Dominik NOWAK: Z tym zespołem śmiało można myśleć o walce o ekstraklasę i finał Pucharu Polski

Autor wpisu: 23 lutego 2017 14:58

Wigry Suwałki kończą zgrupowanie na Cyprze. W piątek powrót do Polski, a już we wtorek pierwsze półfinałowe spotkanie Pucharu Polski z Arką. – Nie będziemy faworytem tego dwumeczu, ale to nie oznacza, że jesteśmy bez szans. Wigry to teraz dużo silniejszy zespół niż ten z jesieni – mówi nam Dominik Nowak. Z trenerem pierwszoligowca rozmawiamy o zimowych przygotowaniach, wzmocnieniach, sparingach i tym, czy ma już drużynę na Arkę.

FUTBOLFEJS.PL: Jeśli prawdą jest powiedzenie, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz, to pana zespół jest już w gazie. Daliście ognia w ostatnim sparingu na Cyprze – 4:0 z czołową drużyną ormiańskiej ekstraklasy. To już jest to, na co stać będzie Wigry wiosną?
DOMINIK NOWAK: Chciałbym. Procentuje to, nad czym zimą bardzo mocno pracowaliśmy, czyli płynne przechodzenie z ataku do obrony i na odwrót, nad stałymi fragmentami i konsekwencją w grze obronnej. I rzeczywiście w sparingu z Gandzasarem Kapan (4. drużyna ormiańskiej ekstraklasy – przyp. red.), jeśli chodzi o wymienione przeze mnie aspekty, to były te Wigry, jakie chciałbym widzieć wiosną w lidze i Pucharze Polski. Oczywiście, są jeszcze pewne rzeczy do poprawy, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony. Tym bardziej że był to zdecydowanie najsilniejszy sparingpartner, z którym graliśmy tej zimy.

Odpuści pan teraz trochę chłopakom?
Tak, trzeba odpuścić. Ciężko pracowali, mieliśmy po dwa treningi dziennie, teraz schodzimy z obciążeń. W piątek powrót do kraju, potem jeden dzień dostaną wolne, w niedzielę się spotykamy i  rozpoczynamy szczegółowe przygotowanie do meczu z Arką. Myślę, że do tego czasu wróci już świeżość, bo momentami wciąż jej brakowało, i będzie jeszcze lepiej.

Ale rozumiem, że ma pan już gotowy zespół i na Arkę, i na ligę?
Tak. Wszystko było temu podporządkowane. Mamy pierwszy półfinał pucharowy, potem mecz w lidze, rewanż w pucharze. Od samego początku czeka nas trudny maraton, ale wiedzieliśmy o tym, więc zespół jest na to wszystko przygotowany w stu procentach.

Dużo pan pozmieniał? Zobaczymy wiosną inne Wigry niż te, które oglądaliśmy jesienią?
Dużo. Pracowaliśmy przede wszystkim nad tą płynnością, o której już wspominałem. No i poprawiliśmy grę w defensywie. W trzech ostatnich sparingach straciliśmy tylko jedną bramkę – to pokazuje, że w tym elemencie też dużo się zmieniło. Mam nadzieję, że przełoży się to na ligę i puchar. Umiejętności, jako zespół, mamy wysokie. Powinno być lepiej niż jesienią. Ale jak będzie? To sport, tu gotowych recept na sukces nie ma, więc nie ma co być zbyt pewnym siebie. Konsekwentnie trzeba robić swoje i wiedzieć, gdzie jest nasze miejsce.

A gdzie jest wasze miejsce?
W czołówce pierwszej ligi, wśród drużyn walczących o ekstraklasę. Uważam też, że z tym zespołem śmiało możemy myśleć o skutecznej walce o finał Pucharu Polski. I taki jest nasz plan na wiosnę. Niezależnie od tego, co uda się nam osiągnąć, cel zawsze musi być wysoki. Dzięki temu można mobilizować piłkarzy do jeszcze cięższej pracy.

A miał pan z tą mobilizacją u nich problem?
Nie. Pod tym względem nie mam absolutnie nikomu nic do zarzucenia.

A jak nowi piłkarze?
Problem jest tylko z Omarem Santaną, bo w sparingu z Krasnodarem nieszczęśliwie nabawił się urazu i przez pewien czas nie mógł z nami trenować, ale już powoli wraca do zdrowia i zacznie treningi. Reszta szybko wdrożyła się do zespołu i grała w sparingach na wysokim poziomie. Adam Ryczkowski, ale też Paweł Baranowski i Artur Bogusz. Bardzo dobrze bronił Damian Podleśny. Wszyscy podnieśli poziom zespołu i sprawili, że wzrosła rywalizacja. Na każdą pozycję mam co najmniej po dwóch równorzędnych zawodników, tak więc jest w kim wybierać.

Podleśny wyjdzie w pierwszym składzie na Arkę?
Nie wiem.

Nie wie pan, czy nie chce powiedzieć?
Nie wiem. Naprawdę. Na dziś jest 50 na 50 między nim a Hirkiem Zochem.

A ma pan już w głowie jedenastkę na ten wtorkowy półfinał?
Też jeszcze nie mam. Mówię szczerze. Są pewne pozycje, na których mam tak zwanych pewniaków z racji ich formy i tego jak prezentowali się w sparingach, ale na kilku innych wciąż są niewiadome. Sprawa rozstrzygnie się dopiero po szczegółowej analizie gry naszego najbliższego rywala. Bo tak naprawdę operację pod hasłem „Arka” na dobre rozpoczynamy właśnie dzisiaj. Skład musi też odpowiadać temu, jak taktycznie będziemy chcieli w tym spotkaniu zagrać. A na pewno będziemy chcieli zagrać mądrze.

Arka jest już w rytmie ligowym, wy wciąż w trakcie zimowych przygotowań – to stawia ją w uprzywilejowanej sytuacji?
Nie sądzę. Nie ma to żadnego znaczenia. W kilku sparingach wychodziliśmy po naprawdę bardzo wyczerpujących zajęciach i potrafiliśmy rywalom narzucić swój styl i wygrać. A teraz wygląda to już naprawdę bardzo dobrze. Arka nie najlepiej rozpoczęła tę rundę w lidze, ale na to też nie możemy patrzeć.

Bo to nie wy jesteście faworytem w tej rywalizacji.
Zgadza się. To zespół z ekstraklasy, z dobrymi i bardzo dobrymi zawodnikami. Natomiast tak jak już powiedziałem, nie oznacza to, że już na starcie stoimy na straconej pozycji. Wręcz przeciwnie. Dlatego chcemy na spokojnie, z chłodnymi głowami podejść do tej rywalizacji, bo wiemy, na co tak naprawdę nas stać, znamy swoją wartość jako drużyna.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: I Liga | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli