Coraz ciekawszy ten wyścig zbrojeń między Stalą a Rakowem

Autor wpisu: 4 lutego 2018 12:56

Wiosną będą w gronie tych, którzy stoczą pasjonującą walkę o awans do ekstraklasy – co do tego nie mamy wątpliwości, ale już teraz ta ich rywalizacja nabrała niesamowitego przyśpieszenia. Nikt tej zimy nie zbroi się tak jak Raków i Stal. A przecież już jesienią wydawało się, że jedni i drudzy mają całkiem mocną pakę…

Niektórzy mówią, że lepsze jest wrogiem dobrego, ale najwyraźniej w Mielcu i Częstochowie wychodzą z innego założenia. Mianowicie takiego, że od przybytku głowa nie boli. I trzeba powiedzieć, że te ich zimowe zakupy to – jak na ten poziom rozgrywkowy – zakupy bardzo obiecujące.
Zbigniew Smółka jakiś czas temu w rozmowie z nami przyznał, że Raków robi zimą transfery na poziomie nie pierwszej ligi, ale środka tabeli ekstraklasy. Trener Stali dobrze się czuje w tego typu grze, lubi zrzucać presję na innych, jest w tym fachowcem dużej klasy, ale w tym przypadku trudno nie przyznać mu racji. W Częstochowie tej zimy poszli naprawdę grubo – Zachara, Formella, Szumski, Rachmanow, Radwański, Szczepański (o zakontraktowanym od 1 lipca Domańskim z Puszczy nie wspominamy), a to jeszcze nie musi być koniec, bo Marek Papszun wciąż testuje jakichś piłkarzy (w sobotnim sparingu z Miedzią na obronie zagrał jeden z takich piłkarzy). Niedawno napisaliśmy, że z taką ekipą aż głupio będzie nie wywalczyć awansu. Raków zresztą już przez wielu został nazwany pierwszoligowym królem zimowego polowania. I trudno się z tym nie zgodzić, choć prawda jest taka, że Stal niewiele (o ile w ogóle) mu w tym nie ustępuje.

– Potrzebujemy pięciu piłkarzy. Obrońcę za Grynczowa, trzech zawodników do drugiej linii za Bernhardta oraz kontuzjowanych Waldka Gancarczyka i Łukasza Wrońskiego, a także napastnika. Tylu sprowadzimy w tym oknie transferowym, by wyrównać kadrę pod względem jakości – mówił nam na początku stycznia Smółka. No i piątka jest  (zakontraktowanego od 1 lipca Prokicia nie liczymy) – Sobczak, Dobrotka, Arak, Nowak i pozyskany wczoraj Šoljić. Ten ostatni nabytek to 30-letni defensywny pomocnik z Chorwacji, który jesień zanotował 16 występów w rumuńskiej ekstraklasie w barwach ACS Poli Timișzoara, a za sobą ma występy w Chorwacji, Szwajcarii, Czechach i Mołdawii. Jak na naszą pierwszą ligę, CV imponujące. No i do tego wszystkiego można dorzucić Majeckiego, który zostaje w Mielcu na rundę wiosenną, co jeszcze dwa tygodnie temu nie było wcale takie pewne.
Smółka może więc chwalić transfery Rakowa i zrzucać presję na Papszuna, ale prawda jest taka, że Stal już dawno tak mocnej drużyny nie miała. Drużyny budowanej rozsądnie, złożonej z piłkarzy, którzy chcą w tej Stali grać i których nie trzeba było do przyjazdu do Mielca długo namawiać.

Tak więc z tym zespołem wiosną kibice Stali śmiało mogą myśleć o skutecznej walce o awans, choć – jak przyznaje Smółka – na razie w Mielcu ciśnienia na to wielkiego nie ma i nic się nie stanie, jeśli wiosną atak na ekstraklasę się nie powiedzie. Bo chodzi przede wszystkim o to, by ten zespół z głową i systematycznie wzmacniać, tak by w przyszłym sezonie był gotów powalczyć o najwyższe cele.
Co ciekawe, dokładnie z takiego samego założenia wychodzą w Rakowie. Niemniej jedni i drudzy postanowili kuć żelazo póki gorące, czemu akurat trudno się dziwić. No i m.in. dzięki czemu najbliższa wiosną w pierwszej lidze zapowiada się pasjonująco.

Inne artykuły o: I Liga | Raków Częstochowa | Stal Mielec

  • A

    Stal nie niedawno a jeszcze nigdy w nowożytnej historii tego klubu tak mocnej kadry nie miała ????

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli