Kocian odbija piłeczkę i zapowiada, że pójdzie z Podbeskidziem do sądu

Autor wpisu: 10 sierpnia 2017 12:39

Już wiadomo, że dobrze to się nie skończy, ale powinno jak najszybciej. A jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Jan Kocian i Podbeskidzie to dobrze dobrani i rozumiejący się partnerzy. Kogoś jednak to wszystko w Bielsku przerosło. Jesteśmy właśnie na etapie przerzucania się oświadczeniami i zarzucania drugiej stronie nieprawdy. Słowacki trener zapowiada przy okazji, że kieruje sprawę do sądu.

Na razie to na szczęście „tylko” Piłkarski Sąd Polubowny przy PZPN i oby na tym się skończyło. Nie zmienia to faktu, że cała sprawa kończy się dużym niesmakiem. Tym bardziej że wydawało się, iż mamy do czynienia z poważnymi graczami. Za równo po jednej, jak i drugiej stronie. Kocian to w swoim fachu szanowany facet, jeden z najlepszych obcokrajowców pracujących w Polsce jako trener w ostatnim czasie. Podbeskidzie to z kolei – szczególnie jak na pierwszą ligę – klub wyjątkowo solidnie poukładany. Tak to wyglądało z boku. Do czasu przedstawienia przez trenera zwolnienia lekarskiego. Najpierw była konsternacja, a potem zaczęło się pranie brudów.

Trzy dni temu klub wydał komunikat w związku z całą sytuacją (szczegóły TUTAJ). Napisano w nim, że trener zaskoczył wszystkich w klubie pójściem na zwolnienie lekarskie, że nikogo wcześniej o swoich problemach nie informował, że letnie przygotowania oraz transfery były przeprowadzano pod dyktando tego szkoleniowca, bo nikomu w Bielsku nie przychodziło latem do głowy, że Górali prowadził będzie ktoś inny. Wreszcie klub zdementował pogłoski o tym, że zalega szkoleniowcowi z wypłatami oraz poinformował, że nigdy nie było nieporozumień na linii trener Kocian – dyrektor sportowy Andrzej Rybarski. Krótko mówiąc, konkluzja była taka – „my spełniamy wszystkie zachcianki trenera i jego życzenia względem pracy, a on odwdzięcza nam się tym, że tuż przed inauguracją ligi ucieka na zwolnienie lekarskie i teraz żąda rozwiązania umowy”.

No to teraz swoje oświadczenie wydał Kocian. Co napisał? „Informuję, iż przedstawione przez klub twierdzenia nie polegają na prawdzie, zaś zaprezentowane stanowisko stanowi wypaczenie współpracy pomiędzy stronami” . Najciekawsze w tym wszystko jest to, że szkoleniowiec winą za pogorszenie stanu zdrowia obarcza klub. Nie napisał dokładnie, jakie konkretnie działania doprowadziły do tego, ale przekaz jest oczywisty:
Pragnę w sposób stanowczy podkreślić natomiast, iż pogorszenie mojego stanu zdrowia wywołane było przede wszystkim niewłaściwym działaniem ze strony zarządu klubu TS Podbeskidzie, które to działanie naruszało podstawowe prawa trenera zagwarantowane zarówno w powszechnie obowiązujących przepisach prawa, jak również przepisach Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jednocześnie po przebyciu specjalistycznych badań potwierdzono, iż zmuszony jestem poddać się dalszej hospitalizacji, o czym natychmiastowo poinformowałem Klub. Wskazałem również w trybie właściwych przepisów prawa, iż po przebyciu hospitalizacji, którego zakończenia nie można przewidzieć w tym momencie, gotowy będę do dalszej realizacji powierzonych mi obowiązków wynikających z wiążącej mnie z Klubem TS Podbeskidzie umowy„.

Sam jednak doskonale zdaje sobie sprawę, że w tym momencie drzwi w Podbeskidziu będą już przed nim zamknięte, dlatego komunikat kończy tak:
„(…) z uwagi na rozbieżność stanowisk stron w zakresie prawidłowej realizacji przez Klub obowiązków względem trenera zagwarantowanych w powszechnie obowiązujących przepisach prawa oraz przepisach PZPN, a także brak dalszej woli współpracy ze strony Klubu TS Podbeskidzie Bielsko-Biała celem ugodowego rozwiązania sporu, zmuszony jest do skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez Piłkarski Sąd Polubowny przy PZPN.”

Im szybciej Podbeskidzie znajdzie sobie nowego trenera, tym lepiej. Bo sprawa z Kocianem – o cokolwiek by tam nie poszło – ciągnąć się pewnie będzie jeszcze długo. A my ciągle mamy w pamięci, jak to Słowak mówił nam na koniec rundy jesiennej ubiegłego sezonu: – Wiele rozmawiamy z prezesem Mikołajko, bardzo wiele. I muszę powiedzieć, że dotychczas w żadnym polskim klubie nie dostałem jeszcze tak bardzo wolnej ręki w przeprowadzaniu zmian…

 

Inne artykuły o: I Liga | Podbeskidzie Bielsko-Biała

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli