Mandrysz zwolniony, czyli pierwsza liga dogoniła ekstraklasę. Ale czy jest się z czego cieszyć?

Autor wpisu: 10 stycznia 2018 15:20

Pierwsza liga stanęła na wysokości zadania i dogoniła wreszcie ekstraklasę. Szkoda tylko, że pod względem szaleństwa, jakie opanowało ludzi zarządzających klubami. Robotę stracił właśnie Piotr Mandrysz. To osiemnasty taki przypadek w tym sezonie – biorąc pod uwagę dwie najwyższe klasy rozgrywkowe. Na razie jest remis – po dziewięć, ale coś nam mówi, że to wcale nie musi być przecież koniec. Niestety.

Mandrysza zwalniano w zasadzie od pierwszej kolejki, kiedy GieKSa przegrała na inaugurację u siebie z Pogonią Siedlce. W pewnym momencie zespół, który przecież miał się bić o awans do ekstraklasy, wylądował w strefie spadkowej, ale trener posadę zachował. Może dlatego, że akurat w Katowicach panowało bezkrólewie, bo wcześniej do dymisji podał się prezes Wojciech Cygan.
Tak czy inaczej Mandryszowi w pewnym momencie udało się opanować kryzys. Zespół zaczął punktować i grać w miarę przyzwoicie. Skończyło się nawet domowym zwycięstwem nad najmocniejszą w całej pierwszoligowej stawce (przynajmniej według wielu obserwatorów) Miedzią 1:0. Wydawało się więc (pewnie nie tylko nam, ale i Mandryszowi), że zimą żadnych nerwowych ruchów przy Bukowej nie będzie, że dotychczasowy sztab będzie mógł sobie spokojnie przygotowywać zespół do rundy wiosennej. GieKSa skończyła rok co prawda na miejscu 7., ale też tabela jest w tym sezonie niemal zmiażdżona, więc do miejsca gwarantującego awans strata jest zaledwie 6-punktowa. Na pewno nie jest to coś, czego wiosną nie dałoby się odrobić.

No, ale próbować odrabiać będzie już ktoś inny. W Katowicach najwyraźniej uznano, że Mandrysz sobie z tym nie poradzi. – Jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań drużyny do rundy wiosennej zaprezentujemy nowego trenera – powiedział Tadeusz Bartnik, dyrektor sportowy GKS-u. A przygotowania piłkarze zaczynają w sobotę, 13 stycznia.

Nie ma coś ten szkoleniowiec ostatnio szczęścia do pracy w pierwszoligowych klubach. Z Sosnowca został zwolniony rok temu po rundzie jesiennej na skutek konfliktu z szatnią. Teraz to samo spotkało go w Katowicach, choć wydawało się, że najgorsze już za nim. Inna sprawa, że piłkarze GieKSy w minionym roku dokonali sztuki nie lada. To jest najlepszy komentarz do tego wszystkiego:

Inne artykuły o: GKS Katowice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli