GKS Tychy: stop chuliganom, którzy demolują własny stadion – zapłaćcie za szkody!

Autor wpisu: 1 kwietnia 2018 14:16

Szefowie GKS Tychy błyskawicznie zareagowali na żenujące zdarzenia, jakie miały miejsce podczas sobotniego meczu derbowego z Ruchem Chorzów. Od stowarzyszenia kibiców będą domagali się zwrotu kosztów za zniszczenia – taka padła deklaracja. Jeśli nie pozostanie tylko pustym hasłem na klubowej stronie internetowej, a pójdą za nią czyny – to wypada przyklasnąć: „Brawo, Tychy”.

W Wielką Sobotę Górny Śląsk derby GKS Tychy – Ruch Chorzów (2:0) rozpaliły do czerwoności. Dosłownie. Bo odpalane przez cały sektor race oświetlały trybuny łuną iskier. Z powodu zadymienia sędzia musiał nawet przerwać mecz w drugiej połowie na blisko 10 minut. Piłkarze Ruchu w tym czasie, przy odgłosie wybuchających petard, zeszli do szatni i jako żywo stanęły przed oczami sceny z niedawnego meczu Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze.
Zadania strofowania fanów podjął się nawet trener Ryszard Tarasiewicz. – Posłuchali pana? – spytano go na pomeczowej konferencji. – Nie wiem, czy posłuchali, ale wiem, że minutę później zaczął się mecz. Prosiłem o jak najszybsze uspokojenie sytuacji, bo gdyby się przedłużała, wiadomo, jakimi konsekwencjami to groziło – wyjaśniał szkoleniowiec GKS.

Petardy były jednak tylko tym mniej znaczącym elementem krajobrazu meczowego. Na trybunach przez całe 90 minut było niespokojnie, a do eskalacji haniebnych zachowań doszło, gdy przyjezdni z Chorzowa wywiesili „zdobyczną” flagę jakby zachęcając do jej odbicia. Znów kłaniają się sceny z Piast – Górnik – kubek w kubek.
Na jednym z filmów, pokazujących zachowanie trybun, widać nawet moment, gdy jeden z tyskich chuliganów przebiega przez boisko w kierunku sektora gości, gdy… w tle toczy się gra! W poniższym nagraniu można to zobaczyć około 6:35:

Nie mogąc się dostać do sektora gości koniec końców miejscowi chuligani zaatakowali sektor przyjezdnych miotając wyrywane krzesełka i demolując własny stadion!

Na boisku zespół Ryszarda Tarasiewicza wygrał wyraźnie i zdecydowanie 2:0 po golach Edgarda Bernhardta już w 3. minucie (po ogromnym błędzie bramkarza chorzowian – Nikołaja Bankowa) i Łukasza Grzeszczyka z karnego w 84. minucie.
Oczywiście, tyszanie żadnego walkoweru bać się nie muszą, bo mecz został dokończony i zakończony. O jakimkolwiek cofaniu wyniku nie ma mowy. Natomiast nie obejdzie się bez srogich kar dyscyplinarnych dla jednego i drugiego klubu – to jasne.

Tyszanie jednak sami błyskawicznie poszli drogą wskazaną niedawno przez szefów Piasta Gliwice. Od razu po spotkaniu wydali mocne w tonie oświadczenie, które warto przytoczyć:

„Tyski Sport S.A. w sposób zdecydowany i stanowczy potępia zachowanie pseudokibiców podczas derbowego spotkania z Ruchem Chorzów. Nie będziemy tolerować ani akceptować takich reakcji chuliganów na Stadionie Miejskim. Trudno nam zrozumieć sytuację, kiedy nasi kibice dewastują swój stadion. Będziemy domagać się od Stowarzyszenia kibiców zwrotu pieniędzy za zniszczenia na obiekcie.
Stadion Miejski Tychy jest obiektem w pełni monitorowanym, dlatego wobec wszystkich osób, które złamały prawo zostaną wyciągnięty konsekwencje prawne. Klub GKS Tychy nie będzie tolerował tego typu chuligańskich wybryków.
Chcemy także podkreślić, że 99% kibiców na stadionie w sposób fantastyczny dopingowało zespół. Niestety zachowanie grupy chuliganów może oznaczać dla klubu poważne konsekwencje.”

Zwrot za szkody od stowarzyszenia kibiców? Czy też – bo rozumiemy, że taki jest zamysł – konkretnie od tych, którzy demolowali. Dobry pomysł. Jeśli nie pozostanie tylko sensownie spisaną ideą, a klub faktycznie będzie w stanie wyegzekwować swego rodzaju „odszkodowanie” – tylko przyklasnąć!

Inne artykuły o: GKS Tychy | I Liga | Ruch Chorzów

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli