Co dalej z Forsellem? Podobno nie ma takiej opcji, by został w Miedzi

Autor wpisu: 12 maja 2017 11:33

Miedź gra dziś z Zagłębiem „mecz ostatniej szansy” o pozostanie w grze o awans do ekstraklasy, a w tle tej rywalizacji toczy się dyskusja o tym, co dzieje się z Petterim Forsellem, że zalicza taki zjazd formy. No i co będzie się z nim działo latem, czyli czy zostanie w Legnicy.

– Rozmawiałem z Petterim i wierzę, że godnie zakończy ten sezon. Liczy na niego drużyna, liczy klub i sztab trenerski. Mam nadzieję, że w meczu z Zagłębiem zobaczymy go w dobrej, a nawet bardzo dobrej dyspozycji – to Ryszard Tarasiewicz na przedmeczowej konferencji o sytuacji Forsella.
Szkoleniowiec mówi o „godnym zakończeniu sezonu”, ale można to również zinterpretować jako „godne pożegnanie się z Miedzią”. Forsellowi w czerwcu kończy się kontrakt. Ma w nim co prawda zapisaną klauzulę, według której w przypadku awansu Miedzi do ekstraklasy może ten kontrakt zostać przedłużony, jednak prawdopodobnie nie zostanie. – Raczej nie ma takiego scenariusza, według którego Forsell miałby nadal grać w Legnicy. Nawet gdyby Miedź wywalczyła awans – usłyszeliśmy.

Nie jest żadną tajemnicą, że z piłkarza, który jesienią był gwiazdą pierwszej ligi i dzięki występom w niej wrócił do reprezentacji Finlandii – czego, tak na marginesie, nie udało się na przykład będącemu w Legii Kasprowi Hämäläinenowi – dziś zostało tylko wspomnienie. W poprzedniej rundzie 8 goli, 5 asyst i status jednego z najlepszych piłkarzy na zapleczu ekstraklasy. Nikt, patrząc na grę Forsella, nie miał wątpliwości, że to chłopak, który spokojnie dałby sobie radę w niejednym klubie o klasę wyżej.
Wiosnę zaczął od dwóch zmarnowanych karnych, dwóch wykorzystanych, potem strzelił jeszcze gola Stomilowi i… słuch po nim zaginął. Do tego stopnia, że Tarasiewicz w poprzedniej kolejce, w meczu z Wisłą posadził Forsella na ławce.

Ludzie znający Fina mówią, że efektem zjazdu formy nie jest żadna kontuzja czy drobny uraz. Sprawa jest chyba dużo bardziej prosta. Pisaliśmy niedawno pół żartem pół serio, że Miedź nie ma szans na awans, skoro wiosną „za mało jest Forsella w Forsellu”. Otóż okazuje się, że jest akurat odwrotnie – za dużo jest Forsella w Forsellu. Finowi trochę się przytyło – do czego ma widoczną tendencję. Krótko mówiąc, zapuścił się, no i efekt jest taki, że brakuje mu dynamiki, przyśpieszenia, tego wszystkiego, czym imponował jesienią. Stąd tak radykalny jak na niego spadek formy.
– To nie jest tak, że jemu przestało się chcieć, że odleciał, bo zrobiono tu z niego gwiazdę. On nadal stara się ze wszystkich sił, walczy i robi, co może, bo przecież w jego własnym interesie jest udowadniać co tydzień, że wciąż jest w wysokiej formie. On nadal poprzez grę promuje się w naszym kraju, ale ma z tym ostatnio problem, bo przybyło mu trochę kilogramów  – mówi nam jedna z osób z otoczenia Forsella.

Tak czy inaczej, Fin podobno będzie sobie szukał klubu w Polsce. Może nawet w ekstraklasie. Ten sprzed pół roku nie miałby większych problemów, by znaleźć. Ale wiosną jego notowania niestety spadły. Ostatnią szansą, by to zmienić, będzie dobry finisz sezonu i pomoc w zapewnieniu Miedzi awansu do ekstraklasy. Pięć udanych spotkań sprawiłoby, że o słabej wiośnie Fina wszyscy szybko by zapomnieli. Pytanie tylko, czy Forsella na taki finisz stać?

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli