Krótki film o zatrzymaniu, czyli Zagłębie i jego fatum

Autor wpisu: 27 lutego 2017 20:11

W cieniu historii z triumfalnym ogłoszeniem nowego sponsora tytularnego pierwszej ligi miała miejsce inna – też dotycząca pierwszej ligi, a konkretnie jednego z klubów. W ciągu dnia gruchnęła wiadomość, że ABW pod zarzutem korupcji zatrzymała prezesa Zagłębia Sosnowiec Marcina Jaroszewskiego.

Wieść okazała się prawdziwa. Jaroszewski faktycznie został zatrzymany, na co natychmiast zareagowała rada nadzorcza klubu, zbierając się na nadzwyczajnym posiedzeniu i wydając oświadczenie, że prezes spółki zostaje zawieszony w swoich czynnościach.
Moment na tego typu sytuację „doskonały”. Cztery dni przed wznowieniem rozgrywek. Albo ktoś Zagłębia nie lubi, albo… No właśnie, w klub, który po pierwszych sześciu, siedmiu kolejkach był murowanym kandydatem do awansu, nagle zaczęły uderzać przeróżnego typu gromy. Nagle ni z tego, ni z owego nad Zagłębiem przetoczyło się kilka burz – niektóre na własne życzenie tego klubu, inne niekoniecznie. Nie było jeszcze trzęsienia ziemi, no więc dziś zaległości i w tym temacie zostały nadrobione.
Pamiętamy, od czego się zaczęło. Najpierw była historia z odejściem Magiery do Legii, potem kompletny niewypał z zatrudnieniem Araszkiewicza, wojna Mandrysza z piłkarzami, słynne słowa Dudka „zwalniające” tegoż Mandrysza, nagła strata Sanogo, teraz zatrzymanie Jaroszewskiego.

Dariusz Banasik, przyjmując w grudniu propozycję z Sosnowca, nie ukrywał, jak bardzo się cieszy. Dziś głośno tego pewnie nie powie i pewnie też nie powie, że żałuje, bo jak go znam, to nie żałuje – ale zapewne nie raz i nie dwa musiało przejść mu przez głowę, jaki to święty spokój miał w tych Siedlcach w porównaniu z tym, co dzieje się w Sosnowcu. Cóż, miało być dynamicznie, to jest.

A co z Jaroszewskim? Ano okazało się to (fragment oświadczenia):
W dniu dzisiejszym zostałem zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, pod zarzutem obietnicy wręczenia korzyści majątkowej – w postaci dwóch biletów na mecz Legia Warszawa – Ajax Amsterdam – urzędnikowi państwowemu. Biletów jednak ostatecznie nie przekazałem w/w, ale już sama obietnica okazała się wystarczającym powodem. Po złożeniu wyjaśnień zostałem zwolniony do domu. Oddaję się do dyspozycji właściciela spółki zarządu miasta Sosnowca w osobie Prezydenta. Proszę w mediach używać pełnego imienia i nazwiska oraz wizerunku.
Pozdrawiam i obojętne w jakiej roli, do zobaczenia na meczu ze Stomilem.

Sprawa jest… zastanawiająca. Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o te bilety, należałoby uznać, że to wszystko jest groteskowe. Ale może być przecież tak, że nie wszystko w tym temacie wiemy. Tak czy inaczej, kibicom, piłkarzom i trenerom Zagłębia nie zazdrościmy. Niemniej warto pamiętać – co nas nie zabije, to nas wzmocni. A w tym sezonie to Zagłębie już niejedno próbowało „zabić”, a ono wciąż jakoś daje sobie radę. I niech tak będzie nadal.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli