Dominik Nowak podsumował bardzo mocno: antyfutbol

Autor wpisu: 24 września 2017 14:57

Miedź Legnica przegrała drugi mecz z rzędu. Tym razem u siebie z Podbeskidziem 0:2. Co się stało? Ano to, że rywale z Bielska-Białej zagrali… antyfutbol. Przynajmniej w opinii trenera Dominika Nowaka.

Miedzianka po fantastycznej serii na początek rozgrywek (8 meczów bez porażki) odrobinę się przytkała. Tydzień temu dość niespodziewanie nie przywiozła punktów z Olsztyna, teraz równie niespodziewanie nie ugrała nic u siebie z Podbeskidziem. Trener Dominik Nowak z takim lekkim pobłażaniem, można powiedzieć, odniósł się jednak do pytania o „kryzys”. I słusznie zresztą. Serie meczów i bardziej udanych, i tych mniej są w pierwszej lidze zjawiskiem tak naturalnym, że zbyt pochopne użycie słowa „kryzys” nie wydaje się na miejscu. – Mówilibyśmy o kryzysie, gdybyśmy strzału na bramkę nie oddali – zauważył trener Miedzi. A Miedź na bramkę Podbeskidzia strzelała i to często, tyle że bez powodzenia. A swoje gwoździe za to wbili Szymon Sobczak i Łukasz Sierpina.

Nie kryzys, to co? Ano… „antyfutbol”. Ale bynajmniej nie w wykonaniu Miedzi, a przeciwnie – Podbeskidzia! Trener Dominik Nowak zaskakująco otwarcie (co lubimy!) skomentował grę Podbeskidzia: – Słowo kontrowersyjne, ale wygrał antyfutbol. Podbeskidzie grało prosto, się zamurowało, stanęło autobusem w polu karnym. Jedna bramka to strzał życia, druga to efekt kontry i to wszystko…
No i jeszcze tradycyjne: – Taka jest piłka, liczy się to, co w bramce.

Właśnie. Jakkolwiek by nie nazwać stylu, który pomógł Podbeskidziu w Legnicy, czwarte zwycięstwo w szóstym kolejnym meczu (plus remis) – tak dobrej serii w Bielsku-Białej nie doświadczyli od kwietnia. Adam Nocoń prostymi środkami, ale daje drużynie to, czego było jej trzeba: wygrane. I w takim klimacie komentują to kibice: „Dźwigała i Kocian obiecywali piękną grę. Teraz mamy punkty”.
No tak, Kocian co prawda chciał i punktów, i pięknej gry – latem tak właśnie Podbeskidzie przebudowywał, ale Słowak w Bielsku-Białej jest już tylko obecny we wpisach księgowej. Bo formalnie wciąż na zwolnieniu lekarskim, czyli – wciąż na etacie.

Bielszczanom pewnie w konsekwentnej taktyce pomogła w Legnicy pogoda – rzęsisty deszcz i ciężkie boisko, ale jakie to ma znaczenie? Dziś ni z tego, ni z owego porozbijane na początku rozgrywek Podbeskidzie do imponującej wówczas Miedzi traci tylko… cztery punkty!

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli