Drugie solidne wzmocnienie lidera – Steblecki w Chojniczance

Autor wpisu: 24 stycznia 2018 12:39

Niedużo, ale solidnie i z głową – takie ma być zimowe okno transferowe w Chojniczance. I wszystko wskazuje na to, że takie będzie. Zresztą po letniej rewolucji – całkiem udanej, trzeba to przyznać – zespół pierwszoligowego lidera tak naprawdę nie potrzebuje wielkich wzmocnień. Ale i tak dwa dotychczasowe transfery – jak na ten poziom rozgrywek – robią wrażenie.

Chojniczanka celuje w piłkarzy z ekstraklasową przeszłością, takich trochę po przejściach, którzy wciąż mają coś komuś do udowodnienia. Cały letni zaciąg (Janukiewicz, Drozdowicz, Danielewicz) okazał się mocno trafiony (z wyjątkiem Krzysztofa Drzazgi, który jesienią nie przebił się do pierwszego składu i wiosnę spędzi na wypożyczeniu z Wisły Kraków, której wciąż jest piłkarzem, w Puszczy Niepołomice), więc postawiono iść utartym szlakiem. Dziś do zespołu dołączył Sebastian Steblecki – 26-letni pomocnik niechciany przez Michała Probierza w Cracovii. Steblecki ma za sobą ponad 80 występów w barwach Pasów w ekstraklasie, no i półtoraroczny epizod w holenderskim Cambuur-Leeuwarden. Jesienią był w zasadzie Cracovii niepotrzebny, bo rozegrał tylko dwa epizodyczne występy w lidze. Nic więc dziwnego, że woli zejść piętro niżej i powalczyć o awans do ekstraklasy z Chojniczanką, niż dalej tkwić na ławce przy Kałuży.

Steblecki to piłkarz, który idealnie wpisuje się w „strukturę” Chojniczanki. Podobnie jak Maciej Górski – pierwszy zimowy nabytek lidera, któremu ostatnio niezbyt wiodło się w ekstraklasie, a który przecież w pierwszej lidze potrafił strzelać gole jak na zawołanie. W Chojnicach liczą, że jeden i drugi szybko się odbudują, odzyskają formę i pomogą drużynie w historycznym awansie do ekstraklasy.

– Transferowe plany tym razem mamy skromniejsze, ale delikatnie ten zespół trzeba będzie ruszyć. Konkretnie w ofensywie. Na pewno chcemy pozyskać zawodników, którzy dodadzą naszej grze z przodu więcej jakości. Takich, którzy nie boją się wejść w drybling, jakimś niekonwencjonalnym zagraniem oszukać rywali. Potrzebować będziemy wiosną kogoś, kto pomoże nam rozbijać mur. To nie przypadek, że jesienią trudniej szło nam w meczach u siebie niż na wyjazdach, bo do Chojnic przyjeżdżały zespoły głównie po to, by się bronić. Parkowały w polu karnym autobus i już. Wiosną będzie tak samo albo jeszcze trudniej, dlatego musimy mieć wykonawców, którzy w takich sytuacjach będą w stanie sobie radzić – tłumaczył nam po zakończeniu rundy jesiennej dyrektor sportowy Chojniczanki Maciej Chrzanowski.

I trzeba powiedzieć, że Chojniczanka na papierze ma zespół, który spokojnie może mierzyć w ekstraklasę. Szczególnie patrząc na drugą linię i atak (Górski, Mikołajczak, Drozdowicz, Ryczkowski, Rybski, Danielewicz, Grzelak, Steblecki, Bąk i Zawistowski), trudno nie postrzegać tej drużyny jako jednego z głównych kandydatów do wygrania pierwszej ligi. A to podobno wcale nie musi być koniec zimowych transferów w Chojnicach…

Inne artykuły o: Chojniczanka Chojnice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli