Chrobry mocno podbudowany po zimie. Mamrot: Tak udanego okienka od lat nie było

Autor wpisu: 26 lutego 2017 17:32

Chrobry Głogów w ostatnim sparingu przed ligą pokonał w dość prestiżowej rywalizacji GKS Katowice 1:0. – Cieszę się, że mogliśmy zagrać z mocnym przeciwnikiem. A wynik? Nie chodzi o to, kto z kim wygra w sparingu, tylko kto z kim wygra w lidze – uspokaja trener Chrobrego Ireneusz Mamrot.

Zresztą nie obyło się bez strat. Z urazem mięśnia łydki boisko musiał opuścić Michał Michalec i trudno powiedzieć, czy kilka najbliższych dni wystarczy, by był w pełni zdrów na mecz o punkty ze Zniczem Pruszków (sobota, 18). Chrobry zmuszony był trenować przede wszystkim na sztucznych nawierzchniach – na mecz z Katowicami wyszedł na normalne boisko po zaledwie dwóch treningach na trawie. To mogło mieć wpływ na uraz Michalca.
Nieustanne balansowanie między sztucznymi i naturalnymi nawierzchniami to zmora większości klubów w czasie zimowych przygotowań. Także w sobotę trener Podbeskidzia Jan Kocian stracił swojego kluczowego napastnika przez grę z kolei na sztucznej nawierzchni (TUTAJ). Głośno na brak odpowiednich boisk od powrotu z Turcji pomstuje choćby Michał Probierz (TUTAJ).

 

Wracając do sparingu – nawet, jeśli przyjąć punkt widzenia trenera Chrobrego, z pewnością głogowianie podbudowali się przed startem ligi. Oba zespoły zagrały w najsilniejszych składach, a moc Katowic – jednego z poważniejszych kandydatów do awansu – jest znana. Chrobry zresztą zimą wygrał wszystkie sparingi z rywalami z pierwszej ligi: także z Kluczborkiem i Stomilem. Ograł także lidera drugiej ligi – Raków, zremisował ze Śląskiem, przegrał z walczącą o pierwszą ligę Odrą Opole 0:1. Jedyna wyraźna porażka – z Zagłębiem Lubin 0:4, ale Chrobry był wtedy na początku przygotowań. Druga przegrana z Lubinem 0:2 znów jest kompletnie niemiarodajna, bo dla Lubina był to mecz w zastępstwie odwołanego z Górnikiem Łęczna – czyli w normalnym terminie ligowym, gdy Chrobry był w zupełnie innym miejscu przygotowań.

– Cieszę się przede wszystkim z tego, że mieliśmy bardzo wymagających przeciwników w tych sparingach. Ekstraklasa, nasi rywale z ligi i wyraźna czołówka drugiej ligi. Po tych meczach mogę być zadowolony z tego, jak popracowaliśmy nad defensywą. I chodzi mi o defensywną grę całego zespołu. Gdzieś trochę przy tym uciekła nam ofensywa, ale teraz to odrabiamy. Do ligi wszystko będzie dobrze. W meczu z Katowicami podobała mi się motywacja chłopaków. Chcieli grać tak jak sobie to wypracowaliśmy i chcieli wygrać. Zresztą na marginesie muszę powiedzieć, że Katowice też wyglądały w tym meczu bardzo dobrze. To było po prostu niezłe spotkanie, jeśli chodzi o grę w piłkę – komentuje trener Mamrot.

Szkoleniowca cieszy też sytuacja kadrowa w zespole. Oprócz Bartosza Kwietnia, który musiał wrócić do Korony Kielce, nie odszedł nikt z wiodących postaci zespołu. Za to kilku piłkarzy przyszło i to takich, którzy mogą mieć realny wpływ na grę zespołu na czele z „legijnym” Mateuszem Wieteską, ukraińskim pomocnikiem Serhijem Nepołowem, czy bułgarskim bramkarzem Anatolijem Gospodinowem.
– Faktycznie mogę powiedzieć, że to jedno z naszych najbardziej udanych okienek transferowych. Od lat takiego nie mieliśmy. Trafiło do nas sześciu piłkarzy, z których każdy może walczyć o grę w pierwszym składzie i każdy może dać temu zespołowi coś znaczącego. Wszyscy są młodzi, chcą się uczyć futbolu i grać. To powoduje, że zwiększyła się też rywalizacja i ci ze „starego składu” też idą dzięki temu w górę. Ale nabytki to nie wszystko. Teraz z nich wszystkich trzeba jeszcze zrobić dobrze funkcjonujący zespół – mówi trener Chrobrego.
– Jak wam się udało z tym Gospodinowem? 22-letni chłopak z CSKA Sofia, który ma ponad 20 meczów w bułgarskiej ekstraklasie, zdobył Puchar Bułgarii?
– Wiem, wiem, aż dziwne, prawda? Z takim cv… Przyznaję – mieliśmy trochę szczęścia. Szukaliśmy bramkarza głównie podpatrując tych, którzy w ekstraklasie są rezerwowymi. Ale zgłosił się do nas menedżer Gospodinowa. Obejrzeliśmy kilka jego meczów, wzięliśmy na testy, zagrał z nami w sparingach i… podpisaliśmy półtoraroczny kontrakt. Robi bardzo dobre wrażenie jako bramkarz, a ma do tego świetny charakter. W CSKA tej jesieni grał tylko w pucharze, w lidze nie miał szansy, a dla niego priorytetem jest gra. I zdecydował, że chce się pokazać w innej lidze niż bułgarska. U nas ma na to szansę.

Inne artykuły o: Chrobry Głogów | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli