Jurij Szatałow stawia zasłonę dymną? Przygotowani w stu procentach. Zobaczymy…

Autor wpisu: 28 lutego 2017 18:27

Jeśli mówimy o znakach zapytania przed startem pierwszej ligi, to na pewno jeden z największych można postawić przy GKS Tychy, który rozpocznie zmagania od wyjazdowego spotkania z Górnikiem Zabrze. I to mimo takiej deklaracji Jurija Szatałowa: – Wszystko to co sobie zaplanowaliśmy zostało wykonane. Mam taką nadzieję, że mój zespół jest w stu procentach przygotowany do piątkowego meczu.

Mając chociażby w pamięci sobotni sprawdzian formy z Zagłębiem Sosnowiec, dobra dyspozycja beniaminka wcale nie jest tak oczywista, jak wynika ze słów trenera. W trakcie sparingu rozgrywanego na Stadionie Ludowym gospodarze zdominowali tyski zespół, nie pozwalając na stworzenie praktycznie żadnej sytuacji podbramkowej (TUTAJ). Skończyło się co prawda 2:2, ale w bardzo szczęśliwych okolicznościach.
Wcześniej GKS na obozie w Szamotułach zremisował 1:1 z rezerwami Lecha Poznań i przegrał 0:1 z drugoligową Wartą Poznań. – Dopóki graliśmy w ustawieniu plus minus przybliżonym do ustawienia ligowego, wszystko wyglądało poprawienie. Po przerwie, zmianach w składzie i ustawieniu, cóż, gra na pewno nam siadła i już nie wyglądało to tak dobrze – przyznał szkoleniowiec odnosząc się do meczu z Zagłębiem Sosnowiec. I dodał: – Należy zwrócić jednak uwagę, że był to pierwszy raz, gdy graliśmy na trawie w trakcie okresu przygotowawczego. Wcześniej nie mieliśmy nawet treningów na naturalnej murawie. Czucie piłki, poślizg, to wszystko jest inne. Do tego pracuje inna grupa mięśni. Pod tym względem był ten sparing bardzo przydatny.

Szkoleniowiec w trakcie przygotowań zwracał uwagę głównie na dwa aspekty – motorykę i taktykę. Już w styczniu zdradził nam (TUTAJ), że będzie dobrze przyglądał się wszystkim zawodnikom, aby dostosować plan gry do ich umiejętności. – Próbowaliśmy różnych rozwiązań w różnych ustawieniach, w innym podejściu do przeciwnika. Trenowaliśmy tak, żeby to GKS Tychy decydował o przebiegu meczu – mówi Szatałow.

Sprawdzian dominacji nad przeciwnikiem będziemy mogli zobaczyć już w piątek w meczu z Górnikiem Zabrze. Na to spotkanie trener powinien mieć do dyspozycji wszystkich zawodników. W ostatnich dniach Wojciech Szumilas miał naciągnięty mięsień przywodziciela, a Marcin Radzewicz w meczu z Zagłębiem Sosnowiec podkręcił lekko staw skokowy, ale obaj będą brani pod uwagę w ustalaniu składu. Jedynie Jakub Kowalski wchodzi w trening po poważniejszym urazie.
– Jeżeli chodzi o mecz z Górnikiem Zabrze, o dyspozycji rywala mamy śladowe informacje, bo dwa z ostatnich trzech sparingów rozgrywane były za granicą. Coś tam jednak wiemy i jesteśmy przygotowani. Chociaż bardziej staramy się patrzeć na swój zespół – komentował zachowawczo trener.

W Tychach bardzo liczą, że z formą wstrzelą się od razu nowi zagraniczni zawodnicy, którzy powinni stanowić o sile drużyny. – Erik Törnros na dziewiątce zwiększa rywalizacje. Jest silny i potrafi utrzymać się przy piłce, bardzo dobrze gra plecami do bramki przeciwnika i ma mocne uderzenie. Z kolei Eugen Zasavițchi posiada dobrą wydolność, lubi biegać, ma świetny odbiór i dobrze odnajduje się w szybkich atakach – ocenił transfery Szatałow. Z nowych graczy w drużynie zobaczymy jeszcze Remigiusza Szywacza, Daniela Mikołajewskiego i Radosława Pruchnika. Możliwe, że kontrakt w najbliższych dniach podpisze również Emanuel Sarki. – Trwają rozmowy z menadżerem, czy zostanie u nas czy nie. My chcemy, żeby został jeszcze przez tydzień, może dwa. Chodzi o to, byśmy mieli pewność, czy złapie formę i czy będzie nam przydatny w tej rundzie – mówi Szatałow.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: GKS Tychy | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli