Dariusz Banasik wrócił do Pogoni Siedlce. – Rewolucji nie przewiduję, ale kilka zmian pewnie będzie – przyznaje

Autor wpisu: 5 grudnia 2017 21:31

Pogoń Siedlce ma nowego (starego) trenera. Wiosną zespół poprowadzi Dariusz Banasik, który właśnie podpisał tam kontrakt. To szkoleniowiec doskonale w Siedlcach znany. Jesienią w ubiegłym sezonie Pogoń pod jego wodzą była przecież rewelacją pierwszoligowych rozgrywek.

Niektórzy przestrzegają przed wchodzeniem drugi raz do tej samej rzeki, ale na Banasiku najwyraźniej nie robi to żadnego wrażenia. – Mam dobre wspomnienia z Siedlec, Pogoń ma dobre wspomnienia związane ze mną, więc myślę, że będzie dobrze – mówi nam szkoleniowiec.
O tym, że jest coś w temacie jego ewentualnego powrotu do Pogoni, pisaliśmy już w październiku, gdy klub rozstał się z Adamem Łopatką, a zespół w trybie tymczasowym prowadził Bartosz Tarachulski. – Trwają rozmowy, jest coś na rzeczy, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie – mówił nam wtedy szkoleniowiec.

Nic dziwnego, że w Pogoni o Banasiku nie zapominano. Pracował tam w rundzie jesiennej ubiegłego sezonu i to z bardzo przyzwoitym skutkiem. Rok 2016 skończył z Pogonią na 4. miejscu w pierwszoligowej tabeli, czego absolutnie nikt ani po nim, ani po jego zespole się nie spodziewał. Tym bardziej że początek sezonu miał taki, że pojawiło się wiele niezadowolonych głosów nawołujących do zwolnienia tego „nowicjusza” (był to dla niego pierwszy sezon w roli trenera na zapleczu ekstraklasy, wcześniej prowadził drugoligowy Znicz Pruszków, z którym wywalczył awans). Działacze wytrzymali jednak ciśnienie, a Banasikowi – jak to się mówi – zaczęło żreć. Do tego stopnia, że po jesieni dostał „propozycję nie do odrzucenia” z Sosnowca, gdzie właśnie rozstano się ze skonfliktowanym z szatnią Piotrem Mandryszem. Cel był tam jasny – walka o awans. I choć zabrakło punktu, to latem Banasik z Zagłębiem się nie rozstał, tylko dostał za zadanie przebudować drużynę i powalczyć z nią o ekstraklasę w nadchodzącym sezonie. Misja dobiegła jednak końca już po 4. kolejce i porażce z Miedzią w Legnicy.

Jasne było, że jeśli Banasik do Pogoni wróci, to najwcześniej zimą, bo przepisy zabraniają prowadzenia w jednej rundzie dwóch zespołów w tej samej klasie rozgrywkowej. – Zaczynamy przygotowania do rundy wiosennej. Od dziś wszystko już na mojej głowie. I odnośnie treningów, planów sparingowych i oczywiście transferów. Czy będzie dużo zmian? Raczej nie. Żadnej rewolucji nie będziemy robić. Po pierwsze, zawodnicy mają ważne kontrakty, a po drugie – Pogoń ma silną kadrę. Natomiast coś tam pewnie się w tej kadrze zmieni. Już zaczęliśmy w tym temacie działać – mówi nam Banasik.
Tarachulski, który prowadził zespół po zwolnieniu Łopatki, zostaje w sztabie. – Dobrze nam się współpracowało. W ogóle z większością osób z klubu się dogadywałem, więc myślę, że tym razem będzie podobnie. Większych zmian nie należy się spodziewać, jeśli chodzi o sztab – dodaje Banasik.

Inne artykuły o: I Liga | Pogoń Siedlce

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli