Dawajcie wreszcie tego Litwina. Czekamy, co pokaże Chvedukas w hicie z Miedzią

Autor wpisu: 31 marca 2017 13:30

Już chyba najwyższy czas przekonać się, ile wart jest ten piłkarz. No i czy był to faktycznie transferowy strzał w dychę – jak zapowiadano w Chojnicach. Karolis Chvedukas gotowy na walkę o punkty? Podobno tak. No to czekamy, co pokaże w hicie z Miedzią.

Pod nieobecność Pawła Zawistowskiego (pauzuje za czerwoną kartkę z meczu z Podbeskidziem) i Rafała Grzelaka (cztery żółte na koncie, więc też przymusowa przerwa) w zespole lidera zrobiła się dziura w środku pola. No, ale po to w Chojnicach budowano szeroką i wyrównaną kadrę, by z takimi problemami sobie radzić. I po to właśnie sprawdzono zimą reprezentanta Litwy. Nie by z ławki czy trybun oglądał, jak nowi koledzy walczą o ekstraklasę, tylko by sam w tej walce pomógł.
My w transferowym podsumowaniu zimy (najlepsze strzały z zagranicy na zapleczu ekstraklasy – TUTAJ) umieściliśmy Litwina na 2. miejscu. Mamy nadzieję, że nie na wyrost, tym bardziej że kompletnie przestrzeliliśmy z „jedynką” (był na niej Terence Makengo, ale zanim zdążył zadebiutować w barwach Zagłębia w meczu o punkty, zerwał ścięgno i już wiadomo, że w tym sezonie nie zagra – więcej o tym TUTAJ), choć na razie trudno cokolwiek powiedzieć o Chvedukasie, bo na swój oficjalny debiut w Chojniczance wciąż czeka.
Pytany przez nas niedawno trener Piotr Gruszka o to, kiedy zobaczymy tego piłkarza na boisku, odparł tylko „Karol wciąż musi pracować i udowadniać, że jest lepszym piłkarzem i w wyższej formie od tych, którzy grają w pierwszym składzie”. Tym bardziej że miał zaległości treningowe i zmagał się z drobnym urazem. Ale teraz ponoć wszystko jest już pod kontrolą.

– Długo pracowaliśmy nad tym transferem, nie było łatwo namówić Karolisa, by do nas przyszedł, ale ostatecznie udało się wszystko dopiąć – mówił nam dyrektor sportowy Chojniczanki Maciej Chrzanowski tuż po tym, jak Chvedukas podpisał w Chojnicach kontrakt. Patrząc na jego CV, faktycznie można było się z jednej strony dziwić, że wybrał taki kierunek, z drugiej oczekiwać, że w tej pierwszej lidze będzie błyszczeć. 18-krotny reprezentant Litwy (zagrał m.in. w towarzyskim meczu z Polską w 2014 roku), do tego 163 mecze, 23 bramki i 20 asyst w litewskiej ekstraklasie plus 8 spotkań w eliminacjach Ligi Europy, a ostatnio w chorwackiej ekstraklasie, w RNK Split (jesienią 13 meczów). – To taka typowa ósemka potrafiąca grać skutecznie w odbiorze, ale i kreatywnie, do przodu. W dodatku to bardzo rozbiegany, energiczny chłopak – charakteryzował Litwina Chrzanowski.

Minęły cztery wiosenne kolejki, a o Chvedukasie ni widu, ni słychu. Może więc teraz? Tym bardziej że Chojniczance przydałby się mały wstrząs. Zmiany oczywiście z jednej strony wymuszają kartki, ale z drugiej seria sześciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa. To liderowanie w jej przypadku zaczyna wisieć na włosku, tym bardziej że teraz czeka ją mecz chyba z najbardziej wymagającym zespołem tej wiosny, w dodatku z jedyną drużyną, która w tym sezonie znalazła na Chojniczankę sposób, czyli Miedź.
W Miedzi zresztą też jest zagraniczny zimowy zaciąg, o którym było równie głośno, więc bardzo chętnie przekonamy się, ile ten zaciąg jest wart. Na razie tydzień temu towarzysko legniczanie pokonali we Wrocławiu Śląsk 1:0, do czego mocno przyczynił się wspomniany zaciąg, czyli Mladen Bartulović, Dejan Djermanović i Giannis Potouridis. Czas na popis w walce o ligowe punkty.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Chojniczanka Chojnice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli