podstawy zbudować. Zwiększyć budżet, może pojawią się w tym czasie poważne plany przebudowy stadionu i tak dalej. Ale też żebyście mnie dobrze zrozumieli – nie znaczy to, że teraz skazujemy się na rozpaczliwą walkę o utrzymanie – mówił nam latem.

Raków to niezwykle potrzebny w tej lidze powiew świeżości. Podobnie jak Odra Opole, w której nieprawdopodobnie znakomitą robotę wykonał Mirosław Smyła. On przebił Papszuna w tym, że rok kończy jeszcze wyżej od Rakowa. A przecież jak tylko trafił do Opola, musiał mierzyć się z jednym wielkim niezadowoleniem kibiców, którzy nie mogli mu „darować”, że zastąpił Jana Furlepę. I jeszcze ten pierwszy, przegrany 0:5 mecz z trzecioligowym Świtem w Pucharze Polski… Zaczęło się koszmarnie. Ale potem Odra okazała się jedną wielką rewelacją pierwszej ligi. I zapewne nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Pozostali szkoleniowcy to również topowa półka. Krzysztof Brede ledwo zaczął pracować tylko na swoje konto, a już zanotował znakomity wynik z Chojniczanką i po jesieni jest liderem. Artur Skowronek w wyjątkowy sposób przywrócił do życia Wigry, gdzie latem doszło do rewolucji totalnej. Wreszcie Zbigniew Smółka i Dominik Nowak – których od „zawsze” chwalimy, bo od „zawsze” są ku temu powody. Na grę ich zespołów patrzy się z ogromną przyjemnością. Do tego przecież i Stal, i Miedź są po jesieni w ścisłej czołówce i wiosną z pewnością przepuszczą atak na ekstraklasę.

Tak przedstawiają się wyniki głosowania na najlepszego trenera:

ZOBACZ PIERWSZOLIGOWĄ DRUŻYNĘ JESIENI 2017

Inne artykuły o: I Liga

  • Raków 1921

    „Władze miasta długo robiły wszystko, by w przypadku Rakowa tej jesieni najwięcej mówiło się nie o postawie zespołu Papszuna, ale o tym, że jest konflikt na linii klub – miasto i to taki, którego niczym węzeł gordyjski, nie da się rozwiązać.”

    Ojjj… Akurat tutaj to Raków wiódł prym, chociaż władze miasta oczywiście wiele im nie ustępują. Jestem fanem tego klubu, ale zarząd jest tragiczny, kompletnie nie myśli o sprawach np. marketingowych ani o relacjach z kibicami i samym miastem – jestem pewny, że przy normalnym podejściu z ich strony nawet przy obecnych, nieprzychylnych, władzach dałoby się urwać sporo kasy z budżetu i zbudować nowy stadion. Na szczęście mamy znakomitego trenera, świetnych piłkarzy i bogatego, zaangażowanego właściciela. Ale to wszystko stoi na glinianych nogach.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli