Górnik nie odpuszcza, Jojko bierze GieKSę, Banasik prawdę ci powie, awantura o Wróbla i klątwa w Legnicy

Autor wpisu: 22 maja 2017 09:59

Pomału puszczają nerwy wszystkim: piłkarzom, trenerom, kibicom. A przecież to dopiero początek… końca. Jeszcze dwie kolejki. Zapewne dopiero po nich poznamy drugi zespół, który obok Sandecji zamelduje się w ekstraklasie, oraz komplet spadkowiczów i barażowicza. I tylko dobrze by było, gdyby rozstrzygnęli o tym piłkarze, a nie sędziowie.

Zaczynamy od tego, co stało się przy Bukowej. Wystarczy rzut oka na pierwsze z brzegu komentarze kibiców GieKSy, by przekonać się, jaki nastrój panuje w Katowicach. Takiej wścieklizny dawno nie czytaliśmy. Z drugiej strony, trudno się dziwić – GKS zafundowała sobie i swoim kibicom typową jazdę z nieba do piekła – od 2:0 po kilkunastu minutach do 2:3 ze zdegradowanym już Kluczborkiem. Sprawa awansu do ekstraklasy została zamknięta niechlubną serią trzech porażek z rzędu.

Jerzy Brzęczek zachował się honorowo i natychmiast podał się do dymisji, ale przypuszczamy, że tego, co się stało, szybko mu w Katowicach nie wybaczą.
Sezon w roli pierwszego trenera GieKSy dokończy Janusz Jojko. Facet, który ma na koncie 417 meczów w ekstraklasie, a tak naprawdę pamiętany jest głównie z jednego zagrania – tego:

I to w zasadzie najlepsze podsumowanie postawy katowiczan w rundzie wiosennej.

***
A poniżej gol, który dał Kluczborkowi zwycięstwo – ten w czerwonej bluzie to bramkarz GieKSy Sebastian Nowak, który przed chwilą szukał szczęścia na polu karnym gości. Nie znalazł…
A w tle doping najzagorzalszych fanów GKS. Komentarz zbędny.

***
Przegrała też Sandecja – po imponującej serii kolejnych zwycięstw. Tyle że w przeciwieństwie do GKS, jej ta porażka w niczym nie zaszkodzi. Sandecja już od środy jest w ekstraklasie, więc teraz na głowie mają tam kwestię stadionu – czy grać w tej ekstraklasie „u siebie” w Mielcu, czy w Krakowie. No i sprawa wzmocnień, bo z taką kadrą – z całym szacunkiem do warsztatu Radosława Mroczkowskiego – nie będzie miała tam czego szukać.

***
Sposób na lidera znalazł superdżoker Górali – Szymon Lewicki. Król strzelców poprzedniego sezonu pierwszej ligi w tym długo czekał na przebudzenie – jesienią zaledwie 3 bramki. Ale jak już zaczął strzelać, to najwyraźniej nie może przestać. W tej rundzie był to jego 6. gol.

Górale niby jeszcze matematycznie mają szansę, by włączyć się do walki o ekstraklasę, ale… – Będę trzymał mocno kciuki za Podbeskidzie, by w przyszłym sezonie powalczyli mocno o awans – Wojciech Trochim (były piłkarz Górali, teraz Sandecji) po meczu w Bielsku jasno dał do zrozumienia, że cudów tak naprawdę trudno się spodziewać.

***
Na cud liczą za to jeszcze w Zabrzu. Górnik ma za sobą serię czterech zwycięstw z rzędu, co wciąż trzyma go w grze. Zachowana szansa oparta jest na dwóch filarach: po pierwsze rywale do awansu wciąż będą tracić punkty, po drugie sami zabrzanie taką formę zachowają do końca rozgrywek. Aczkolwiek trener Marcin Brosz podkreśla, że głów zespołu nie zaprząta kwestia awansu. Jego drużyna przede wszystkim ma robić postęp i się rozwijać – a czy to da powodzenie teraz, czy w przyszłości, to zupełnie inna sprawa.
I jeszcze jedno – za Górnikiem przyjechało tylu kibiców, że… nie zmieścili się w „klatce” dla gości, więc mecz oglądali zza ogrodzenia.

W Pruszkowie Znicz bardzo dzielnie stawił opór, ale wystarczyło tylko na wynik 1:2. Przed Górnikiem teraz mecz prawdy z Podbeskidziem u siebie i wyjazd do Puław.

***
Kapitalne spotkanie zagrała w Olsztynie Olimpia. Najmłodszy zespół w pierwsze lidze wygrał 3:1 ze Stomilem, znów wskoczył na podium i napędza stracha całej reszcie. Po porażce w ubiegłym tygodniu z Chojniczanką trener Jacek Paszulewicz zapowiedział, że jego „banda” na pewno broni jeszcze nie złoży. No i nie składa. Oni tam w tym Grudziądzu jak najbardziej poważnie o tej ekstraklasie…
To bramki z Olsztyna (trzecia dla Olimpii to już piłkarskie jaja):

***
Straciliśmy punkty i to nas smuci. Zakładaliśmy, że tutaj powalczymy o zwycięstwo, ale czegoś zabrakło. Za mało uderzaliśmy, a jak się nie uderza, to piłka nie wpadnie do siatki – proste? W sumie tak i trudno z tym polemizować. To trener Zagłębia Dariusz Banasik po remisie ze Stalą (1:1). Remisie – dodajmy – bardzo szczęśliwym.
Zagłębie wciąż jest na miejscu premiowanym awansem, ale jego przewaga nad grupą pościgową to punkt, czy na tyle mało, że każdy moment drzemki lub dekoncentracji kosztować może osunięcie się w tabeli. Plus jest taki, że wystarczy wygrać dwa ostatnie mecze i bez oglądania się na rywali Zagłębie zamelduje się w ekstraklasie. Z drugiej strony łatwo powiedzieć, trudniej wykonać…

***
Miedź była dziś od nas lepsza, więc sędzia nie musiał jej pomagać – tyle o spotkaniu w Legnicy miał do powiedzenia Jurij Szatałow, trener GKS Tychy. Miedź po niezłym meczu zakończonym wymianą ciosów i wygraną 3:2 wciąż może jeszcze liczyć na happy end w tym sezonie, a my zachodzimy w głowę, co się dzieje z sędziami w tej Legnicy. Nie ma meczu, by ktoś po spotkaniu Miedzi nie miał pretensji do arbitrów. Jak nie Ryszard Tarasiewicz (posłuchajcie sobie, co mówił po meczu z Wisłą Puławy), to wcześniej Tomasz Asensky, potem Tomasz Kafarski, ostatnio Dariusz Banasik, a teraz Jurij Szatałow. Hmm…

***
Czemu Petteriego (Forsella – red.) nie było nawet na ławce? – zapytano po meczu Tarasiewicza
Taka moja decyzja.

W tamtym tygodniu pisaliśmy już, że Forsell żegna się z Miedzią… – TUTAJ. Potwierdza się.

***
Awantura też w Chojnicach. Poszło o nieuznany gol Łukasza Wróbla z karnego. Gol, dodajmy, który dałby Drutex-Bytovii trzy punkty i choć na chwilę (a może i dłużej) wyciągnąłby ten zespół ze strefy spadkowej. Sędzia (Wojciech Myć – ten słynny od rewanżowego półfinału Pucharu Polski Arka – Wigry) gola nie uznał, bo stwierdził, że Wróbel zatrzymał się podczas biegu do piłki, co jest niezgodne z przepisami…
Po raz kolejny wyciąga nam się gola z bramki. Łukasz Wróbel strzelił w ten sposób siedem rzutów karnych i wszystkie zostały uznane. Myślę, że ktoś we władzach Kolegium Sędziów zastanowi się nad tym, czemu została wyciągnięta kolejna bramka przeciwko Bytovii – mówił po meczu drugi trener zespołu z Bytowa Przemysław Marusa.

***
A Chojniczanka? Cztery mecze pod wodzą Artura Derbina i tylko jedno zwycięstwo. Za mało, by myśleć o ekstraklasie. Klątwa wciąż wisi nad stadionem w Chojnicach – jesienią była to twierdza nie do zdobycia. Wiosną Chojniczanka nie może u siebie wygrać ani jednego meczu (5 remisów, 2 porażki)! I to się, prawdę mówiąc, w głowie nie mieści.
A kiedy wydaje się, że nawet sędzia puszcza do Chojniczanki oko – patrz sytuacja z karnym Wróbla – Wojciech Lisowski strzela samobója… Cóż, tej drużny nie sposób zrozumieć.

***
Kamień z serca spadł wszystkim w Głogowie. W 3. minucie doliczonego czasu spotkania Chrobrego z Wigrami Mateusz Machaj przeprowadził kapitalny rajd, zagrał do Konrada Kaczmarka, a ten zapewnił Chrobremu zwycięstwo (2:1) i chyba też utrzymanie. Co prawda trener Ireneusz Mamrot przyznał: „Sytuacja jest lepsza, ale to jeszcze nie koniec”, niemniej trudno spodziewać się, by Chrobry roztrwoniły przewagą nad grupą spadkową. „Gratuluję Chrobremu utrzymania” – rzucił szkoleniowiec rywali, a Dominik Nowak wie, co mówi…

A tak na marginesie – przedniej urody było pierwsze trafienie w tym spotkaniu – z wolnego bardzo fajnie przymierzył Sebastian Bonecki.

***
CYTAT KOLEJKI:
Sami zrobiliśmy sobie dziś krzywdę. Bramki stracone to jest kuriozum. Trzeba powiedzieć sobie szczerze: brakuje nam jakości, jakości ludzkiej – Adam Łopatko po porażce Stomilu z Olimpią (1:3).

Wyniki 32. kolejki:
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 2:1
Podgórski 44′ (karny), Lewicki 90′ – Danek 26′
GKS Katowice – MKS Kluczbork 2:3
Prokić 12′, Jóźwiak 17′ – Kubiak 39′, Orłowicz 48′, Swędrowski 90′
Miedź Legnica – GKS Tychy 3:2
Vojtuš 37′, 68′ (karny), Garguła 55′ – Świerczok 20′, Grzeszczyk 57′
Znicz Pruszków – Górnik Zabrze 1:2
Jagiełło 32′ – Suarez 28′, Matuszek 72′
Chrobry Głogów – Wigry Suwałki 2:1
Bonecki 61′, Kaczmarek 90′ – Radecki 75′
Stomil Olsztyn – Olimpia Grudziądz 1:3
Żwir 77′ – Banasiak 13′, Michalik 48′, 67′
Chojniczanka Chojnice – Drutex-Bytovia 1:1
Rybski 18′ – Lisowski 76′ (sam.)
Zagłębie Sosnowiec – Stal Mielec 1:1
Pribula 35′ – Kolew 29′ (karny)
Wisła Puławy – Pogoń Siedlce 1:1
Żemło 48′ – Zjawiński 75′

TUTAJ PEŁNA TABELA PIERWSZEJ LIGI

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli