Dominik NOWAK o przyszłości Miedzi: – Nie możemy sobie pozwolić nawet na jedno słabsze ogniwo

Autor wpisu: 2 grudnia 2017 13:07

Co z tą Miedzią? Niby nie jest źle, ale chyba spodziewaliśmy się, że będzie trochę lepiej. W Legnicy jednak nikt szat nie rozdziera – bo też nie ma takiego powodu – za to zaczęli tam skrupulatnie przygotowywać się do kolejnej rundy. Będą zmiany? – Wiosną nie będziemy mogli pozwolić sobie na żadną pomyłkę. W kadrze nie może być ani jednego słabego ogniwa – zapowiada trener Dominik Nowak. Czyli będą.

FUTBOLFEJS.PL: Duży niedosyt po rundzie jesiennej?
DOMINIK NOWAK: Pod względem punktowym – na pewno. Może nie jakiś duży, bo tutaj żadnego dramatu nie ma, natomiast mogło, a nawet powinno być lepiej. Z drugiej strony, było wiele elementów, szczególnie patrząc na to ze strony szkoleniowej i nowych elementów, które wprowadziliśmy w Miedzi, z których jestem bardzo zadowolony. Zespół szybko chwycił to, o co mi chodzi, szybko zaczął grać taką piłką, jaką chcę, by grał. Pewnie, że są mankamenty. Może więc i dobrze, że będziemy musieli wiosną gonić, bo wszyscy w zespole w trakcie okresu przygotowawczego zdadzą sobie sprawę, że jeszcze dużo pracy przed nami. Tym bardziej że zima i wiosną to będą dla Miedzi bardzo ważne chwile.

Jesienią nikt nie był tak często przez rywali chwalony jak wy. Za styl, za jakość, za potencjał – i tak dalej. Przeszkadzało czy pomagało?
Ani w lewo, ani w prawo. Coś takiego nie może wpływać na naszą grę i chyba nie wpływało. Faktycznie, chwalono nas, sypały się komplementy, ale one nie przesłoniły obrazu całości. A ten był taki, że w kilku meczach brakowało nam konkretów. A gdy tych konkretów brakowało, nie potrafiliśmy wygrać. Miło się słucha, jak cię chwalą, tylko co z tego, skoro w sporcie najważniejszy jest końcowy wynik, prawda? Ten po rundzie jesiennej nie jest dla nas taki zły, a można nawet powiedzieć, że wyjściowo całkiem dobry. Natomiast nad tymi konkretami musimy zdecydowanie bardziej popracować, bo chciałbym, żeby nasza gra przynosiła nam nie tylko komplementy, ale przede wszystkim punkty.

Tym bardziej że od początku uchodzicie za jedną z najmocniejszych ekip w tej lidze, a to oznacza, że bardzo często trzeba się mierzyć z rywalem, który parkuje autobus w polu karnym i czeka. Wiosną to się pewnie nie zmieni.
Pewnie tak, ale ja nie mam żadnych pretensji do rywali o taki styl. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala i na ile cię stać. Niektórym to się opłaciło, innym nie, natomiast my musimy być na coś takiego przygotowani i tyle.

Skuteczność – to największy mankament Miedzi w rundzie jesiennej? Mam wrażenie, że największy problem mieliście właśnie z wykorzystywaniem sytuacji.
Na pewno. W każdym meczu stwarzaliśmy bardzo dużo sytuacji, ale nie zawsze konkretyzowaliśmy je bramkami. Tak, to była pięta achillesowa mojego zespołu, zgadzam się.

Vojtuš i Piasecki zawiedli? Będziecie chcieli sprowadzić zimą egzekutora?
Jesteśmy w trakcie analizy tego wszystkiego i pewnie coś trzeba będzie z tym zrobić. Przed nami trudne rozmowy i trudne decyzje. Najważniejsze, żeby tego zespołu zimą nie popsuć, szczególnie jeśli chodzi o kwestie charakterologiczne i mentalne, bo pod tym względem wygląda on naprawdę bardzo dobrze. Inna sprawa, że w każdym oknie transferowym każdy zespół potrzebuje lekkiego przewietrzenia. Miedzi też przyda się kilku nowych zawodników, którzy podniosą jakość i na niektórych pozycjach zwiększą rywalizację.

Ilu tych nowych planujecie pozyskać?
Na razie trudno mi powiedzieć. Nie chcę rzucać liczbami bez pokrycia. Spokojnie teraz wszystko sobie analizujemy, za chwilę zaczniemy sondować rynek i zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. Na pewno nie będzie tu żadnej rewolucji, nie sprawdzimy gromady nowych piłkarzy.

Dużo zawodników zawiodło?
Z kilkoma przeprowadziłem rozmowy, nazwijmy to motywujące. Też zobaczymy, jaki efekt przyniosą. Jedno jest pewne – nie możemy sobie pozwolić, by wiosną Miedź miała jakieś słabe ogniwa.  Ci, którzy zostaną i wyjadą na obóz do Turcji, będą tworzyli w następnej rundzie trzon kadry. I tutaj nie może być żadnej pomyłki. Jak już mówiłem – zima i wiosną to będą dla Miedzi bardzo ważne chwile.

Wspominał pan niedawno, że wiosną ten zespół może grać o 40 procent lepiej…
Bo tak jest, w tej drużynie wciąż tkwią rezerwy. Zresztą jak zaczniemy grać o te 40 procent lepiej, to trzeba będzie dążyć do tego, by za jakiś czas znów podnieść jakoś o kolejne 40 procent. I tak dalej. Pewnie, że to brzmi tak trochę górnolotnie, ale trzeba sobie za każdym razem podnosić poprzeczkę i stawiać coraz trudniejsze cele.

To gdzie tkwią największe rezerwy?
Szybkość gry. Było wiele spotkań dobrych, a nawet bardzo dobrych w naszym wykonaniu, ale najlepszym sposobem na przeparkowanie tego autobusu rywali, o którym mówiliśmy, na to, by odjechał on z własnego pola karnego, jest szybsza gra od samego początku. Musimy być też mniej przewidywalni, a dzięki wymianie pozycji w odpowiednich sektorach boiska, stwarzać jeszcze więcej sytuacji. Miedź stać na to, stać ją na o wiele lepszą grę.

Co pana najbardziej zaskoczyło w tej rundzie?
Beniaminkowie. Ale chyba nie tylko mnie. Nie spodziewałem się, że będą tak mocni. Raków gra znakomicie. Widać, że trener Papszun od dłuższego czasu po swojemu układa ten zespół, widać, że wie, czego chce i że ten zespół konsekwentnie tę jego wizję realizuje. Graliśmy z nimi już dwukrotnie, ani razu nie udało się nam wygrać. To nie przypadek, że są na 3. miejscu. Tak samo zaskoczeniem jest Odra, wicelider. Również jeden z faworytów do awansu, co trzeba sobie otwarcie powiedzieć. Obie drużyny dodały niesamowitego kolorytu tej lidze. Oczywiście w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wiosną znów szykuje się liczna grupa chętnych do gry o awans, co jest bardzo dobre dla poziomu tej ligi. Murowani kandydaci kończą rok nieco niżej, ale przecież nie na tyle, by wiosną nie dołączyć do czołówki. W następnej rundzie to już będzie zupełnie inne granie. Kluczem będzie stabilna forma i doświadczenie. Ale emocji z pewnością nie zabraknie.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli