Kolew porwany z Mielca do ekstraklasy. Przez Sandecję

Autor wpisu: 6 czerwca 2017 19:41

Aleksandyr Kolew… awansował do Lotto Ekstraklasy. Ale oczywiście nie ze Stalą Mielec, a z… Sandecją Nowy Sącz! Beniaminek ekstraklasy realizuje pierwsze konieczne wzmocnienie sięgając po piłkarza najlepiej sobie znanego.

Tego się można było spodziewać. Po tak świetnej rundzie w wykonaniu Aleksandra Kolewa było tylko kwestią, kto z Lotto Ekstraklasy zaoferuje mu kontrakt na nowy sezon. I najszybsi okazali się ci, którzy Kolewa znają już znakomicie – trener Radosław Mroczkowski i działacze Sandecji Nowy Sącz. Beniaminek ekstraklasy pierwszą ligę w tym sezonie zdobył szturmem, choć jego trener aż do maja utrzymywał, że jego drużyna walczy o… utrzymanie.
Teraz faktycznie o to utrzymanie przyjdzie jej walczyć, tyle że już w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie tylko z uwagi na ostrożność trenera widać po tym zespole, że – choć powszechnie chwalony za doświadczenie i dobre zbilansowanie – potrzebuje wzmocnień.

Dla Sandecji w przypadku Kolewa decydująca była szybkość działania. Jedno w Nowym Sączu wiedzieli – kota w worku nie biorą. Biorą jednego z najlepszych napastników pierwszej ligi, który w 15 meczach strzelił 7 goli i przy czterech asystował. Atutem Kolewa jest jego uniwersalność. Gdy przychodził do Stali trener Zbigniew Smółka zwracał uwagę: – Może grać jako typowa dziewiątka, może w systemie z dwoma napastnikami – tłumaczył. A my już po pierwszych meczach rundy zauważyliśmy: „Po tym, jak Kolew prezentuje się na pierwszoligowych boiskach, mocno byśmy się zdziwili, gdyby jego nazwisko nie pojawiło się w kilku notesach ludzi przeglądających ten rynek na potrzeby klubów ekstraklasy.” (cały tekst TUTAJ)

Okazało się, że nie musiało się pojawiać w notesach skautów ekstraklasy, bo Sandecja miała go podanego „na talerzu”. Warto przypomnieć, że Kolew był niegdyś na testach w Śląsku Wrocław, ale wówczas uznano, że klubowi z Dolnego Śląska się nie przyda.
Kolew ma świetne warunki fizyczne, ale jednocześnie ani grama w nim ociężałości. Co bardzo ważne – ma dopiero 24 lata, a już kilka niezłych sezonów doświadczeń – w lidze belgijskiej, w której w zasadzie się piłkarsko wychował (Dessel Sport i Geel), oraz w ekstraklasie bułgarskiej (Botew Płowdiw, Beroje Stara Zagora).
Trener Smółka przyznał nam kiedyś, że tak dobry piłkarz jak Kolew do Stali trafił tylko dzięki jego kontaktom, bo problemem jest wysokość kontraktu, jakiej taki gracz jak Kolew może się spodziewać, i jaką są mu zaproponować inne kluby. Sandecja podpisała z Bułgarem kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia o rok i oprócz jakości piłkarskiej – zważywszy na wiek i możliwości rozwoju piłkarza – może się spodziewać zrobienia na tym niezłego interesu.

Inne artykuły o: I Liga | Sandecja Nowy Sącz | Stal Mielec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli