Dominik Nowak: Miedź zawsze walczy o ekstraklasę i o tym wiem

Autor wpisu: 7 lipca 2017 00:24

Tak, chcemy także, by zmiany personalne, jakie następują w drużynie, wpłynęły pozytywnie na mentalną przemianę Miedzi. By przyszli nowi piłkarze, którzy nadadzą nowy kształt tej drużynie. Jeśli chodzi i o sposób gry, i o wyznaczanie celów – przyznaje podpytywany o legnicką małą rewolucję Dominik Nowak.

„Małą rewolucję”, bo oczywiście zmiany, jakie następują w Miedzi – choć spore – nie są też jakimś wyjątkowym ewenementem na skalę ligi. Odeszło z tej drużyny grono piłkarzy zagranicznych: Petteri Forsell, Petteri Pennanen, Giannis Potouridis, Dejan Dżermanović czy Rumen Trifonow (choć akurat Bułgar to trochę inna historia niż reszta „gwardii zaciężnej”), ale oni byli zatrudniani na krótki okres w konkretnym celu. Tego, czego od nich oczekiwano, po prostu nie zrealizowali. Nawet, a może zwłaszcza Forsell, który zaliczył tragiczny spadek formy na koniec wiosny.
Z kolei młody Damian Rasak został „wyjęty” do ekstraklasy przez Wisłę Płock. Większe kontrowersje wśród fanów Miedzianki wzbudziło nieprzedłużenie umowy przede wszystkim z Tomaszem Midzierskim – można powiedzieć, że boiskowym symbolem klubu, czy Keonem Danielem – bardzo ważną postacią w grze defensywnej ekipy Ryszarda Tarasiewicza (jeszcze wówczas).
– To był efekt wcześniejszych decyzji podejmowanych przez szefów klubu, aczkolwiek koniec końców konsultowaliśmy je wspólnie. Wynika to z potrzeby racjonalnej przebudowy zespołu, nadania mu trochę nowego kształtu.
– Także w sferze mentalnej?
– Tak. Chcemy, by ta drużyna mentalnie się odświeżyła. Jeśli chodzi o sam sposób gry, ale także i myślenie o wyznaczonych celach drużyny.

A jakie to cele? Pytanie w przypadku Miedzi retoryczne. Prezes Martyna Pajączek już rok temu wyznała nam, że klub, któremu szefuje, od dwóch lat jest gotowy na awans do ekstraklasy. A jednak znów zamiast wymarzonego awansu było rozczarowanie. Znacznie większe, bo przecież Miedź wydawała się piłkarsko najsilniejsza.
Cel pozostaje więc niezmienny i trener Nowak zdaje sobie z tego sprawę: – Wiadomo, Miedź zawsze walczy o ekstraklasę i ja o tym wiem. Traktuję to jako bardzo ciekawe wyzwanie i od początku podkreślałem, że się go nie obawiam.

No dobrze. Ale w takim razie skoro tyle było o odejściach kluczowych piłkarzy, to kto za nich? Na pewno zwracają uwagę transfery piłkarzy świetnie znanych szkoleniowcowi z Wigier Suwałki: Adu Kwame, Omara Santany i Rafała Augustyniaka (ten ostatni formalnie z Jagiellonii, której jest piłkarzem). – Tak, ale chciałbym podkreślić, że ci piłkarze przyszli do nas, gdy stało się jasne, że z Wigier tak czy siak odejdą. Gdybym nie skusił ich na Miedź, poszliby po prostu gdzieś indziej. Nie jestem trenerem, który ma w zwyczaju zmieniając kluby zabierać ze sobą „swoich” piłkarzy. W tym wypadku trafiła się okazja i z niej skorzystaliśmy.
Miedź pozyskała także Pawła Zielińskiego ze Śląska Wrocław i Tomislava Bożicia z Wisły Płock. Obaj mają ekstraklasowe doświadczenie, ale uznanie budzi szczególnie transfer tego drugiego, bo Bożić w ostatnim sezonie był kluczowym piłkarzem Wisły przez większą część rozgrywek. – Nie było lekko – przyznaje Dominik Nowak. – Rozmawiałem z nim osobiście, oczywiście wiele zrobili tutaj działacze Miedzi. Koniec końców udało nam się go przekonać, by przyszedł do Miedzi i nam pomógł.
Ten transfer to niezbity dowód na to, o czym szkoleniowiec mówił powyżej – o świadomości celów drużyny. Taki piłkarz jak Bożić nie zdecydowałby się iść szczebel niżej, gdyby nie widział perspektywy gry w ciekawej drużynie nastawionej na awans. W budowaniu ekipy ważne było także przekonanie do przedłużenia kontraktów Pawła Kapsy, Jonathana de Amo, Marquitosa, Mladena Bartulovicia, Jakuba Vojtuša…
– No i Łukasza Garguły oraz Wojciecha Łobodzińskiego – uzupełnia trener Nowak. – To świetni piłkarze, ważne ogniwa tej grupy i wzorce do naśladowania, jeśli chodzi o sposób bycia, podejścia do obowiązków. Wyznaczają kierunki postępowania innym. Dla mnie to było bardzo ważne, że akurat ci piłkarze w Miedzi zostają. Teraz, po tych wszystkich zmianach i decyzjach, mamy już mniej więcej trzon zespołu, ale jeszcze nie przestajemy szukać i myśleć o tym, kim i na których pozycjach by się wzmocnić. Chciałbym docelowo mieć grupę 18, 19 naprawdę równorzędnych piłkarzy, z których każdy będzie w stanie dać jakość drużynie. Robimy to rozsądnie, bo już w tej chwili mamy grupę o dużej sile, jeśli chodzi o umiejętności indywidualne.

Miedzianka póki co kończy drugi tydzień przygotowań. Ma za sobą dwa mecze testowe: z Rakowem 1:1 i z Wartą Poznań 2:1, ale w obu grała w mocno eksperymentalnych składach z graczami testowanymi i z młodymi piłkarzami z legnickiej akademii. Teraz czas na szlifowanie taktyki i ustawień. Drużyn, które rosną w siłę w pierwszej lidze, nie brakuje. Miedź w tym gronie szykuje się wręcz galowo. Bo, jak mówi trener Nowak, cel jest oczywisty.

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli