Górnik wraca do ekstraklasy, bo nikogo innego na taki finisz nie było stać. Panie Brosz, wielki szacun!

Autor wpisu: 4 czerwca 2017 15:03

Dwa miesiące temu taki scenariusz wydawał się wręcz absurdalny. I to do takiego stopnia, że gdyby ktoś w Zabrzu wspomniał, że Górnik gdzieś tam jeszcze nieśmiało marzy o szybkim powrocie do ekstraklasy, zostałby zwyczajnie wyśmiany. To po prostu nie miało prawa się zdarzyć. Ale że w tym sezonie pierwsza liga wszystkie racjonalne rozstrzygnięcia ma za nic, no to się zdarzyło. Górnik po roku banicji wraca do elity!

Szacun dla Marcina Brosza (TUTAJ głosowanie na najlepszego trenera sezonu 2016/17) i jego młodego zespołu. Za to, że żaden z nich nie pękł. Nie było publicznego pompowania balona, asekuranctwem wiało z każdego zdania wygłaszanego przez trenera Górnika, ale ci chłopcy konsekwentnie robili swoje. Porażki w Siedlcach, Kluczborku i Głogowie plus cudem wywalczony remis u siebie z Wigrami w zasadzie skazał ten zespół na brak zainteresowania w kwestii walki o awans. Po czymś takim nikt już Górnika nie brał na serio. I wtedy przyszła seria sześciu kolejnych zwycięstw. Seria, która zakończyła się powrotem do ekstraklasy.

Brosz niby co chwila podkreślał, że ten zespól na awans absolutnie nie jest gotowy, że to dopiero początek budowy Górnika na miarę chwały, że o żadnej ekstraklasie w Zabrzu na razie nie ma mowy, ale wystarczyło popatrzeć, jak obserwuje końcowe minuty meczu w Puławach, by wiedzieć, że to tak naprawdę… ściema. Górnik ustawił się przed ostatnią kolejką w tak komfortowej sytuacji, że frajerstwem byłoby tego nie wykorzystać. I to nawet biorąc pod uwagę to, że Wisła grała u siebie i grała o życie. Nie po to staje się przed taką szansą, by na ostatniej prostej wypuścić ją z rąk, prawda?
Doskonale wiedział o tym Brosz, doskonale wiedzieli kibice, którzy znów w potężnej sile przyjachali za Górnikiem, doskonale czuli piłkarze. Albo wszystko, albo nic. Albo wygrasz i jesteś wielki, albo spieprzysz i zostajesz frajerem sezonu, a dotychczasowe wyniki idą w niepamięć. O taką stawkę grał właśnie Górnik.

Tomasz Loska, Bartosz Kopacz, Rafał Kurzawa, Igor Angulo kandydatami na najlepszych piłkarzy sezonu! GŁOSUJCIE TUTAJ!

I wygrał. 1:0. W stylu trochę rozpaczliwym – szczególnie pod koniec, gdy Wisła na chaos wstrzeliwała piłkę w pole karne Loski, a obrońcy z Zabrza w popłochu te piłkę wybijali – i szczęśliwym, ale absolutnie nie powiemy, że niezasłużenie. Wręcz przeciwnie. Górnik miał więcej jakości czysto piłkarskiej i Igora Angulo, który pod koniec sezonu złapał fenomenalną formę, dzięki której wygrał klasyfikację pierwszoligowych strzelców.

W Zabrzu świętować dziś będą, jakby zdobyli 15. raz mistrzostwo Polski. Bo też powrót do ekstraklasy po tak trudnym i bolesnym sezonie, w którym Górnik uczony był co rusz pokory, w tak młodym składzie, to sukces na miarę mistrzostwa Polski. I nie zmienia tego fakt, że cała reszta zwyczajnie na finiszu spuchła. Nikt nie był w stanie dotrzymać zabrzanom kroku. Od 6:1 z Chojniczanką ten zespół był nie do zatrzymania, a reszta potykała się o własne nogi. Zagłębie – remis ze Stalą i porażka z Chrobrym, Miedź – porażka ze Stalą, remis z Wisłą, Chojniczanka – nie da się awansować, nie wygrywając ANI JEDNEGO meczu u siebie w całej rundzie, Katowice – porażka z Kluczborkiem i remis z Bytovią, Olimpia – porażki z Chojniczanką i Katowicami… Taki to był finisz grupy walczącej o awans. Pod koniec już nikt nie potrafił dotrzymać kroku Górnikowi. Rywale wykrwawiali się z kolejki na kolejkę.

Co dalej? W Zabrzu będą musieli zbudować zespół, który za rok nie wróci do pierwszej ligi. Ten, którym obecnie dysponuje Brosz, absolutnie tego nie gwarantuje. Młodość i brak doświadczenia mogą być chwilowo atutem na zapleczu ekstraklasy i nawet w euforii doprowadzić do awansu. Ale w ekstraklasie to będzie o wiele za mało. Tak czy inaczej pomyślą o tym pewnie za kilka dni – na razie niech świętują. Absolutnie na to zasłużyli.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Górnik Zabrze | I Liga

  • ursynów

    To dobrze ,że Górnik powrócił do ekstraklasy.Źle,że nie ma tam Zagłębia.Będzie za to Sandecja i TermalIca-kolorowe jarmarki z Małopolski.Gdzie drużyny z Lublina,Łodzi,Bydgoszczy.Gdzie Widzew jest,albo ŁKS.Gdzie Polonia Warszawa.No gdzie ci mężczyźni prawdziwi tacy,orły,sokoły,herosy
    Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,gdzie te chłopy,gdzie? Nie ma ,nie ma,nie ma i długo nie będzie,a szkoda.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli