Górnik Zabrze nie składa broni. GieKSa ma nad czym płakać

Autor wpisu: 16 maja 2017 23:12

„Śląski klasyk” padł łupem Górnika Zabrze, który odnotował trzecie zwycięstwo z rzędu i wciąż teoretycznie pozostaje w grze o awans do Lotto Ekstraklasy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja u „murowanego kandydata”, czyli drużyny GKS Katowice, która na finiszu sezonu Nice 1. Ligi rozmienia się na drobne. – Zostały trzy kolejki do końca, nie poddajemy się, chociaż wiemy, że już nie wszystko jest zależne od nas – przyznawał po meczu Jerzy Brzęczek.

Szkoleniowiec GieKSy nie ma w ostatnim czasie wielu powodów do zadowolenia. Po ostatnim przegranym spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz miał sporo pretensji do niemal wszystkich swoich piłkarzy, o to jak zaprezentowali się na boisku. Mimo, iż zawsze po przegranym meczu stawał w obronie swoich podopiecznych, przed kilkoma dniami było jednak inaczej. – Widocznie czegoś jeszcze brakuje tej drużynie – powiedział wówczas szkoleniowiec. Jego słowa pasują i do konfrontacji przeciwko Górnikowi Zabrze, bowiem i teraz jego zespół, krótko mówiąc, nie popisał zestawiając obraz gry z aspiracjami.

Słowa uznania należą się za to piłkarzom Górnika Zabrze, którzy będąc na fali pokazali lokalnemu rywalowi jak należy walczyć o zwycięstwo, a także o zachowanie cienia nadziei. Pewniejsze panowanie nad piłkę, waleczność, dokładniejsze podania czy większe zaangażowanie w grę, te proste piłkarskie elementy pozwalały gospodarzom pozostawić po sobie zdecydowanie lepsze wrażenie. Zwłaszcza, że samo spotkanie nie było wielkim piłkarskim widowiskiem, jeżeli chodzi o sytuacje czysto podbramkowe, bo tych w meczu nie było wiele.

Najlepszą sytuację GKS zmarnował przed upływem pół godziny gry. Bramkę po błędzie Tomasza Loski mógł strzelić Alan Czerwiński, ale bramkarza uratował jego kolega Bartosz Kopacz, który wybił piłkę lecącą do pustej bramki.
Po chwili obrońca Górnika Zabrze ponownie mógł poczuć się bohaterem, bowiem dał drużynie prowadzenie oddając strzał głową po tym jak otrzymał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego. Jak się z czasem okazało, był to gol na wagę zwycięstwa. – Zadecydował stały fragment gry, na który byliśmy przygotowani, ale przy którym popełniliśmy błąd. Okazało się, że to dało zwycięstwo Górnikowi – skomentował straconą bramkę Jerzy Brzęczek.

Gospodarze jeszcze przed przerwą powinni mieć szansę na zdobycie drugiej bramki, ale arbiter spotkania nie podyktował karnego po tym jak Szymon Żurkowski ewidentnie był faulowany w polu karnym.
GKS Katowice lepsze momenty w grze miewał w drugiej części spotkania, ale nawet gdy przejmował inicjatywę, nie był nic w stanie zrobić z dobrze ustawiającą się obroną Górnika Zabrze. Mało kreatywny i pomocny byli z przodu Andreja Prokić i Mikołaj Lebedyński.
Lepszego wrażenia nie zrobi Grzegorz Goncerz, który pojawił się w drugiej połowie, a któremu mocno obrywa się w ostatnim czasie za formę i postawę, jaką prezentuje. Gra skrzydłami, która swego czasu była atutem drużyny Jerzego Brzęczka, także nie zdawała egzaminu. Jedynie defensywę można uznać za plus, bowiem zespół z Zabrza też nie miał łatwego zadania, aby sforsować linię obronną.
W końcówce mieliśmy jeszcze jedną kontrowersję, gdy GKS strzelił gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Sytuacja jednak była bardzo trudna do oceny.

Druga porażka z rzędu GieKSy nie przekreśla jeszcze szans na awans, ale jednak nasuwa na myśl czarny scenariusz ostatnich lat. Z kolei w Zabrzu zrobiło się optymistycznie, choć wciąż w tabeli Górnik jest za Katowicami i nikt nie chce tu mówić głośno o tym, co może się stać, jeżeli Górnik utrzyma taką formę przez najbliższe dwa tygodnie.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: GKS Katowice | Górnik Zabrze | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli