W Częstochowie ktoś zauważył wreszcie, że jest taki klub jak Raków. Brawo!

Autor wpisu: 18 października 2017 13:44

Dla Rakowa podobno nadchodzą lepsze czasy. Lepsze – jeśli chodzi o współpracę z miastem, czego zapowiedzią jest 500 tys. zł w ramach umowy „Promocja miasta poprzez sport – promocja poprzez piłkę nożną”. Pal licho tę kasę, choć pewnie w klubie nikt nią nie pogardzi. Dużo ważniejsze, by wreszcie władze Częstochowy zaczęły doceniać to, co robi Raków. No i by wreszcie zrobiły coś z tym stadionem, który straszy całą pierwszą ligę.

Ta lekka szydera w tytule to oczywiście z troską o pierwszoligowego beniaminka, bo od początku sezonu nie dało się ani ukryć, ani nie zauważyć, że Raków to takie niechciane dziecko swojego miasta (podobno objawy tego stanu rzeczy występowały już dłużej, jeśli tak, to tym gorzej). A już wtopa z odwołaniem transmisji z meczu z Katowicami w sierpniu utwierdziła nas w przekonaniu, że ktoś tam w Częstochowie powinien się mocno zawstydzić, założyć wór pokutny na głowę i spróbować pomału to wszystko jakoś naprawiać.

Raków pod względem piłkarskim to naprawdę duża klasa. Zespół, który absolutnie w niczym nie ustępuje w tej lidze nikomu, a pod wieloma względami kilka innych drużyn na pewno przewyższa. W Rakowie wszystko jest pierwszoligowe – organizacja, kadra, sztab, piłkarska jakość. Wszystko poza tym, na czym się futbol konsumuje, czyli poza stadionem. Trudno w ogóle zrozumieć, jak to możliwe, że w tak dużym mieście piłkarski stadion nie spełnia najprostszych wymogów dotyczących telewizyjnej transmisji. W Polsacie Sport złapali się za głowy, jak zobaczyli zaplecze techniczne obiektu, na jakim mecze rozgrywa Raków, no i odwołali w sierpniu zaplanowaną transmisję z meczu 4. kolejki z GieKSą. Gospodarz, czyli Miejski OSiR, czyli de facto miasto Częstochowa, nie był w stanie dać gwarancji zabezpieczenia na to spotkanie wymaganych przez Polsat Sport zobowiązań dotyczących infrastruktury obiektu.

Był to obciach przede wszystkim dla miasta. Obciach, po którym chyba wyciągnięto wnioski, bo w sobotę Polsat Sport robi drugie podejście do Rakowa i przyjeżdża pokazać spotkanie z Tychami. Tym razem transmisja ma już dojść do skutku, co nota bene jest jednym z punktów wspomnianej umowy klubu z miastem.
Oby była to zapowiedź lepszej współpracy na linii władze Częstochowy – RKS Raków. Zasługują na to i ludzie pracujący w Rakowie, i kibice tej drużyny. Tym bardziej że w niedalekiej przyszłości cele mają sięgać jeszcze wyżej. – W tym sezonie chcemy się w tej lidze spokojnie zadomowić, okrzesać się w tym towarzystwie i pomału zwiększać siłę zespołu, budować go tak, by w niedalekiej przyszłości był gotowy podjąć się walki o ekstraklasę. Projekt fajny i ma tę poważną zaletę, że jest jak najbardziej realny. Ale do tego muszą być podstawy. I przez najbliższe dwa lata chcemy te podstawy zbudować. Między innymi zwiększyć budżet, no i liczymy, że w tym czasie wreszcie pojawią się poważne plany przebudowy stadionu – mówił nam niedawno trener Marek Papszun. Bez odpowiedniej współpracy klubu z miastem będzie to raczej niemożliwe, dlatego dobrze, że ktoś w Częstochowie dostrzegł wreszcie, jest taki klub jak Raków.

Inne artykuły o: I Liga | Raków Częstochowa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli