Latal zastąpi Szatałowa? Coraz słabsza pozycja trenera Tychów

Autor wpisu: 26 września 2017 11:25

Patrząc na tabelę, niby dramatu nie ma, ale przecież Tychy miały grać o awans, a nie o to, by nie było dramatu. Słabe mecze i porażki na wyjazdach to coś, za co już niebawem posadą może zapłacić Jurij Szatałow.

Niby prezes Tychów Grzegorz Bednarski w rozmowie z katowickim „Sportem” przyznaje, że w tym tygodniu do zmiany trenera na pewno nie dojdzie („Na tę chwilę Jurij Szatałow jest trenerem pierwszego zespołu i obecnie nie dyskutujemy o żadnej alternatywie. Trener musi jednak być zwycięski. Bezwzględnie”), to przecież nie bez przyczyny wezwał szkoleniowca na dywanik. – Trudno non stop przyjmować te same wyjaśnienia. Powiem wprost, że nie jestem zadowolony z zajmowanego przez nas miejsca w tabeli. 14 punktów w 10 kolejkach to nie jest wynik, który może satysfakcjonować. Oczekiwania są większe – przyznaje szef GKS.

I oczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Szatałow zresztą o tym doskonale wie, choć po każdym przegranym wyjazdowym meczu mówi, że wciąż poszukuje recepty, dlaczego poza domem jego zespół gra ta słabo, ale na razie tej recepty jeszcze nie znalazł. Niewykluczone więc, że niedługo już nie będzie musiał, bo odpowiedzialność za zespół przejmie ktoś inny.
Zresztą pozycja Szatałowa od początku sezonu wisi na włosku. Jeszcze przed startem rozrywek głośno było o sondowaniu przez Tychy możliwości sprowadzenia Macieja Bartoszka, który miałby powalczyć o awans. Koniec końców się nie udało, bo ten wolał poczekać na ofertę z ekstraklasy (której się niedawno doczekał), więc w Tychach uznano, że na siłę zmieniać nic nie będą. Ale oczekiwania są już dużo większe niż w tamtym sezonie, kiedy Szatałow – przejmując zespół w trakcie rundy jesiennej – miał za zadanie utrzymać go w pierwszej lidze. Latem Tychy poszalały na rynku transferowym nie po to, by zajmować bezpieczne miejsce w środku tabeli, lecz by dołączyć do grupy zespołów walczących o awans. Z taką średnią punktów na mecz nie ma na to jednak żadnych szans.

Jednym z najpoważniejszych kandydatów do zastąpienia Szatałowa miałby być Radoslav Latal. Wspomina też o tym „Sport”. Czech, odkąd rozstał się z Piastem, jest do wzięcia. A niedawno mówił nam, że bardzo dobrze pracuje mu się w Polsce – mimo iż jego druga przygoda z Piastem skończyła się w sądzie – i jeśli pojawi się okazja, nawet niekoniecznie z ekstraklasy, ale na przykład z pierwszej ligi, to z pewnością ją rozważy. Być może więc niedługo się pojawi.

Inne artykuły o: GKS Tychy | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli