Hej, Katowice, już po wakacjach! Wigry Suwałki to wiedzą i zabrały się do roboty

Autor wpisu: 30 lipca 2016 20:34

Bolesny początek sezonu dla jednego z faworytów – GKS Katowice. Bardzo obiecujący dla innej drużyny zapowiadającej walkę na czele tabeli – Wigier Suwałki. GKS – Wigry 0:1 na Bukowej.

Jeżeli okienko transferowe miałoby być wyznacznikiem do wskazania faworyta na awans do Ekstraklasy, to GKS Katowice nie ma pod tym względem sobie równych. Jerzy Brzęczek wzmocnił swoją drużynę piłkarzami z najwyższego szczebla rozgrywek, takimi jak Łukasz Zejdler, Eryk Sobków, Sebastian Nowak, Tomasz Foszmańczyk, a także sięgnął po młodych utalentowanych zawodników oraz po króla strzelców II ligi Anreja Prokicia. O tym jednak, że same nazwiska nie grają trener przekonał się już przed startem sezonu, gdy jego zespół odpadł z Pucharu Polski po przegranym 0:1 meczu z Radomiakiem.

UWAGA! Nasza gra – Fantasy 1. Liga. Zagraj, zdobądź prestiż i nagrody! TUTAJ

Rehabilitacja miała nastąpić w inauguracyjnym spotkaniu I ligi, gdzie rywalem były Wigry Suwałki. Wszyscy jednak wiedzieli, że o komplet punktów nie będzie łatwo, bowiem zespół z północy Polski to już nie ta sama drużyna, co w ubiegłym roku. Dominik Nowak, od kiedy objął drużynę pod koniec ubiegłego sezonu, umiejętnie ją poukładał, a teraz dodatkowo wzmocnił ją sprowadzając m.in. Janusa Bucholca czy Franka Adu Kwame.

Kibice w Katowicach o zapowiedziach awansu do Ekstraklasy słyszą od kilku lat i najwidoczniej te zapowiedzi im się już przejadły, sądząc po frekwencji na stadionie. Na trybunie, z której prowadzony jest doping, była przeszło połowa wolnych miejsc. Sympatycy, którzy nie zjawili się tego dnia przy Bukowej, niewiele stracili. Patrząc na grę GieKSy ciężko było wywnioskować, że to zespół który ma się bić o awans.
To goście od początku prezentowali się lepiej, a świadczy o tym najlepiej fakt, że w pierwszym kwadransie mieli aż pięć rzutów rożnych. Zespół z Katowic już po drugiej centrze zdecydował się na obronę całą jedenastką w polu karnym. Wigry grały spokojnie, zwłaszcza w obronie, gdzie umiejętnie wybijali z rytmu rywali.
Z dobrej strony momentami prezentował się nieźle Paweł Mandrysz, ale 18-latek nie zawsze miał wsparcie w kolegach. Na duży plus zasługuje również postawa Eryka Sobkówa. Były napastnik Zagłębia Lubin choć nie miał wielu okazji na oddanie strzałów, to jego dwa uderzenia pozwoliły na to, aby Hieronim Zoch mógł się wykazać na linii bramkowej. Na uwagę w pierwszej połowie zasługiwał na pewno również rajd Damiana Kądziora przez całe boisko po przechwycie zakończony strzałem i dobrą interwencją Sebastiana Nowaka.

Po przerwie wydawało się, że GieKSa wyjdzie na murawę mocno podrażniona i zmotywowana do tego, aby zacząć lepiej grać. I choć zapewne w głowach tak było, to jednak wciąż brakowało tego w nogach. Wigry dalej grały niezwykle mądrze, a podopieczni Jerzego Brzęczka popełniali coraz więcej indywidualnych błędów.
W 65. minucie po serii niedokładnych podań piłkę w środku stracił Łukasz Pielorz, a jedno podanie otworzyło drogę do bramki Kamilowi Adamkowi, który wyszedł sam na sam i mijając bramkarza umieścił piłkę w pustej bramce. Stracony gol niewiele zmotywował gospodarzy. Podobnie jak wulgarne okrzyki miejscowych kibiców, którzy byli zniesmaczeni postawą swoich piłkarzy przez kolejne minuty. A słynne okrzyki „ole!” po podaniach na własnej połowie, czy brawa po straconej piłce obrazowały najlepiej nieporadność gospodarzy.
Drużyna Dominika Nowaka po zdobytej bramce nieco się cofnęła i po przechwytach wyprowadzała kolejne groźne kontry. GieKSa biła głową w mur. Gdyby nie jeden groźny strzał Sobkówa w drugiej połowie, ciężko byłoby odnotować inne sytuacje.

GKS Katowice ma za sobą drugi mecz w tym sezonie, drugą porażkę i wciąż nie zdobył gola. Zapewne sama gra martwi bardziej niż wynik. Ciężko było dostrzec jakiekolwiek wypracowane schematy w okresie przygotowawczym, jeśli chodzi o ofensywę. „GKS, już po wakacjach!” – żegnali ironicznie kibice piłkarzy schodzących do szatni. Z kolei Wigry pokazały, że w tym sezonie mogą sporo namieszać, jeśli w kolejnych spotkaniach będą się podobnie prezentowały.

Inne artykuły o: GKS Katowice | I Liga | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli