Górski wzmacnia lidera, ciekawy transfer Odry, ofensywa Stali, Rakowa i Tychów…

Autor wpisu: 12 stycznia 2018 10:47

Coraz ciekawiej na giełdzie transferowej w pierwszej lidze. Chojniczanka ma nowego napastnika, wicelider z Opola zakontraktował bardzo zdolnego pomocnika, zbroją się w Rakowie i Stali, a kolejną transferową ofensywę zapowiadają  w Tychach.

Wiosną barwy pierwszoligowego lidera reprezentować będzie Maciej Górski – piłkarz Jagiellonii, który jesień spędził na wypożyczeniu w Kielcach. Z Górskim przedstawiciele Chojniczanki prowadzili rozmowy od kilku tygodniu, ale na przeszkodzie stawały rozbieżności finansowe. Najwyraźniej udało się jednak dojść do porozumienia. 27-letni napastnik to pierwszy zimowy transfer Chojniczanki. I pewnie nie ostatni, bo niewykluczone, że do zespołu dołączy w tym oknie jeszcze jeden, lub dwóch piłkarzy.
Górski to zawodnik, który na zapleczu ekstraklasy wyrobił sobie markę, grając w barwach Chrobrego Głogów. W sezonie 2015/16 strzelił dla drużyny prowadzonej wówczas przez Ireneusza Mamrota 15 goli i został wicekrólem strzelców pierwszej ligi, co zaowocowało transferem do Jagiellonii Białystok. W ekstraklasie już tak dobrze nie było – ani w Białymstoku, ani później w Koronie Kielce (jesienią dwa gole w 14 meczach) nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie i zimą dostał sygnał, że może sobie szukać kolejnego klub. Do Chojnic został wypożyczony na pół roku
W Chojniczance liczą na to, że Górski szybko odbuduje formę, wróci forma strzelecka, a jego bramki pomogą drużynie osiągnąć cel, jakim jest historyczny awans do ekstraklasy. Patrząc na siłę ofensywną, jaką będą tam mieli wiosną (Górski, Mikołajczak, Drozdowicz, Ryczkowski, Rybski, Danielewicz, Grzelak), trudno nie postrzegać tej drużyny jako jednego z głównych kandydatów do wygrania pierwszej ligi.

***
Ale zbroją się również ci, którzy Chojniczankę gonią. Na razie skromnie – ale przecież wszystkie początki są skromne – w ekipie wicelidera. Skromnie, ale to nie znaczy, że nie ciekawie. Odra oddała do Ruchu Pawła Wojciechowskiego, a zakontraktowała młodego, 20-letniego środkowego pomocnika Mateusza Czyżyckiego. To chłopak, który wiosną może być prawdziwym objawieniem pierwszej ligi. Ci, którzy widzieli go w akcji, nie mają co do tego żadnych wątpliwości (zresztą nie bez przyczyny okrzyknięto go odkryciem drugiej ligi w minionym roku). Po Czyżyckiego zimą ustawiła się całkiem spora kolejka chętnych, włącznie z dwoma klubami ekstraklasy. Piłkarz wybrał jednak ofertę z Opola.
Ostatnie półtora roku spędził w Siarce Tarnobrzeg, do której trafił z juniorów Stali Mielec. Teraz – jak mówi – z Mielca też dzwonili, ale wybrał Opole. – Zdecydowałem się na Odrę. Myślę, że to dla mnie lepszy kierunek. Przychodzę do Opola ze swoimi marzeniami. Powtórzę, że na początku chciałbym wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce. Wiem jednak, że trafiam do drużyny naprawdę zgranej. Widzę, czego dokonała w ostatnich latach, grając wciąż w zbliżonym zestawieniu. Będzie ciężko, ale mam nadzieję, że jeżeli trochę potrenuję z kolegami, dobrze mnie przyjmą, to będzie mi coraz łatwiej o ten podstawowy skład walczyć – przyznał.

***
Mocne nazwiska pojawiły się w Rakowie. Mateusz ZacharaAdam Radwański i Artiom Rachmanow to transfery na miarę… środka tabeli w ekstraklasie. I wcale nie przesadzamy. Zachara jest do odgruzowania, ale to piłkarz, który na tym poziomie powinien kilka (a może nawet kilkanaście, skoro mówimy o najskuteczniejszej drużynie tej ligi) goli strzelić. Radwański zwiększy pole manewru, jeśli chodzi o młodzieżowców i stopniowo wchodził będzie do drużyny, natomiast bardzo ciekawym ruchem transferowym jest pozyskanie Białorusina Rachmanowa.
Kolejny (po Petrašku) chłop jak dąb (195 cm wzrostu) w ekipie Rakowa. Piłkarz, który ma za sobą grę w ekstraklasie ukraińskiej (Czornomorec Odessa), estońskiej (Levadia Tallin), czy białoruskiej (FK Mińsk), do tego 36 występów w młodzieżowych reprezentacjach Białorusi. Obserwowany był przez przedstawicieli Rakowa od bardzo długiego czasu, więc można być pewnym, że Papszun nie sprowadza kota w worku.
Te trzy nazwiska to nie musi być koniec wzmocnień beniaminka. Niewykluczone, że do zespołu dołączy nowy bramkarz (być może Krzysztof Baran z Bruk-Betu bądź Jakub Szumski z Legii), a także 19-letni pomocnik z rezerw Legii Miłosz Szczepański.
Z zespołem natomiast rozstali się m.in. Paweł Piceluk oraz Przemysław Mizgała.

***
Cztery transfery ma już za sobą Stal Mielec, z tym że trzy obowiązują już, a ten czwarty dopiero od 1 lipca. W czwartek do drużyny Zbigniewa Smółki dołączyli Martin Dobrotka i Szymon Sobczak. W piątek na zasadzie wypożyczenia piłkarz Lechii Gdańsk Jakub Arak.
Sobczaka kibice w Mielcu doskonale znają i pamiętają. Tak samo jak doskonale zna go Smółka i wie, czego po tym piłkarzu może się spodziewać. Latem Sobczak skusił się na ofertę z Podbeskidzia, ale nie za bardzo mu się w tym Bielsku wiodło (2 gole w 15 meczach – tylko jedno spotkanie od początku do końca). Gdy tylko został zimą wystawiony przez Górali na listę transferową, pisaliśmy, że jest temat jego powrotu do Mielca. I wrócił.
Nową twarzą jest Dobrotka. Słowak to doświadczony, 32-letni obrońca, która ma za sobą grę w rodzimej i czeskiej ekstraklasie (m.in. w Slovanie Bratysława, MFK Skalica, Slavii Praga i Baniku Sokolov.). W tym sezonie był podstawowym obrońcą FC ViOn Zlate Moravce, w barwach którego rozegrał 14 spotkań.
Arak z kolei jesienią zdążył zagrać w czterech meczach w barwach Ruchu, po czym przeszedł do Lechii Gdańsk, gdzie całą rundę przesiedział na ławce. Arak to młody chłopak (22 lata), który musi regularnie grać. W pierwszej lidze będzie miał na to na pewno więcej szans niż w Lechii. Wcześniej jego nazwisko łączono z GKS Tychy, gdzie też byli zainteresowani wypożyczeniem tego napastnika.
– Potrzebujemy pięciu piłkarzy. Obrońcę za Grynczowa, trzech zawodników do drugiej linii za Bernhardta oraz kontuzjowanych Waldka Gancarczyka i Łukasza Wrońskiego, a także napastnika. Tylu sprowadzimy w tym oknie transferowym, by wyrównać kadrę pod względem jakości – mówił nam niedawno szkoleniowiec Stali. Trzech z tej piątki już jest.
A co z Andreją Prokiciem, z którym Stal podpisała umowę obowiązującą od 1 lipca? – Wszystko wskazuje na to, że on dołączy do nas dopiero latem. Nie chcę powiedzieć, że nie jest nam teraz potrzebny, bo źle by to zabrzmiało, tym bardziej że to bardzo dobry piłkarz, który świetnie się tu czuł i mam nadzieję, że tak samo będzie, gdy do Mielca wróci, natomiast nie mamy żadnego ciśnienia, by na siłę zabiegać o niego już teraz – wyjaśnia Smółka.

***
Znów sporo zmian będzie w Tychach. GKS rozstał się na razie z Marcinem Radzewiczem i Sewerynem Gancarczykiem, a młodego Dawida Błanika wykupiła Pogoń Szczecin. Katowicki „Sport” informuje, że do klubu lada chwila dołączy bramkarz Konrad Jałocha (jesień w rezerwach Legii), na zapleczu ekstraklasy znany chociażby z tego, że w barwach Arki Gdynia wygrał nie tak dawno pierwszą ligę.
– Mogę powiedzieć, że jesteśmy dogadani. Prawdopodobieństwo angażu Konrada oceniam w tej chwili na 99 procent. Tylko dlatego nie na sto, bo nie złożył jeszcze podpisu na umowie. Stanie się tak, jeśli przejdzie testy medyczne. To powinna być jedynie formalność. Sięgnięcie po tego zawodnika to pomysł trenera Ryszarda Tarasiewicza, ja tylko przytaknąłem. Konrad nie grał wprawdzie przez niemal pół roku, ale pamiętamy jego świetne występy wiosną w barwach Arki Gdynia. Mamy nadzieję, że taki sam poziom prezentował będzie w najbliższych miesiącach u nas – to wypowiedź odpowiedzialnego w Tychach za transfery Krzysztofa Bizackiego.
Oprócz Jałochy do zespołu Tarasiewicza może dołączyć niechciany w Mielcu Edgar Benhardt. Reprezentant Kirgistanu jesienią nie przekonał do siebie Zbigniewa Smółkę i rozstał się ze Stalą, ale są nim bardzo poważnie zainteresowani w Tychach.
Podobnie jak piłkarzem, którego Tarasiewicz doskonale zna, czyli Keonem Danielem. Zawodnik z Trynidadu i Tobago, odkąd w czerwcu rozstał się z Miedzią Legnica, pozostaje bez klubu.

Inne artykuły o: I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli