Dominik NOWAK: Jaka będzie moja Miedź? Zwycięska!

Autor wpisu: 9 czerwca 2017 15:19

Stało się to, o czym informowaliśmy już cztery dni temu (TUTAJ) – Dominik Nowak został nowym trenerem Miedzi Legnica. Dziś podpisał kontrakt i oficjalnie został zaprezentowany jako następca Ryszarda Tarasiewicza. No to zamieniliśmy z Nowakiem kilka zdań między innymi o tym, jaka ta jego Miedź ma być – czy taka ostrożna jak za „Tarasia”, czy szalona – w pozytywnym tego słowa znaczenia – jak momentami Wigry, które prowadził w ubiegłym sezonie.

FUTBOLFEJS.PL: Wygląda na to, że wywróżyliśmy panu tę Miedź, choć w poniedziałek jeszcze nie chciał pan przyznać, że jest coś na rzeczy.
DOMINIK NOWAK: (ze śmiechem) Przed następnym losowaniem Lotto zapytam was w takim razie o liczby – pomoże mi pan trafić szóstkę.

Oj, tu nie było aż tak trudno się domyślić.
Rzeczywiście, trafny strzał, ale oferta z Miedzi nie była jedyną ofertą, jaką dostałem. I to powiedziałem – że mam kilka propozycji i je rozważam. Po drugie, zainteresowanie Miedzi nie było takim, które trwa trzy, czy cztery miesiące. Przecież wiadome było, że jeśli zespół awansuje do ekstraklasy, to Ryszard Tarasiewicz zapewne przedłuży tu swój kontrakt. Sytuacja rozwinęła się więc dynamicznie. Co nie zmienia faktu, że się cieszę, iż tu trafiłem.

Kwestia odległości od domu miała znaczenie? 
Miała, ale nie kluczowe. Rodzina jest w moim życiu bardzo ważna i skoro będę miał teraz okazję częściej bywać w domu, to tylko się cieszyć. Natomiast mówiłem to i będę podkreślał na każdym kroku, że pracę w Wigrach wspominam z ogromnym sentymentem. Przeżyłem tam wspaniałe chwile. I choć nie udało się awansować ani do finału Pucharu Polski, ani do ekstraklasy, uważam, że zrobiliśmy wspólnie kawał dobrej roboty. To był najlepszy czas w mojej trenerskiej karierze. Ale nadszedł czas na kolejne wyzwania. Sport nie znosi próżni – teraz będziemy przecież ze sobą rywalizować. Dlatego przeszłość muszę zamknąć i skoncentrować się na tym, co przede mną.

Na długo podpisaliście kontrakt?
Na rok.

Przejmuje pan bardzo mocny zespół. Wielu uważa, że potencjałem najmocniejszy, jaki grał w ubiegłym sezonie w pierwszej lidze.
Zdecydowanie tak.

Niemniej Miedź czeka chyba remont – właściciel klubu Andrzej Dadełło zapowiadał, że z częścią piłkarzy nie będą przedłużane kontrakty, skoro zespół nie zrealizował celu, jakim był awans do ekstraklasy. „Nowy trener dostanie budżet na zbudowanie nowego zespołu oraz wiarygodność klubu, który solidnie płaci na rynku. Jeśli chodzi o tych, którym kończą się umowy, to on zdecyduje o ich dalszej przydatności do zespołu” – powiedział. 
Na razie jesteśmy na etapie oceny poszczególnych zawodników i na pewno jeszcze za wcześnie, bym mówił, kto zostanie, a kto odejdzie. Na pewno dostaliśmy plan zbudowania, a właściwie dobudowania do tego trzonu, który tutaj jest, odpowiednich elementów tak, by powstał zespół jeszcze silniejszy od tego, którym Miedź dysponowała w minionym sezonie. Potrzebować będziemy zawodników o dużej jakości piłkarskiej, ale również mocnych mentalnie, charakternych, gotowych na podjęcie walki w każdych warunkach.

Właściciel klubu nie odpuszcza i wciąż podkreśla, że celem Miedzi jest i będzie awans do ekstraklasy, że trzeba mierzyć w najwyższe cele. Panu też to powiedział?
Tak, rozmawialiśmy o tym i sprawa jest dla mnie oczywista, że taki klub jak Miedź chce być jak najwyżej w tabeli. Nie padło hasło „Ekstraklasa albo śmierć”, ale przecież jasne jest, że po to tworzymy mocny zespół, by grać z nim o jak najwyższe cele.

To jaka ma być ta pana Miedź? Taka ostrożna, wyrachowana jak za Ryszarda Tarasiewicza, czy raczej bardziej szalona, jak momentami Wigry w ubiegłych rozgrywkach?
Jaka? Najlepiej zwycięska! Chcę, żeby grała ofensywnie. Nie obiecam, że będziemy strzelać po pięć goli w każdym meczu, ale na pewno będziemy duży nacisk kłaść na grę do przodu.

W Legnicy dużą wagę przykładają do swojej akademii, z której są bardzo dumni. Planuje pan włączyć kilku młodych chłopaków do pierwszej drużyny?
Tak. Zostaję nawet dziś jeszcze w Legnicy, bo o 18.00 gra drugi zespół, a w nim chłopcy z akademii właśnie. Muszę się im najpierw przede wszystkim przyjrzeć, by móc zweryfikować ich potencjał, umiejętności i możliwości. Będziemy oczywiście szli w kierunku wprowadzania tych chłopców do pierwszej drużyny, to oczywistość i tak trzeba. Ale ten proces trzeba przeprowadzić spokojnie i z głową. Nic na siłę, bo można tylko zrobić takim młodym zawodnikom krzywdę.

Oprócz Grzegorza Mokrego kogoś do Legnicy zabrał pan jeszcze z Wigier?
W tym temacie muszę być tajemniczy. Nie chcę uczestniczyć w procesie rozbioru Wigier, zresztą nie jestem zwolennikiem ciągania za sobą w nowe miejsce całej drużyny, z którą pracowałem wcześniej. Poza tym nie zapominajmy, że Miedź ma piłkarzy o bardzo wysokich umiejętnościach. Teraz jest kwestia dotarcia do tych chłopaków, żeby jeszcze mocniej w siebie uwierzyli. Zresztą już widzę, że to będzie bardzo fajny zespół. Na dzień dobry czuć taką pozytywną chemię, bardzo podobną do tej, jaka była w Suwałkach. Jest tu atmosfera do pracy. Trzeba to wykorzystać i dołożyć jeszcze jakość sportową, a o wyniki będę spokojny.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: I Liga | Miedź Legnica

  • GerardBukowski

    Już śpiewa z inaczej teraz miedź a nie Wigry którzy go wyciągnęli z nicoscici

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli