Makengo odstrzelony, Makowski wraca do Legii… W Zagłębiu zaczęli zimowe porządki

Autor wpisu: 6 grudnia 2017 09:35

Nie jest to na pewno rewolucja na miarę tej, jaka miała miejsce w Zagłębiu latem, niemniej już widać, że w Sosnowcu zimą dojdzie do wietrzenia szatni, co zresztą dziwić chyba nie powinno. Na pierwszy ogień poszli ci, z którymi trener Dariusz Dudek nie wiąże przyszłości.

Wiosną w barwach Zagłębia na pewno nie zobaczymy Terence’a Makengo. Zresztą tak po prawdzie, to nigdy go w tych barwach nie widzieliśmy – poza meczami kontrolnymi. W lidze ma na koncie zero, choć rok temu przychodził do Sosnowca jako ten, który ma być gwiazdą nie tylko klubu, ale i całej pierwszej ligi. Wejście zaliczył bardzo przyzwoite, na dzień dobry zdobył dwie bramki i zaliczył asystę w sparingu z Odrą Opole, podpisano z nim kontrakt, po czym wszystko się posypało. Zamiast oczekiwanych goli, piłkarz zerwał ścięgna Achillesa. Potem był wyjazd na operację i rehabilitację do Francji, co trwało ładnych parę miesięcy. Latem ówczesny trener Zagłębia Dariusz Banasik półżartem mówił, że Makengo dla niego piłkarz-widmo, bo nie wiadomo tak naprawdę, gdzie jest i co się z nim dzieje. Doszło do tego, że klub musiał słać monity do Francji, by nakłonić zawodnika do przyjazdu.
Makengo wrócił, u nowego szkoleniowca dostał czystą kartę, podjął rękawicę, czyli walkę o powrót do formy i wywalczenie miejsca w składzie, jednak rękawica okazała się za ciężka. Na początku tygodnia rozwiązano z nim obowiązujący do końca tego sezonu kontrakt. To jeden z największych – o ile nie największy transferowy niewypał w ostatnim czasie w pierwszej lidze.

O ile nie jest zaskoczeniem rozstanie z Makengo, o tyle z Rafałem Makowskim już chyba tak. Młody legionista wraca z wypożyczenia do stolicy, ale niewykluczone, że długo tam nie zostanie. Kto wie, czy nie trafi do Pogoni Siedlce, gdzie trenerem został właśnie (znowu) Dariusz Banasik. Rok temu to właśnie tam Makowski, pod okiem Banasika, wyrósł na jednego z najlepszych pierwszoligowych pomocników. Na drugą część sezonu w Pogoni nie został, wrócił do Legii, bo chciał spróbować powalczyć o miejsce w zespole mistrzów Polski. Nie udało się, a latem – znów na wypożyczenie i znów śladami Banasika – trafił do Zagłębia.
Tam jednak nie do końca są z niego zadowoleni. W dodatku podczas meczu z Bytovią piłkarz zasłabł i trafił do szpitala. Badania wykazały, że nic groźnego się nie dzieje, jednak kilka kolejek musiał opuścić. Teraz w Sosnowcu mu podziękowano. Trener Dudek przekonuje, że nie chodzi o kłopoty zdrowotne, ale o to, że Rafał przegrał rywalizację o miejsce w składzie z Sebastianem Milewskim, a w planach klubu jest sprowadzenie zimą jeszcze jednego piłkarza na tę pozycję.

Nowego klubu może sobie też szukać Wojciech Łuczak – jesienią 18 spotkań i 3 gole. Łuczak miał kontrakt ważny do końca następnego sezonu i przez ostatnie półtora roku był – może nie pierwszoplanową – ale ważną postacią w tym zespole. Dudek stwierdził jednak, że wiosną Łuczak już mu się nie przyda.
Kto jeszcze odchodzi? Młody Bartosz Pikul, wypożyczony z Górnika Zabrze. Jesienią w Zagłębiu w zasadzie nie zaistniał – kilka meczów w kilkuminutowym przedziale czasowym. A także Łukasz Mozler, które z kolei Zagłębie chce gdzieś wypożyczyć.

A co z ruchem w drugą stronę? Będzie, o to kibice Zagłębia mogą być spokojni. Pod tym względem w Sosnowcu nigdy w przerwach między rundami nie próżnują. Inna sprawa, że nie wszystkie strzały okazują się celne. Ten najważniejszy zimowy cel nazywa się Grzegorz Bonin. Działacze z Sosnowca próbują przekonać byłego reprezentanta Polski do zmiany barw, co nie musi być wcale takie proste.
– Nie dziwię się, że Zagłębie widziałoby Grześka u siebie. To jeden z najwartościowszych zawodników w całej lidze. Gdybyście przeanalizowali indywidualne statystyki piłkarzy po tej rundzie, zauważylibyście, że Bonin jest piłkarzem, który w całej pierwszej lidze najczęściej wchodzi w drybling i najczęściej dośrodkowuje w pole karne – mówił nam niedawno Artur Derbin. Pytanie, czy Boninowi będzie się „chciało” z Łęcznej ruszać.

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli