KAFARSKI o tym, czemu Drutex-Bytovia nie może wygrać żadnego sparingu i czy Lechia będzie mistrzem

Autor wpisu: 6 lutego 2017 08:00

Sześć sparingów i ani jednego zwycięstwa. W Bytowie powinni zacząć się martwić? Tomasz Kafarski przekonuje, że nie. Tym bardziej że w ostatnim meczu z Lechią Gdańsk było już dużo lepiej. No, ale wygrać znów się nie udało. Ani nawet zremisować. Były klub Kafarskiego pokonał jego obecny 2:0.

FUTBOLFEJS.PL: Mimo porażki, pewnie był to dla was pożyteczny sprawdzian? Jak wypadliście na tle jednego z najmocniejszych zespołów ekstraklasy?
TOMASZ KAFARSKI: Potencjał Lechii jest okrutnie większy od naszego i nie ma co ukrywać, że to było widać na boisku. Było też widać jeszcze jedną rzecz – że Lechia już za tydzień gra o punkty w lidze, a my dopiero za cztery tygodnie. Jesteśmy w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o przygotowania. Biorąc to wszystko pod uwagę, od samego początku staliśmy w tym meczu na straconej pozycji.

Ale nie chce pan powiedzieć, że był to dla was niepotrzebny mecz?
Nie, absolutnie. Wręcz przeciwnie. Jestem po nim bardzo zadowolony. Tym bardziej, że był to nasz pierwszy sparing, i w ogóle pierwszy kontakt tej zimy z naturalną murawą, a nie sztuczną, gdzie piłka zupełnie inaczej chodzi. Fajnie to momentami z naszej strony wyglądało. Inna sprawa, że powinniśmy to spotkanie zakończyć z jedną zdobytą bramką. Wtedy byłbym jeszcze bardziej zadowolony.

Czyli szanse bramkowe były?
Lechia miała dwie i obie wykorzystała. My mieliśmy jedną i jej nie wykorzystaliśmy. Mieliśmy też kilka fajnych wypadów z kontrą, które gdzieś tam w ostatniej chwili były przez rywali ratowane. Lechia była lepsza w polu, co do tego nie ma wątpliwości, ale pod naszą bramką tak naprawdę wcale łatwo jej nie było. Stworzyła sobie dwie sytuacje i je wykorzystała. Nic więcej.

To był wasz szósty sparing tej zimy. I wciąż bez zwycięstwa. Martwi to pana?
Nie. Co prawda przywiązuję dość dużą wagę do sparingów, ale…

To chyba tym bardziej powinno dawać do myślenia?
Wyniki są, jakie są. Gramy po 45 minut różnymi ustawieniami, szukamy różnych taktycznych rozwiązań, próbuję różnych wariantów personalnych, dlatego w tym momencie wyniki nie są najważniejsze. Do tego bardzo ciężko trenujemy, więc na razie absolutnie nie martwię się tym, że nie możemy wygrać. Gra coraz bardziej wygląda, tak jak chcę, na bieżąco korygujemy błędy i z tygodnia na tydzień, jak tylko zaczniemy schodzić z obciążeń, będzie coraz lepiej. Końcowe sparingi będą więc tak naprawdę wykładnikiem naszej formy. A wszystko i tak liga zweryfikuje. Na razie więc nie ma się czym martwić. Tym bardziej, że w dotychczasowych sparingach stworzyliśmy sobie multum sytuacji podbramkowych.

To może trzeba ściągnąć skutecznego napastnika, który będzie potrafił te sytuacje wykorzystać?
Ja skutecznych napastników mam – Surdykowski, Ploj, Klichowicz, Bąk. Na dziś nie są w szczytowej formie strzeleckiej, jak zresztą pozostali piłkarze, bo dopiero powoli wchodzimy w ćwiczenie wykańczania akcji. Ale widzę, że jesteśmy na dobrej drodze, by w lidze wyglądało już to tak, jak powinno.

Wiosną nadal będziecie grać trójką w obronie, czy chcecie coś w taktyce zmienić?
Przygotowujemy dwa, trzy systemy taktyczne, w tym i ten, którym często graliśmy wiosną, czyli z trzema obrońcami.

Oprócz Wilka i Madejskiego, których pozyskaliście, i młodego Wolskiego, który jest na testach, ktoś jeszcze przyjdzie do Druteksu?
Cały czas spływają do nas jakieś kandydatury. Teraz zamknęło się okno transferowe na Zachodzie, część piłkarzy bez kontraktów wciąż szuka sobie miejsca, również u nas. Sondujemy. Jeśli trafi się ktoś ciekawy, to niewykluczone, że do nas dołączy. Monitorujemy rynek i jesteśmy przygotowani na to, że to jeszcze nie koniec transferów.  Możemy zatrudnić jednego, czy dwóch piłkarzy. Ale nic na siłę.

A co z tym 19-letnim pomocnikiem Bartoszem Wolskim z włoskiej Ceseny? Zostanie w Bytowie?
Wydaje mi się, że to chłopak, który będzie miał dużą szansę walczyć o miejsce w wyjściowym składzie zarezerwowane dla jednego młodzieżowca. Jest z nami co prawda na razie tydzień, ale już pokazał się z bardzo dobrej strony.

To jeszcze pan powie, czy Lechia będzie mistrzem.
Oj, nie mam pojęcia. Trudno, bardzo trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że tak dobrych zespołów jak Lechia, z nie gorszym potencjałem, w ekstraklasie jest kilka – Legia, Lech i Jagiellonia. Żaden z nich tak łatwo nie odpuści. Życzę Lechii jak najlepiej, potencjał piłkarski ma ogromny, ale czy to wystarczy? Nie wiem.

Poniżej skrót ze sparingu Lechia – Drutex-Bytovia zarejestrowany przez klubową telewizję pierwszoligowca:

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Drutex Bytovia Bytów | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli